JAROSŁAW CHAŁAS

partner zarządzający Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Regulacja dotycząca upadłości konsumenckiej oparta jest na założeniu, że dłużnik nie może zawinić swojej niewypłacalności, a możliwość oddłużenia powinna być ograniczona do sytuacji wyjątkowych i niezależnych od niego, co sugeruje podejście rygorystyczne. Ogólne sformułowanie wyjątkowość sytuacji nie pozwala na enumeratywne wyliczenie wszystkich możliwych przypadków zaistnienia takich okoliczności. Jest to zwrot niedookreślony i pozostawiony wykładni sądowej. Ustawodawca wyszczególnił jedynie dwie sytuacje, tj. zaciągnięcie zobowiązania w stanie niewypłacalności oraz rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn leżących po stronie pracownika lub za jego zgodą, których nie uznaje się za wyjątkowe i niezależne od dłużnika. Zatem ich zaistnienie przesądza o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości. Przesłanki te staną się więc polem dla interpretacji.

W szczególności należałoby rozważyć takie przypadki, jak np. ten, gdy dłużnik korzysta z kredytu restrukturyzacyjnego, do czego w wielu przypadkach jest zachęcany przez same banki, które wcześniej poprzez swoją nieetyczną działalność marketingową w dużym stopniu doprowadziły do niewypłacalności. Powstaje pytanie, czy w takiej sytuacji zasadne jest obarczanie dłużnika całą odpowiedzialnością za podjęcie ryzyka związanego z próbą działań naprawczych w oparciu o kredyt restrukturyzacyjny? Podobne wątpliwości dotyczą również innych sytuacji, jak np. załamanie na rynkach finansowych, skutkujące wzrostem kosztów kredytowania. Czy również w tej sytuacji dłużnik ma ponosić pełne ryzyko kursowe? To samo dotyczy np. rozwiązania umowy o pracę w drodze porozumienia stron z powodu wypadku dłużnika czy jego ciężkiej choroby albo na skutek wymuszonej życiowo przeprowadzki dłużnika bądź otrzymania korzystniejszej oferty zatrudnienia, która nie doszła do skutku z przyczyn niezależnych od dłużnika itp.

Wątpliwości dowodzą, że interpretacja tego przepisu musi sprowadzać się nie tylko do analizy motywów zaciągania nowych zobowiązań przez dłużników bądź formalnego aspektu rozwiązywania umów o pracę, lecz też do ustalenia wyjątkowości i niezależności od dłużnika okoliczności, które doprowadziły do podjęcia przez niego tych czynności. Obecnie nie można jednoznacznie prognozować, jaka może być wykładnia sądowa wskazanych przypadków. Zadaniem sądów będzie całościowa ocena sytuacji majątkowej, dochodowej, zawodowej, a często osobistej dłużników.