Sprawdziliśmy, jakie warunki spłaty kredytów zaproponują banki od 1 lipca i jakie koszty będą musieli ponieść kredytobiorcy, którzy zdecydują się skorzystać z Rekomendacji SII Komisji Nadzoru Finansowego. Już wcześniej spłaty w walucie mogli dokonywać klienci Dominet Banku, Fortis Banku, DB PBC oraz Banku BPH. Od środy taką możliwość będą mieli też klienci pozostałych banków.

Najdrożej za aneks

– Bank powinien umożliwić klientowi raz w ciągu trwania umowy zmianę sposobu spłaty rat na spłatę w walucie indeksowanej. Celem jest odebranie monopolu banku na wymianę waluty dla kredytobiorcy i tym samym zniechęcenie go do rozszerzania spreadów walutowych, których przy kredytach denominowanych nie da się całkowicie uniknąć – mówi Marta Chmielewska-Racławska z KNF.

Jak wynika z danych zebranych przez Expandera, podstawowym kosztem jest aneks do umowy zmieniający warunki spłaty. Stawka za tę operację wynosi od 50 zł (Alior Bank i Pekao) do 500 zł w Millennium. W tym banku jest to opłata nie za aneks, ale zmianę rachunku do obsługi kredytu.

– Liderem pod względem wysokości tej stawki jest Nordea Bank. Prowizja za zmianę waluty wynosi tam 0,75 proc. kwoty pozostałej do spłaty. Jeśli kredytobiorca ma do spłaty np. jeszcze równowartość 250 tys. zł, opłata wyniesie aż 1875 zł – wylicza Katarzyna Siwek, analityk Expandera.

Chociaż do wejścia w życie Rekomendacji pozostało kilka dni, trzy banki – mBank, BGŻ i Eurobank – albo nie podjęły jeszcze decyzji, albo nie są gotowe do ich upublicznienia. Ciekawy jest też przypadek GE Money Banku, który jako jedyny rozważa zmianę stawki marży kredytowej dla osób, które wybiorą spłatę w walucie. Warto też zwrócić uwagę, że dwa banki – PKO BP i Deutsche Bank – przygotowały promocyjne rozwiązania. Pierwszy standardowo pobiera za aneks 150 zł lub 50 zł za zmianę rachunku, z którego spłacany jest kredyt (dotyczy pozostałych kredytów). Jednak osoby, które do 15 września 2009 r. złożą dyspozycję zmiany tego rachunku na nowo otwarte Konto Oszczędnościowe, nie zapłacą opłaty za zmianę rachunku. Deutsche Bank PBC pracuje z kolei nad nietypowym rozwiązaniem dla swoich, ale też zewnętrznych kredytobiorców. Jak wynika z naszych informacji, jeszcze w lipcu chce zaoferować możliwość bezgotówkowego przewalutowywania złotych na franka na takich warunkach, że koszty tej operacji będą porównywalne z zakupem waluty w kantorze.

– Dokonując przewalutowania u nas, klienci mają możliwość zmniejszenia kosztów związanych z taką operacją przy minimalnych formalnościach i braku dodatkowych opłat – mówi Leszek Niemycki, wiceprezes Deutsche Banku.

W kasie lub przelewem

Kredytobiorca, który zdecyduje się spłacać ratę w walucie, ma do wyboru dwa rozwiązania: wpłacać gotówkę w kasie banku lub przelewać środki z innego banku. W większości banków nie będzie konieczności posiadania konta walutowego. Nie we wszystkich bankach możliwa będzie wpłata gotówkowa waluty w kasie, te jednak, które będą takie wpłaty przyjmować, nie będą naliczać prowizji.

– Gdy nie ma możliwości wpłaty waluty w kasie banku, jedynym rozwiązaniem jest przelew z innego banku. Ten może jednak kosztować kilkadziesiąt złotych i więcej. Prowizja może być bowiem pobrana nawet dwukrotnie – od banku, z którego przelew wychodzi, i od tego, do którego waluta jest przelewana. W takim wypadku korzyści ze spłaty raty w walucie nie będzie – zauważa Katarzyna Siwek.