Pod koniec października planujemy zaproponować ofertę z ceną gwarantowaną przez cztery lata. Oferta będzie skierowana dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jeśli się okaże, że prezes URE uwolni ceny energii dla gospodarstw domowych, to będziemy planować wprowadzenie analogicznej oferty dla odbiorców indywidualnych - mówi Beata Ostrowska, rzecznik Energi. Spółka ma około 2,7 mln klientów, z czego około 2,5 mln to gospodarstwa domowe.

To może się opłacać

Zapowiadana oferta pozornie może zaskakiwać, bo Energa spośród polskich grup ma najmniejszy udział w rynku produkcji, a zapotrzebowanie jej klientów jest około cztery razy większe niż możliwości produkcyjne firmy. Okazuje się jednak, że w przypadku oferty długoterminowej te dysproporcje mogą być zaletą.

- Najprawdopodobniej Energa przygotowuje ofertę z długoterminową gwarancją ceny po to, żeby utrzymać lub zwiększyć liczbę klientów. Nawet gdyby na niej nieco straciła - a tak być nie musi - to nie uderzyłoby to w jej wyniki, bo teraz zarabia przede wszystkim na dystrybucji energii, a nie na sprzedaży energii produkowanej przez siebie - ocenia Samer Masri, zajmujący się energetyką analityk Aegon PTE.

Zamiary Energi trudno oceniać, bo spółka odmawia podania szczegółów oferty. Nie wiadomo więc, czy będzie ona adresowana do wszystkich potencjalnych klientów, czy tylko do obecnych, czy będzie ofertą stałą, czy też będzie z niej można skorzystać tylko przez okres promocji, a nawet czy na pewno wejdzie w życie od stycznia 2009 r.

- Ze względu na konkurencję jest jeszcze za wcześnie na ujawnianie szczegółów - mówi Beata Ostrowska.

Zapasy z niemieckiej giełdy

Czy możliwe jest, aby w ciągu czterech lat utrzymać stałą cenę energii, niezależnie od tego, jaka ona będzie, czego też na razie nie wiadomo?

- W ofercie Energi może chodzić o takie ilości energii, jakie może sama wyprodukować, a jeśli ma już zawarte na przykład kontrakty długoterminowe na dostawy węgla, czyli po prostu wie, że jej koszty nie wzrosną, to może zaoferować gwarantowaną cenę w długim okresie - mówi Samer Masri.

Dodaje, że może też zabezpieczyć się od wahań cen energii w dostawach z zewnątrz poprzez transakcje terminowe.

I możliwe, że tak Energa zrobi, bo należący do grupy, a zajmujący się handlem hurtowym energią Elnord jest uczestnikiem niemieckiej giełdy energii EEX w Lipsku, gdzie kontrakty terminowe może kupić bez trudu. Poza tym Elnord w czerwcu tego roku podpisał z Electrabelem, właścicielem elektrowni Połaniec, kontrakt na odbiór energii w latach 2009-2012, czyli akurat na okres, w jakim Energa zapowiada gwarancję cen.

Oferty z gwarantowaną ceną dla przedsiębiorstw nie są na polskim rynku nowością, bo chociażby Vattenfall Sales Poland sprzedaje firmom energię z gwarantowaną ceną od lipca 2007 r. Jednak do tej pory były to zwykle oferty z gwarancją ceny na 12 miesięcy, co za kilka miesięcy nie będzie już niczym wyjątkowym.