Grupa Fotka uruchomiła serwis mikroblogowy Spinacz.pl. To kolejna polska wersja popularnego na świecie serwisu Twitter.
Spinacz.pl to najmłodsze dziecko Rafała Agnieszczaka, właściciela Grupy Fotka.pl, który chce skorzystać z ogromnej popularności serwisów mikroblogowych. Absolutnym hitem światowym jest Twitter.com, w którym internauci komunikują się za pomocą nie więcej niż 140 znaków.
Spinacz to drugi polski klon Twittera po działającym od września 2007 r. serwisie Blip.pl, który ma już kilkaset tysięcy zarejestrowanych użytkowników. Serwis jest własnością spółki GG Network, właściciela m.in. komunikatora Gadu-Gadu. Sama spółka należy natomiast do południowoafrykańskiego funduszu Naspers, który kupił też udziały w serwisie aukcyjnym Allegro.
Z Twittera korzysta już ponad 23 mln użytkowników na całym świecie, a sławny stał się m.in. za sprawą takich wydarzeń, jak choćby wybory w Iranie, o których ludzie na bieżąco informowali się na Twitterze, wyprzedzając agencje prasowe czy telewizje. Ale najczęściej internauci wykorzystują serwis, by napisać, co np. jedli dziś na śniadanie. Choć serwis nie wie, jak zarabiać, kolosalne pieniądze chcieli wyłożyć za niego m.in. Microsoft i Apple. Przyciąga jednak użytkowników, a na podobny efekt w przypadku Spinacza.pl liczy Rafał Agnieszczak, właściciel takich serwisów jak Fotka.pl, serwisu aukcyjnego Świstak.pl czy Emuzyka.pl. Jego głównym celem będzie więc zwiększanie ruchu w tych serwisach.
– Spinacz wykracza poza mikrobloging, bo pozwala na integrację z innymi serwisami, aby w automatyczny sposób można było publikować w nim aktywności z tych serwisów, dodane zdjęcia, zmiany statusu – tłumaczy Rafał Agnieszczak.
1: Prawnik z IP: 89.74.172.* (2009-07-18 10:11)
kolejny klon - brawo innowacyjnym pomysłom ! ...
2: dzielnyiloczyn z IP: 89.230.136.* (2009-07-30 17:18)
Jaka jest poliityka pana Rafała A.? Zrzynać pomysły innych i promować poprzez fotkę.pl. Przeciętny nastolatek chcąc spradzić co to, nieodwracalnie połączy swoje konto z nowym serwisem. Jest to nic innego jak sztuczne nadmuchiwanie statystyk (forma nieuczciwej konkurencji). Internet standard będzie monitował o nagłym skoku nieznanej wcześniej witryny, lecz powodem popularności nie będzie wcale jego nowatorstwo czy jakość. Jednym słowem gangster biznesu z tego jegomościa. Raz mu się udało i ciągnie z tego ile może.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




