Liczba osób pracujących w więcej niż jednym miejscu systematycznie wzrasta od 2006 roku. Wynika to z niskich wynagrodzeń, szczególnie w sektorze publicznym, i drożejących kredytów hipotecznych. Od kilku miesięcy do poszukiwania dodatkowego zarobku zmusza kryzys.

– Ze względu na obniżanie się pensji więcej będzie dorabiających. Naturalnym zachowaniem są starania o utrzymanie dotychczasowego statusu – zauważa Kazimierz Sedlak, analityk rynku pracy z Sedlak & Sedlak.

Kto może dorobić

Pracę na dwa etaty najczęściej podejmują osoby zatrudnione w sektorze budżetowym – lekarze, pielęgniarki i nauczyciele.

– Na dodatkowe, pozaetatowe zajęcia decydują się również architekci, prawnicy, tłumacze, dziennikarze i graficy. Wśród osób posiadających dwie prace są też wysokiej klasy specjaliści, którzy dzielą się swoją ekspercką wiedzą, współpracując na przykład z firmami szkoleniowymi – zauważa Monika Kaznowska z firmy Manpower.

Większość dorabiających to ludzie młodzi.

– Najczęściej na dwa etaty mogą pracować przez okres około 10 lat, dopóki rodzina i zdrowie pozwalają – dodaje Monika Kaznowska.

Komu pozostają nadgodziny

Nie wszyscy mogą jednak podjąć dodatkową pracę. Kolejne zajęcie może wykluczać umowa zawarta z dotychczasowym pracodawcą.

– Umowa o pracę może zakazywać podjęcia dodatkowego zatrudnienia, tylko jeżeli to ostatnie stanowi działalność konkurencyjną. W innym przypadku zakaz jest nieskuteczny jako sprzeczny z zasadą wolności zatrudnienia. Pracownik może go zignorować – mówi Sławomir Paruch, wspólnik w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak.

Warto pamiętać, że za działalność konkurencyjną uznaje się jedynie działalność faktycznie prowadzoną przez pracodawcę oraz realnie planowaną do wdrożenia w okresie zatrudnienia pracownika. Zbyt szeroki zakres takiej działalności (tj. zakres wykraczający poza działalność prowadzoną bądź planowaną przez pracodawcę) nie jest skutecznie zastrzeżony.

– Zatrudnienie na drugim etacie jest zatem dopuszczalne, jeżeli nie stanowi działalności konkurencyjnej. Dodatkowe zajęcie nie może jednak kolidować z podstawowym zatrudnieniem – dodaje Sławomir Paruch.

Jeżeli wskutek wykonywania dodatkowego zatrudnienia (np. na nocną zmianę) pracownik stawia się do pracy niewyspany i nienależycie wykonuje swoje obowiązki, może liczyć się z sankcjami, ze zwolnieniem włącznie.

W praktyce najistotniejszą przeszkodą w podjęciu dodatkowego zatrudnienia jest pogodzenie rozkładów czasu pracy na obu etatach.

Rozwiązaniem jest zadaniowy system czasu pracy. Umożliwi on jednak podjęcie pracy na dwóch etatach, tylko gdy pracodawca pozostawia pracownikowi w organizowaniu pracy dużo swobody.