Kryzys gospodarczy doprowadził do mocnego zmniejszenia liczby transakcji kupna-sprzedaży mieszkań zarówno na rynku nowych inwestycji, jak i na rynku wtórnym. Kupujący czekają na dalszy spadek cen, sprzedający, jeśli tylko nie są przypileni okolicznościami, zwlekają z obniżką oferty, licząc na ponowny ruch notowań w górę.

Na rynku wtórnym

Na rynku używanych mieszkań i domów łatwiej o okazje niż w przypadku oferty nieruchomości świeżo wybudowanych. Wynika to z faktu, że wielu sprzedających jest zdeterminowanych okolicznościami do odpowiednio szybkiego sfinalizowania sprzedaży.

Pierwszą grupę takich osób, którym zależy na szybkiej sprzedaży, są spadkobiercy, którzy chcą skorzystać z ulgi mieszkaniowej w podatku od spadków i darowizn. Co prawda od początku 2007 r. ta grupa stopniała, bo wśród najbliższych krewnych obowiązuje ogólne zwolnienie podatkowe, ale już nie dotyczy ono np. teściów i zięcia lub synowej. Jeśli osoby nieuprawnione do ogólnego zwolnienia mają już swoje lokum i nie chcą zapłacić podatku spadkowego, by skorzystać z owej ulgi mieszkaniowej, muszą szybko zbyć albo mieszkanie swoje, albo mieszkanie otrzymywane w spadku. Gdy zbliża się termin, którego przekroczenie pozbawi prawa do ulgi, osoby takie bardziej skłonne są do negocjacji cenowych. Zakup mieszkania od nich może więc być prawdziwą okazją.

Drugą dużą grupę stanowią osoby, które zamieniają jedno mieszkanie na drugie, ponieważ łatwiej jest osiągnąć ten cel, przeprowadzając dwie oddzielne transakcje (sprzedaży zwalnianego mieszkania i kupna lokum docelowego). Jeśli trafi im się okazyjna oferta dotycząca nowego mieszkania, skłonni będą zejść z ceną mieszkania sprzedawanego, by mieć środki na kupno. Zwłaszcza że o kredyt hipoteczny obecnie też jest trudniej niż w czasach sprzed kryzysu.

Ale jeśli nawet ustalimy powód ponadstandardowej skłonności sprzedającego do upustów cenowych, nie powinniśmy zaniechać sprawdzenia wszelkich innych okoliczności, np. czy w sąsiedztwie nie ma uciążliwych lokatorów, a właściciel ogromnego zadłużenia nieujawnionego w księdze wieczystej, np. wobec wspólnoty mieszkaniowej.