Według naszych informacji Ministerstwo Finansów chce wymienić prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego zanim ten bank – zgodnie z planami rządu – zacznie odgrywać aktywniejszą rolę w finansowaniu działalności polskich przedsiębiorstw. Zarówno szef resortu finansów Jacek Rostowski, jak i przewodniczący rady BGK Andrzej Bratkowski nie mają zaufania, że z nowymi zadaniami BGK poradzi sobie obecny szef banku.

Taką gwarancję ma dawać Artur Nieradko, który dopiero od niespełna czterech miesięcy pełni funkcję pierwszego wiceprezesa BGK. Może on przede wszystkim liczyć na zaufanie Andrzeja Bratkowskiego. Obaj wspólnie pracowali w Banku Handlowym. Od 1992 do 2002 roku Nieradko był dyrektorem, członkiem zarządu, a w końcu także wiceprezesem Handlowego. Głośno zrobiło się o nim, kiedy ówczesna Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zarzuciła mu wykorzystywanie informacji poufnych w obrocie akcjami Handlowego (przed planowaną fuzją z bankiem BRE). Ostatecznie sąd nie doszukał się znamion przestępstwa w działalności wiceprezesa.

Z kolei Bratkowski w II połowie lat 90. pełnił funkcję doradcy Banku Handlowego. I to właśnie on miał być orędownikiem przyjścia Nieradki do BGK. Artur Nieradko nie jest jedyną osobą z przeszłością w Banku Handlowym, która w ostatnim czasie pojawiła się w zarządzie BGK. Tuż po Nieradce funkcję wiceprezesa banku objął bowiem Marcin Murawski, który w latach 1998–2004 związany był właśnie z Handlowym, gdzie odpowiadał za transakcje prowadzone przez bank z sektorem publicznym, w szczególności z samorządami terytorialnymi.

Naszych informacji na temat zmian prezesa BGK nie chciał komentować resort finansów.

– Właściwą osobą do komentowania decyzji personalnych w BGK jest przewodniczący rady nadzorczej banku – powiedziała nam Magdalena Kobos, rzecznik ministerstwa.

Niestety, z Andrzejem Bratkowskim nie udało nam się skontaktować.

Zgodnie z ustawą o BGK prezesa powołuje rada banku na wniosek ministra finansów. Na wybór pozostałych członków zarządu banku wpływ mają także ministrowie infrastruktury i gospodarki.

Ireneusz Fąfara prezesuje BGK od ponad dwóch lat. Na to stanowisko powołała go jeszcze minister finansów w rządzie PiS, Zyta Gilowska. Wcześniej w latach 1998–2006 sprawował funkcję członka zarządu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (odpowiadał za kwestie ekonomiczno-finansowe i informatykę). Karierę bankową rozpoczynał jako analityk finansowy niewielkiego Banku Energetyki z Radomia. Później był dyrektorem domu maklerskiego, a także wiceprezesem całego banku.

ZADANIA BGK

Zgodnie m.in. ze znowelizowaną na początku kwietnia ustawą o BGK, bank ma spełniać znacznie większą rolę w polskiej gospodarce:

● ma zająć się opiniowaniem wniosków o gwarancje z budżetu państwa. Ich limit w tym roku to 40 mld zł;

● będzie udzielał poręczeń dla funduszy poręczeniowych na spłatę zobowiązań mikro, małych i średnich przedsiębiorstw;

● ma obejmować lub nabywać akcje lub udziały regionalnych i lokalnych funduszy poręczeniowych oraz uczestniczyć w ich współtworzeniu;

● ma wziąć aktywny udział w planowanym na jesień podwyższeniu kapitału banku PKO BP (BGK ma w imieniu Skarbu Państwa objąć część nowych akcji PKO oraz udzielić mu pożyczki podporządkowanej);

● ma stabilizować sytuację na rynku walutowym (rząd już kilkukrotnie za pomocą BGK interweniował w obronie kursu złotego);

● ma aktywnie szukać pieniędzy na rynku długu na rzecz Krajowego Funduszu Drogowego;

● wspólnie z KUKE ma opracować instrumenty wspierania eksportu.