Naczelny Sąd Administracyjny uznał wczoraj, że art. 72 ust. 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej, dotyczący zwrotu nadpłaty podatku, nie zawiera warunku, zgodnie z którym podatnik nie może otrzymać nadpłaty, gdy nie poniósł ciężaru ekonomicznego podatku.

Jak wynika z uzasadnienia uchwały NSA, koszt zwrotu poniesie budżet państwa, czyli podatnicy.

Winny całej sytuacji jest ustawodawca, ponieważ nie dostosował przepisów ustawy o podatku akcyzowym do dyrektywy energetycznej i nie wprowadził do Ordynacji podatkowej żadnego warunku, który nie pozwalałby na zwrot podatku w sytuacji, gdy podatnik bezpodstawnie się wzbogacił. Europejski Trybunał Sprawiedliwości na to pozwala.

O stwierdzenie nadpłaty, czyli w praktyce o zwrot akcyzy wystąpili do urzędów celnych producenci energii ze wszystkich polskich grup energetycznych. Prawdopodobnie zrobiły to też elektrownie należące do zagranicznych inwestorów, ale nie udało nam się tego potwierdzić.

– Na razie nie komentujemy tej sprawy – powiedział Sebastian Włodarski, rzecznik CEZ Polska.

Jak mówi GP Krzysztof Sachs, partner w Ernst & Young, eksperci szacują, że kwota podatku do zwrotu wszystkim producentom może sięgnąć nawet 10 mld zł. Z informacji przekazanych przez polskie grupy wynika, że wartość nadpłaty szacują one łącznie na ponad 4,7 mld zł. To w przybliżeniu równowartość budowy jednego nowego węglowego bloku energetycznego o mocy 800 MW. W lutym 2009 r. Południowy Koncern Energetyczny z grupy Tauron Polska Energia wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty w podatku akcyzowym za rok 2008 w wysokości 313,2 mln zł, ale dostał decyzję odmowną.

– Urząd celny odmówił stwierdzenia nadpłaty, uzasadniając swoje stanowisko tym, iż to nie spółka poniosła ostateczny ciężar podatku. W związku z powyższym PKE złożył w czerwcu tego roku odwołanie od tej decyzji – mówi Paweł Gniadek, rzecznik Tauron Polska Energia, do którego należy Południowy Koncern Energetyczny.