Prowadząc ośrodek jeździecki, możemy liczyć na zysk na poziomie nawet 300 zł dziennie. Rozszerzając ofertę o propozycje dla grup zorganizowanych oraz dodatkowe usługi (wynajem powierzchni w stajni, przejazd bryczkami, kuligi, wczasy w siodle), mamy szansę zarobić drugie tyle.

Dla małych i dużych

Średnio godzina jazdy konnej może kosztować 20–35 zł. Cena za prowadzenie dziecka na kucyku to około 60 zł za godzinę. 20-minutowa przechadzka kosztuje 15–25 zł. Za jazdę w terenie z instruktorem weźmiemy 40–60 zł za godzinę. Przyjmując, że konie mogą pracować maksymalnie osiem godzin dziennie, łatwo wyliczyć, że posiadając 20 koni, w tym pięć kucyków, przy maksymalnym obłożeniu nasz dzienny przychód sięgnie 6 tys. zł. W rzeczywistości nie zdarza się, by wszystkie konie jeździły cały dzień. Przyjmuje się, że wykorzystanie możliwości ośrodka w 30 proc. jest dobrym wynikiem. To i tak daje obrót dobowy na poziomie blisko 2 tys. zł. Przy kosztownym utrzymaniu konia nie mamy szans na zysk większy niż 15 proc. W efekcie dziennie zarobimy niemal 300 zł; miesięcznie – prawie 9 tys. zł. Oznacza to, że średnio jeden koń generuje zarobek na poziomie 450 zł.

Problem w tym, że popyt na szkoły jeździeckie panuje właściwie przez 6 miesięcy w roku. Aby zimą nie konsumować zysków z lata, warto zainwestować w krytą ujeżdżalnię. Dzięki niej zyski z ośrodka jeździeckiego można czerpać przez cały roku. Pod ogrzewanym namiotem możliwa jest bowiem jazda nawet przy minusowych temperaturach.

Koński hotel

Ponadto warto – poza kursem jeździeckim i jazdą rekreacyjną – prowadzić pensjonat dla koni. Wynajem boksów to biznes całoroczny. Za samo wynajęcie jednego boksu w stajni dostaniemy od właściciela konia, który będzie go tam przetrzymywał, minimum 400–500 zł miesięcznie. W kwocie tej wliczone jest wyżywienie oraz codzienny wypas na pastwisku. Często za pielęgnację konia trzeba płacić dodatkowo. Średnio ceny za takie kompleksowe utrzymanie zwierzęcia kształtują się na poziomie 700–900 zł, a czasami sięgają nawet 1000 zł za miesiąc. Najmując trzy boksy, możemy liczyć na dodatkowe 18 tys. zł rocznie.

Ośrodki jeździeckie coraz częściej uczestniczą w różnego rodzaju imprezach dla grup zorganizowanych (imprezy firmowe, integracyjne, wczasy w siodle, obozy i kolonie). Zimą proponują kuligi połączone z pieczeniem kiełbasek, latem jazdy bryczkami i powozami. Zdarza się, że dziennie trzeba obsłużyć nawet dwie 30-osobowe grupy. A to oznacza zarobek na poziomie nawet 300–360 zł.

Dodatkowe zyski można czerpać poza tym z wynajmu pokoi na terenie stadniny (70–100 zł/doba), oprowadzania dzieci po ośrodku i pokazów skoków przez przeszkody (5–15 zł), a także obsługi ślubów (przejazd bryczką – 100–200 zł za godzinę) czy organizowania zajęć hipoterapeutycznych (40 zł za 30 min.).

500 zł można zarobić dodatkowo miesięcznie, wynajmując boks w stajni