Blisko 80 proc. firm biorących udział w badaniach deklaruje, że w ciągu najbliższych trzech lat zamierza zainwestować w energetykę odnawialną. Największym zainteresowaniem cieszą się farmy wiatrowe. Działania w tym sektorze zapowiada aż 89,5 proc. inwestorów.
Publikacja: 17 czerwca 2009, 12:12 Aktualizacja: 17 czerwca 2009, 12:18
Trudne bariery
Rozwój branży napotyka wciąż przeszkody – wynika z raportu. Przedsiębiorcy, którzy inwestują bądź planują inwestycje w naszym kraju, skarżą się na liczne bariery. Najpoważniejsze z nich to, zdaniem respondentów, bariery administracyjne, bariery związane z planowaniem przestrzennym oraz przyłączeniem do sieci.
Bariery prawne wynikają z braku stosownych unormowań określających jednoznacznie program i politykę w zakresie wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Bariery związane z planowaniem przestrzennym i oddziaływaniem na środowisko związane są z brakiem odpowiednich procedur wypracowanych przez niektóre instytucje zajmujące się ochroną środowiska, zagadnieniami architektury i budownictwa.
Brak jest również wypracowanych metod unikania konfliktów z ochroną przyrody i krajobrazu. Przy określaniu zysku związanego z wytwarzaniem czystej energii na farmach wiatrowych powinno brać się pod uwagę ewentualne straty związane z obniżeniem walorów turystycznych i krajobrazowych okolicy.
Mała przepustowość
Bariery związane z przyłączeniem do sieci wiążą się głównie z ich zbyt małą przepustowością. Konieczność modernizacji lub przebudowy sieci może skutkować nawet kilkuletnim wstrzymaniem planów inwestycyjnych. Postawienie nowej linii 110 kV w łatwym terenie kosztuje od 400 do 600 tys. zł za kilometr – podkreślono w raporcie.
W wielu rejonach kraju wprowadzenie do sieci 110 kV dodatkowej mocy rzędu 20–50 MW będzie możliwe dopiero za kilka lat. Problem ten staje się szczególnie istotny na terenach o dobrych warunkach wiatrowych. Farmy powstają w niedalekiej od siebie odległości, a przepływ mocy, która ma być wprowadzona do sieci, może spowodować dodatkowe obciążenie wielu jej odcinków.
Banki nadal chętnie pożyczają pieniądze na projekty związane z odnawialnymi źródłami energii

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




