TOMASZ KAŃSKI

radca prawny, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak

Wprowadzenie możliwości niejednolitego głosowania przez akcjonariusza może spowodować utrudnienia w przeprowadzaniu walnych zgromadzeń oraz prawdopodobnie przyczyni się także do wzrostu kosztów obsługi walnych zgromadzeń spółek akcyjnych, w tym niepublicznych. Spółki, przygotowując walne zgromadzenia, będą musiały podjąć kroki umożliwiające akcjonariuszowi niejednolite głosowanie. Obecnie w przypadku tajnego głosowania danej uchwały (a zgodnie z art. 420 par. 2 k.s.h. żądanie utajnienia głosowania uchwały może zgłosić każdy uczestnik głosowania) akcjonariusz otrzymałby jedną kartę do głosowania obejmującą łączną liczbę posiadanych przez niego głosów. Po wejściu w życie nowych przepisów spółka będzie musiała tak zorganizować tajne głosowanie, aby stworzyć akcjonariuszowi możliwość skorzystania z niejednolitego głosowania. To oznacza, że albo na każdy głos posiadany przez akcjonariusza spółka będzie musiała mu wydać osobną kartę, albo też zastąpić papierowe karty nowoczesnymi urządzeniami elektronicznymi, które umożliwią akcjonariuszowi dowolny rozkład swoich głosów w głosowaniu.

Dla zilustrowania wynikających problemów załóżmy, że mamy do czynienia z niewielką spółkę akcyjną, mającą dziesięciu akcjonariuszy, z których każdy posiada 500 głosów. Do tej pory w przypadku tajnego głosowania każdy z akcjonariuszy otrzymałby jedną papierową kartę, która uprawniałaby go w sumie do 500 głosów. Po wejściu w życie nowych przepisów spółka będzie musiała być przygotowana na konieczność wydania każdemu z akcjonariuszy 500 kart. Nie można przecież wykluczyć możliwości, że dany akcjonariusz posiadający 500 głosów postanowi oddać np. 300 głosów za, 150 głosów przeciw, zaś wstrzymać się od głosowania 50 głosami. Zatem, jeśli do tej pory do podliczenia głosów wystarczało zweryfikować dziesięć kart oddanych przez dziesięciu akcjonariuszy, to po zmianie przepisów spółka będzie musiała obliczyć wyniki głosowania nad tylko jedną uchwałą, weryfikując 5000 kart do głosowania (10 x 500 głosów). Można sobie wyobrazić, jak wydłużą się obrady takiego zgromadzenia z uwagi na czas konieczny do wypełniania przez akcjonariuszy kart do głosowania oraz podliczenia wyników głosowania tylko jednej uchwały. Aby tego uniknąć, spółka będzie zmuszona korzystać z elektronicznych urządzeń do obsługi głosowania, co łączy się z koniecznością ponoszenia dodatkowych kosztów.