Przyjęty we wtorek przez rząd projekt nowelizacji tegorocznego budżetu, to projekt "stabilizacji finansów publicznych i gospodarki" - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej minister finansów Jacek Rostowski. Sejm może zająć się projektem na posiedzeniu 14 lipca.
Publikacja: 7 lipca 2009, 17:33 Aktualizacja: 7 lipca 2009, 19:17
"Rząd koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jest ostatnim rządem, który chciałby podwyższać podatki"
Dodał, że po stronie wydatków rząd już w styczniu przygotował program awaryjny (cięć wydatków w wysokości prawie 18 mld zł - PAP), który został wprowadzony bardzo szybko.
"Jest jasne, że oszczędności rozłożone w całym roku są mniej drastyczne, niż gdyby musiały być skoncentrowane w drugiej połowie roku, po nowelizacji" - tłumaczył.
Pytany o to, czy rząd przewiduje ewentualnie drugą nowelizację budżetu odpowiedział, że "absolutnie nie", pod warunkiem, że nie będzie trudnych sytuacji w gospodarce światowej.
"Rząd koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego jest ostatnim rządem, który chciałby podwyższać podatki" - zapewnił.
"Zawsze lepiej jest oszczędzać na wydatkach, zawsze lepiej jest unikać wzrostu podatków, jeśli tylko można"
"Podwyższenie podatków jest ostatecznością. Jeżeli do tego przystąpimy, to dlatego, że nie będzie innej możliwości, aby zapewnić bezpieczeństwo finansów publicznych. Zawsze lepiej jest oszczędzać na wydatkach, zawsze lepiej jest unikać wzrostu podatków, jeśli tylko można" - uważa Rostowski.
Według niego "jedyna rzecz, która jest jeszcze gorsza od podwyższenia podatków, to stworzenie sytuacji, w której stabilność finansów publicznych jest zagrożona".
"Wtedy zamiast płacić podatkiem bezpośrednio z naszej kieszeni, płacimy mniej obserwowalny, ale tak samo bolesny podatek w formie wyższych kosztów obsługi naszego długu" - powiedział minister. Wyjaśnił, że w takim przypadku pieniądze, które miałyby być przeznaczone na wydatki socjalne albo rozwojowe, musiałby być przekazane na obsługę długu publicznego. Zaznaczył, że rząd nie zawaha się podnieść podatków, jeżeli "alternatywy byłyby jeszcze gorsze".
Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała, że z informacji z Sejmu wynika, iż 14 lipca odbędzie się pierwsze czytanie projektu. "Pomiędzy 14 a 17 lipca odbędą się posiedzenia właściwych komisji sejmowych, które przygotują opinie do przedkładanego projektu i przekażą je do Komisji Finansów Publicznych (...) Drugie czytanie jest przewidziane w dniu 17 lipca. (...) Trzecie czytanie przewidziane jest na 18 lipca" - powiedziała.
"Nie otrzymałem żadnego zaproszenia ze strony pana prezydenta"
Minister Rostowski dodał, że jest gotów spotkać się z prezydentem Lechem Kaczyńskim w sprawie nowelizacji tegorocznego budżetu, ale jak dotąd nie otrzymał zaproszenia.
W ubiegłym tygodniu szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki powiedział PAP, że jest prawdopodobne spotkanie prezydenta L. Kaczyńskiego z ministrem finansów Jackiem Rostowskim w sprawie nowelizacji tegorocznego budżetu.
"Nie otrzymałem żadnego zaproszenia ze strony pana prezydenta. Jestem oczywiście gotów spotkać się, bardzo chętnie, bo uważam, że jest o czym porozmawiać" - zadeklarował we wtorek minister.
Przyjęta przez rząd we wtorek nowelizacja ma także usankcjonować zaplanowane przez MF cięcia w wydatkach budżetowych na łączną kwotę ponad 21,13 mld zł. Z tego 10,5 mld zł to ograniczenia w rezerwach celowych, a 9,7 mld zł to oszczędności wynikające ze zmiany finansowania infrastruktury drogowej. Koszty te, zamiast budżetu, poniesie Krajowy Fundusz Drogowy.
1: emeryt. z IP: 77.252.50.* (2009-07-07 21:56)
do dupy z takim rzadem co tylko zabieraja najbiedniejszym
2: KLAWISZ z IP: 94.251.177.* (2009-07-07 22:23)
POWIEDZ TO WAŚĆ TYM MŁODYM FANOM PLATFORMY! ONI MYŚLĄ ,ŻE NIGDY SIĘ NIE ZESTARZEJĄ ! ALBO LICZĄ NA TO ŻE NIE DOŻYJĄ EMERYTURY ? PRZY TAKIEJ POLTYCE ZDROWOTNEJ WSZYSTKO JEST MOŻLIWE!
3: abc z IP: 80.48.45.* (2009-07-07 23:36)
JVR zapomniał dodać, że dodatkowe wpływy zapewnią mu również przetrzymywane na rachunkach MF środki z 1% wykazywane w PIT-ach rocznych, które winny być przekazywane bezzwłocznie organizacjom pożytku publicznego - żadne przepisy nie regulują wprost terminu przekazania tych środków a więc MF może mieć organizacj pożytku publicznego "tam gdzie słońce nie dochodzi" - szczyt bezczelności i arogancji władzy PO.
4: Na początek łatanie dziurawej skarpety? z IP: 91.208.150.* (2009-07-08 07:51)
Czy to jest rządzenie czy to jest łatanie?
A miało być tak dobrze z naszym "słońcem Peru"!
Może TVP pokazałaby Tuska łatającego dziurawą skarpetę, tak jak pokazywała grającego w piłkę?
Swoją drogą jeszcze przyjdzie czas na reperowanie butów, po takich rządach.

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




