W maju rynek akcji znalazł się w okresie konsolidacjiWIG20 zanotował zmianę zaledwie o 0,2 proc. W kolejnym kroku wielu analityków spodziewa się powrotu spadków. Przemawiają za tym: brak wyraźnej poprawy twardych danych makroekonomicznych czy słabe wyniki spółek. Z drugiej jednak strony rynek akcji rządzi się swoimi prawami i nie można wykluczyć innych scenariuszy, np. kilkumiesięcznej fazy konsolidacji czy też kontynuacji silnych wzrostów.

W krótkich okresach czasu rynek akcji charakteryzuje znaczny stopień nieprzewidywalności, a do tego również bardzo duża zmienność. Przyjrzyjmy się Stanom Zjednoczonym, dla których dostępna jest wieloletnia historia rynku kapitałowego. W latach 1927–2008 maksymalna roczna stopa zwrotu z rynku akcji wyniosła 58 proc. (rok 1933), a minimalna minus 44 proc. (rok 1931). Różnica pomiędzy maksymalnym a minimalnym wynikiem to ponad 100 punktów procentowych.

Skala ryzyka w przypadku rocznych inwestycji w akcje wyjątkowo dotkliwie uwidoczniła się w 2008 roku. Indeks WIG stracił w tym czasie 51 proc., a rynek akcji w USA spadł o 38 proc., co okazało się drugim najsłabszym rokiem we wspomnianym 81-letnim okresie. Trzy inne lata w USA (1930, 1937 oraz 1974) zanotowały zbliżoną stratę do tej z 2008 roku.

Jak wyjątkowy był to rok? Profesorowie Kenneth R. French i Eugene F. Fama przeanalizowali historyczne dane z rynku akcji w USA w latach 1927–2008. Obliczyli, że premia za ryzyko (dodatkowa stopa zwrotu, którą uzyskujemy, inwestując w akcje zamiast na rynku pieniężnym) w 2008 roku wyniosła minus 39,95 proc. Przy średniorocznej premii wynoszącej 7,64 proc. to wynik wyjątkowo słaby. W krótkich okresach czasu rynek akcji jest jednak na tyle zmienny, że zdarzają się na nim także bardzo słabe lata. Prawdopodobieństwo wyniku z 2008 roku lub gorszego wynosi około 1,18 proc. (wydarzenie raz na 85 lat). Zatem robiąc założenia odnośnie do stóp zwrotu z inwestycji w akcje, musimy brać pod uwagę również takie scenariusze.

Przy rocznej inwestycji prawdopodobieństwo osiągnięcia premii niższej od zera wynosi 36 proc., co oznacza, że średnio raz na trzy lata powinniśmy mieć ujemną lub zerową premię. Na szczęście długoterminowe inwestycje znacząco ograniczają ryzyko. W okresie minionych 81 lat w USA dla czteroletniej inwestycji premię za ryzyko niższą lub równą zero osiągnęło tylko 10 proc. analizowanych wyników.