Rozpoczęcie dostaw LNG do Polski wymusi na URE uelastycznienie taryfy. W konsekwencji ceny gazu ziemnego będą zmieniane częściej niż raz do roku.
Publikacja: 26 czerwca 2009, 03:00 Aktualizacja: 26 czerwca 2009, 16:09
Wbrew opiniom niektórych ekspertów, LNG, które będziemy importować od 2014 r., wcale nie musi być droższy od dotychczas zużywanego gazu ziemnego, przesyłanego do Polski rurociągiem. Wiele zależy od konstrukcji taryfy gazowej, którą Urząd Regulacji Energetyki musi dostosować do przyszłych warunków rynkowych. Cena LNG jest bardziej zmienna niż gazu ziemnego, który zużywamy dzisiaj. W obu przypadkach skorelowana jest ona z ceną ropy. Ceny LNG reagują jednak na te ruchy z mniejszym opóźnieniem.
– Obecnie mamy 9-miesięczną formułę cenową na dostawy gazu rosyjskiego, w związku z tym gaz wolno drożeje, ale i wolno tanieje. Dostawy gazu w ramach kontraktów na zakup LNG, mają z kolei zazwyczaj 3-miesięczną formułę cenową. W efekcie cena tego gazu szybciej się zmienia. Po nałożeniu tych dwóch formuł będą momenty, że – w zależności od ceny ropy – raz jeden rodzaj gazu będzie tańszy, raz drugi – wyjaśnia Michał Szubski, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG).
Według niego jeśli dodamy do tego kontrakty krótkoterminowe, spotowe, gdzie dane cargo wyceniane jest w konkretnym dniu dostawy, trudno będzie wskazać, który gaz będzie droższy, a który tańszy. Te relacje będą zmienne w czasie. Zdaniem prezesa PGNiG stanowić będzie to dla Urzędu Regulacji Energetyki spore wzywanie.
– URE musi przygotować się na to, że za kilka lat konstrukcja taryfy będzie znacznie trudniejsza, ponieważ będzie uwzględniała bardziej zróżnicowany koszyk cenowy – podkreśla Michał Szubski.
URE będzie musiał elastycznie reagować na pojawiające się składowe.
– Po uruchomieniu dostaw LNG nie da się już zrobić ceny raz na 12 miesięcy – podkreśla Michał Szubski.
1: KTOŚ JEST OSZUSTEM!!! z IP: 89.79.249.* (2009-06-27 20:44)
Cyt. " gaz wolno drożęje, ale i wolno tanieje " - B Z D U R A!!!
SZYBKO DROŻEJE NIGDY NIE TANIEJE!!!
2: Obcym się wszystko opłaca a Nam nic z IP: 83.11.210.* (2009-06-27 21:51)
LNG jako sprężony gaz w stanie ciekłym (jak w USA) może być wprost pompowany rurociągami lądowymi bardzo małym kosztem, taki od razu nadaje się do tankowania samochodów gdzie najdroższe jest sprężanie go do butli i dopiero w reduktorze odbiorcy domowego np. dowolnie rozprężany.
po co marnować energię rozprężać go w porcie i potem ogromnymi rurami tłoczyć za wielkie pieniądze ?
Okręt mający kompresory chłodzone wodą morską może "lużny" gaz kupić wprost z rurociągów np. w najtańszych portach morza kaspijskiego i czarnego i załadować zbiorniki okrętowe co daje nieograniczone żródła dostaw a nie tylko drogi Katar ? Zamiast sprzedać stocznie Katarczykom mogliśmy produkować gazowce kompresorowe,

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




