Quady pojawiły się w Polsce na początku lat 90., ale dopiero teraz zyskują coraz więcej zwolenników. Ich ceny znacząco spadły w ostatnich latach, ale nie wszystkich nadal stać na taką rozrywkę. Pozostałych powstrzymuje brak miejsca do ich garażowania. Dlatego na popularności zyskują wypożyczalnie.

Uruchomienie wypożyczalni quadów należy zacząć od znalezienia działki, na której zostanie przygotowany tor. Powinien on mieć przynajmniej 1–1,5 km długości. Warto przygotować osobny tor tylko dla dzieci.

Teren, na którym powstanie tor, musi być zróżnicowany pod względem poziomu. Jeśli będzie płaski, należy usypać górki, wykopać dołki.

– Dobrze jest też zadbać o zakręty, wówczas klienci nie będą mogli rozwijać zbyt dużej prędkości, co gwarantuje większe bezpieczeństwo – mówi właściciel wypożyczalni z Białegostoku.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby uruchomienie toru dla quadów w lesie, na piaskowej drodze. Wydzierżawienie działki od Lasów Państwowych jest jednak niezwykle trudne, dlatego lepszym rozwiązaniem będzie zorganizowanie toru na podmiejskiej polanie lub w pobliżu miejscowości turystycznej. Dobrym pomysłem będzie też organizowanie wypraw na quadach.

Miesięczny koszt związany z wynajęciem działki wyniesie około 1–1,5 tys. zł.

Kolejnym krokiem będzie ogrodzenie terenu przed wejściem osób niepożądanych. Na siatkę trzeba wydać około 1 tys. zł za 100 mkw. Po zabezpieczeniu terenu trzeba przygotować magazyn, w którym pojazdy będą garażowane oraz serwisowane.

Jak za samochód

Na kupno jednego pojazdu trzeba przeznaczyć około 15–18 tys. zł – tyle wydamy, jeśli postawimy na pojazdy tańszych marek, jak Kymco, Linhai czy Kingway. Zaleta: łatwy dostęp do tanich części zamiennych.

– Jeśli chcemy zainwestować w quady marki Honda, należy przygotować się na wydatek powyżej 20 tys. zł za sztukę – wyjaśnia właściciel wypożyczalni quadów Redriders z Ożarowa Mazowieckiego.

Dodaje, że zaletą pojazdów tej marki jest duża ich wytrzymałość.

– Odradzam kupowanie quadów chińskich producentów. Są co prawda tanie, ale ich awaryjność jest duża, do tego nie są bezpieczne dla klientów – przestrzega Andrzej Czajkowski z wypożyczalni Czajka–Quad, właściciel wypożyczalni z Białegostoku.

Specjaliści doradzają, aby decydować się na nowy sprzęt. Na większość pojazdów znanych i dobrych marek przysługuje dwa lata gwarancji, co pozwala zredukować w pierwszych latach działalności wydatki na naprawę sprzętu.

Jeśli chcemy wypożyczać quady dzieciom, trzeba kupić osobne pojazdy tylko dla nich. Najlepiej, gdy będą sterowane radiem, co pozwala opiekunowi odciąć zasilanie w dowolnym momencie. Trzeba też kupić kaski na głowę, koniecznie z daszkiem oraz osłaniające szczękę. Na jeden trzeba przeznaczyć przynajmniej 200 zł. Do tego potrzebne są gogle zasłaniające oczy. Ich koszt to około 70–80 zł za sztukę.

– Pojazdy, które będą używane poza własnym terenem muszą być zarejestrowane oraz ubezpieczone. Ubezpieczenie firmy prowadzącej wypożyczalnię nie jest obowiązkowe, ale warto je wykupić – mówi właściciel wypożyczalni ATV Centrum koło Pruszkowa.

Szczególnie, że wypadki zdarzają się dość często, podobnie jak uszkodzenia pojazdów.

Jeśli jednak nie planujemy ubezpieczać firmy, należy pamiętać, by od każdego klienta przed wypożyczeniem pojazdu pobrać pisemne oświadczenie, że prowadzi quad na własną rękę.

– Prowadzanie wypożyczalni quadów, tak jak inne rodzaje działalności gospodarczej, może zostać ubezpieczone na podstawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z zastosowaniem klauzuli nr 17, rozszerzającej zakres ubezpieczenia o szkody wyrządzone przez pojazdy niepodlegające obowiązkowemu ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych – informuje Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU SA/PZU Życie.

Dodaje, że bardzo ważnym czynnikiem, od którego zależy ostateczna wysokość składki, jest indywidualna ocena ryzyka. Oprócz liczby quadów mają na nią wpływ zasady wypożyczania pojazdów, miejsce, gdzie będą się poruszać osoby z nich korzystające, sposób zabezpieczenia osób korzystających z quadów, analiza dotychczasowych szkód i zgłoszonych roszczeń w związku z prowadzoną działalnością.

Nie tylko klienci indywidualni

Poleganie wyłącznie na klientach indywidualnych nie przyniesie zbyt dużych zysków. Dlatego dobrze jest oferować usługi również klientom korporacyjnym. Takie rozwiązanie wymaga zainwestowania większego kapitału.

– Do dyspozycji klientów musi być przynajmniej kilkanaście pojazdów – zauważa Tomasz Lipowski, właściciel jednej z wypożyczalni w zachodniej Polsce.

Poza większymi wydatkami na sprzęt trzeba się przygotować także na większe nakłady na ich serwisowanie.

– Niestety klienci nie dbają o wypożyczone pojazdy. Zdarza się nawet, że specjalnie uszkadzają maszyny. Mieliśmy przypadek nalania do baku piwa – mówi właściciel wypożyczalni quadów Redriders z Ożarowa Mazowieckiego.

Wymiana stłuczonej lampy w quadzie kosztuje nawet 800 zł. Dlatego warto zadbać o własny serwis oraz dostęp do tanich części zamiennych. Wówczas nasze koszty z tytułu serwisowania pojazdów mogą zmniejszyć się nawet o połowę.

– Można też żądać od klientów kaucji na ewentualne pokrycie zniszczeń – dodaje Tomasz Lipowski.

Jeśli planujemy obsługę klientów instytucjonalnych, należy zatrudnić dodatkową osobę do pracy, która będzie pełniła rolę przewodnika grupy. Jest to co prawda dodatkowy wydatek, ale zyskujemy pewność, że klient nie zniszczy sprzętu.

Jeśli nie mamy pieniędzy na więcej niż kilka maszyn, wypożyczalnię quadów należy traktować jako działalność dodatkową, np. przy pensjonacie.