Jacek Rostowski, minister finansów, ma zatwierdzić dziś umowę na budowę 106-km odcinka autostrady A2 z Nowego Tomyśla do Świecka. Inwestycja ma ruszyć jeszcze w lipcu i zakończy się przed Mistrzostwami w Piłce Nożnej Euro 2012.

– To najpotrzebniejszy fragment polskiej sieci autostrad – dopinguje ministra do podjęcia szybkiej decyzji szef sejmowej Komisji Infrastruktury Zbigniew Rynasiewicz.

Kilometr za 9 mln euro

Autostrada Wielkopolska – koncesjonariusz A2 – wybuduje trasę za 1,3 mld euro. Co najmniej 1 mld zł pochodzić będzie z kredytu udzielonego spółce przez Europejski Bank Inwestycyjny (reszta z kredytów komercyjnych i wkładu własnego udziałowców spółki). Koszt 1 km autostrady wyniesie 12,2 mln euro. To o ponad 3 mln euro drożej, niż rząd wynegocjował w przypadku budowy drugiego etapu autostrady A1 z Nowych Marz do Torunia. Gdańsk Transport Company wybuduje ją za niemal 2,45 mld zł (bez uwzględnienia trzech mostów – ok. 600 mln zł), czyli w przeliczeniu na euro według dzisiejszego kursu 1 km będzie kosztował 9,1 mln euro. Zbliżony do tego przelicznik znajdzie się w umowie po zamknięciu finansowym inwestycji. Ma to nastąpić do końca września. Koszt budowy liczony w euro będzie wynikał z aktualnego kursu euro.

W obu przypadkach rząd zapłaci koncesjonariuszom za wybudowanie i zarządzanie autostradami, uiszczając przez kilkadziesiąt lat zryczałtowaną comiesięczną opłatę związaną z utrzymaniem dostępności drogi. System nie jest uzależniony od liczby pojazdów korzystających z autostrady. W zamian spółki zajmą się zbieraniem od kierowców opłat, które trafią do budżetu państwa.

Niewiele droższa od północnego fragmentu będzie południowa część autostrady A1. Według podpisanej zimą umowy z Autostradą Południe wybudowanie 180 km A1 ze Strykowa do Pyrzowic będzie kosztować 1,7 mld euro. 1 km trasy postanie więc za 9,6 mln euro.

W podobnych cenach buduje rząd. 20-km odcinek A4 z Krakowa do Szarowa ma kosztować niemal 190 mln euro. To 9,3 mln euro za wybudowanie 1 km trasy. Ale już np. za 14-km fragment z Bełka do Świerklan trzeba będzie zapłacić ponad 20 mln euro za 1 km. Tak drastyczna cena wynika jednak z tego, że trasa prowadzić będzie przez tereny, na których występować mogą szkody górnicze.

– Te przykłady pokazują, że najlepszy jest system łączący inwestycje koncesyjne z rządowymi – mówi Zbigniew Rynasiewicz.

Wtóruje mu Adrian Furgalski, analityk zajmujący się infrastrukturą.

– W żadnym kraju nie postawiono tylko na jeden sposób budowy autostrad – mówi Adrian Furgalski.