Polska nie może liczyć na wsparcie w rozwiązywaniu kryzysów gazowych. Interwencja nie leży w interesie państw nieuzależnionych od rosyjskiego gazu.
Publikacja: 16 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 16 lipca 2009, 10:07
Komisja Europejska przekaże dziś Radzie UE projekt rozporządzenia, które ma poprawić bezpieczeństwo dostaw gazu dla państw Unii. Polska i kraje uzależnione od jednego źródła zaopatrzenia w gaz, głównie Rosji, na nim nie zyskają. Eksperci spodziewają się, że część korzystnych dla nas rozwiązań zostanie zmienionych.
– Niektórym silnym grupom interesów w UE nie na rękę mogą okazać się przepisy dające możliwość korzystania przez kraj, do którego przestał płynąć gaz, z zapasów innego państwa – zdradza unijny urzędnik.
Nowelizacja zakłada, że mechanizmy pomocy solidarnościowej będą mogły zostać uruchomione, gdy choćby w jednym z krajów wstrzymane zostaną dostawy gazu. Przedstawiciel KE przyznał jednak w rozmowie z GP, że finalnie przepisy będą mniej konkretne.
– Członkowie Wspólnoty, których styczniowy kryzys gazowy nie dotknął tak boleśnie jak Polskę, nie widzą potrzeby wzmacniania obowiązujących regulacji – twierdzi.
Głosowanie w Parlamencie Europejskim we wrześniu. Rozporządzenie będzie mogło wejść w życie w październiku. Według KE bardziej realny termin to jednak początek 2010 r.
Zdaniem Andrzeja Sikory, dyrektora Instytutu Studiów Energetycznych, przepis w formie proponowanej przez KE byłby dużym krokiem w poprawie bezpieczeństwa UE.
– Zdaję sobie jednak sprawę, że nie leży to w interesie niektórych państw i wielkich koncernów – podkreśla Andrzej Sikora.
Mechanizmu uruchamianego w czasie kryzysu w ramach tzw. solidarności energetycznej obawiają się głównie Niemcy.
Dziś zespół negocjacyjny Ministerstwa Gospodarki wyjeżdża do Moskwy na kolejną turę rozmów w sprawie długoterminowego kontraktu z Gazpromem.
– Mam nadzieję, że porozumienie zostanie parafowane – zdradza wysoki urzędnik MG.
Założenie jest takie, by w trakcie wizyty w Polsce premiera Rosji Władimira Putina, planowanej na początek września, porozumienie dotyczące uregulowania dostaw gazu ziemnego w latach 2010–2022 zostało ostatecznie podpisane. Wielkość dostaw jest tajemnicą.
– Chcemy, by uwzględniały one fakt, że od 2014 roku będziemy się już zaopatrywać w skroplony gaz ziemny z Kuwejtu – dodaje nasz rozmówca.
1: Owczy pęd Tuska do UE z IP: 91.208.150.* (2009-07-16 07:37)
Tej solidarności nie było i nie będzie. Przykładem stocznie niemiecki, które Merkel dofinansowuje, a nam kazali zlikwidować i sprzedać. Przykladów innych jest wiele. Tymczasem najważniejsze: należy dbać o własny kraj, obywateli i interes narodowy. Liczą się czyny, a nie gesty (poklepywanie po plecach). Ale dla Tuska najważniejksza propaganda sukcesu w każdej sytuacji.
2: nasze kryzysy oni mają w d...alekim poważaniu z IP: 83.11.230.* (2009-07-16 11:07)
Kołchoz dla eksploatacji krajów wyniszczonych komunizmem przez najbardziej ekspansywne i posiadające przewagę bezwzględne gospodarki a nie żadna urojona solidarność taka jest naga prawda
Wolny rynek energii to dla potentatów takich jak Niemcy, Francja i Rosja czysta utopia a my chcemy sprzedać im całą energetykę
3: jaskółka z IP: 83.9.6.* (2009-07-16 11:28)
Jasne Merkel dogada się z Putinem tak jak kiedyś Stalin z Hitlerem. My dostaniemy w spadku ochronę europejskiej Natury 2000 i jak zawsze będziemy sumieneim Europy. Do tego zresztą dąży Tusk ze swoim ministrem środowiska i GDOŚ. A gdzie polacy!!! Samorząd!!!Konstytucja!!! Prywatny włąściciel!!! Władza przewiduje to wszystko do odstrzału w imię europejskich stołków. Złodziej z rządu wara wam od polaków i ich własności. Oddajcie to co już nakradliście.
4: " Wspaniała Unia". z IP: 89.79.116.* (2009-07-16 13:43)
DUŻE KRAJE UNII POTRZEBUJĄ:
- rynków zbytu ;
- taniej siły roboczej.

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




