Na koniec tego roku w urzędach pracy może być zarejestrowanych 2 mln bezrobotnych. Największe zwolnienia odbędą się w budownictwie, przemyśle samochodowym i finansach. Wzrost płac wyhamuje do 3,1 proc., co oznacza, że mogą one realnie tracić na wartości.
Publikacja: 29 maja 2009, 03:00 Aktualizacja: 29 maja 2009, 10:09
Z przeprowadzonej przez nas sondy wśród analityków ekonomicznych i ekspertów rynku pracy wynika, że wskaźnik bezrobocia rejestrowanego na koniec tego roku wzrośnie do 13 proc. W tym roku płace będą też rosły ponadtrzykrotnie wolniej niż w ubiegłym.
Eksperci są zgodni, że wskaźnik bezrobocia w tym roku będzie rósł. Obecnie wynosi 11 proc., a na koniec tego roku może wynieść 13 proc. Analitycy prognozują dalszy wzrost bezrobocia w 2010 roku – do 13,9 proc.
Eksperci są zgodni, że wzrost stopy bezrobocia, który jest skutkiem globalnej recesji, może wyhamować, gdy gospodarka zacznie wychodzić z dołka. Wtedy liczba bezrobotnych, choć z niewielkim opóźnieniem, będzie maleć.
– Wynika to z tego, że zmiany na rynku pracy zachodzą powoli i ze znacznym opóźnieniem w stosunku do zmian aktywności całej gospodarki – mówi prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.
Eksperci różnią się co do terminu, kiedy nasza gospodarka będzie miała się lepiej. Stąd różnice w prognozach na koniec 2010 roku.
Zdaniem prof. Stanisława Gomułki wzrost gospodarczy w Polsce w tym i w przyszłym roku będzie w okolicach zera, czyli będzie oscylował między -1 a 1.
– Stopa bezrobocia z 12 proc. na koniec tego roku wzrośnie do 15 proc. – ocenia prof. Stanisław Gomułka.
Podobne jak on prognozuje większość analityków. Także oni przewidują wyższą stopę bezrobocia w grudniu przyszłego roku w porównaniu z grudniem bieżącego roku. Zdaniem Michała Dybuły z BNP Paribas stopa bezrobocia w 2010 roku wyniesie nawet 16 proc.
Z kolei Marek Zuber z Dexus Partners uważa, że już pod koniec tego roku sytuacja gospodarcza zacznie się poprawiać. Dlatego stopa bezrobocia w przyszłym roku będzie niższa niż w tym. Na koniec 2010 roku prognozuje 13,8 proc., a na koniec tego roku 14,8 proc.
Eksperci są zgodni, że nadal podobnie jak w poprzednich miesiącach firmy będą zwalniać pracowników głównie w przemyśle. Zwolnienia nie ominą m.in. hutnictwa i górnictwa ze względu na mniejsze zapotrzebowanie na stal i energię. Zwolnienia będą też w firmach transportowych, co będzie skutkiem spadku globalnych obrotów handlowych. Odczują je także pracownicy przemysłu samochodowego i firm z nim związanych.
– Branża samochodowa jest szczególnie silnie zależna od eksportu, który gwałtownie się załamał – mówi Wiktor Wojciechowski z FOR.
Jego zdaniem recesja w wielu krajach Europy Zachodniej drastycznie ograniczyła zapotrzebowanie na nasze produkty, chociażby na samochody, meble czy tekstylia.
– W efekcie firmy eksportowe i ich kooperanci zmniejszają zatrudnienie – mówi Wiktor Wojciechowski.
Niektórzy eksperci uważają inaczej. Ich zdaniem stosunkowo bezpieczni powinni być pracownicy firm nastawionych na eksport.
– Te firmy jako pierwsze rozpoczęły zwolnienia, bo jako pierwsze odczuły spadek popytu – mówi Janusz Dancewicz z DZ Bank Polska.
Dodaje, że eksporterzy mają już za sobą dostosowanie poziomu zatrudnienia do nowego poziomu produkcji. Ponadto słaby złoty będzie wspierał rentowność produkcji eksportowej.
źródło:
GP
1: Brawo Rząd Brawo Donald Brawo CUDA z IP: 84.234.1.* (2009-05-29 06:58)
Wrócą chłopcy jak należy z (IRLANDII) niechaj każda wieży!-bez wierzy.
Nam Ustawę antykominową a Wam CUDA!
2: "Z przeprowadzonej przez nas sądy..." z IP: 79.188.83.* (2009-05-29 08:14)
sondy
3: kobieta r. 1954 - 34 lata pracy z IP: 79.190.58.* (2009-05-29 08:15)
Ale będą cuda - spadek bezrobocia prognozuje Pani Minister Fedak. Tak będzie mniej bezrobotnych bo tych po 50-tce przeniesie się do MOPS-u i automatycznie wykreśli z rejestru bezrobotnych. To będą te obiecane cuda? Tylko ludziom się żyć nie uda. To dla Kogo te "cuda" ?. RZECZNIKU PRAW OBYWATELSKICH zajmij się tematem ludzi z długoletnim stażem pracy. Po 35 latach pracy każdy powinien mieć możliwość przejścia na emeryturę
4: HL z IP: 195.205.254.* (2009-05-29 09:56)
Analitycy od siedmiu boleści. Gdzie oni żyją? Przecież jeśli bezrobocie by wzrosło, to Polacy znowu ruszą do pracy za granicą...
5: Nieudacznicy z IP: 91.208.150.* (2009-05-29 11:05)
Oczywiście Tusk jest niewinny. To PIS, Kryzys itd. To jest najlepszy wynik w Europie itd...
6: BM z IP: 83.26.158.* (2009-05-29 12:41)
Oczywiście, że bezrobocie wzrośnie. Za niecały 1000 zł netto za wielu już nie chce pracować przy 12 godzinach dziennie.
7: Do BMW z IP: 91.208.150.* (2009-05-29 14:23)
Mylisz się, u mnie na Warmii, przy 18% bezrobociu każdy łapie co może, a 1000 zł jest wymarzonym wynagrodzeniem. Nie znasz realii. Polska nie jest krajem nierobów, jak by chcieli niektórzy, a Polacy potrafią pracować nawet za takie wynagrodzenie i wszyscy inwestorzy zagraniczni dobrze o tym wiedzą.
8: konrad z IP: 91.94.184.* (2009-05-29 15:23)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
9: klawisz z IP: 94.251.177.* (2009-05-29 21:50)
szkoda czasu i atłasu, wszystko idzie w górę ,a najwięcej notowania naszych wesołków.przyjdą niemcy to zaprowadzą porządek.szykujcie się na posady wyrobników,pastuchów itp.głupi polak przed szkodą , a jeszcze głupszy po szkodzie.żal mi tylko tych robotnikow co wywalczyli dla polski wolnośc. a teraz zostali bez pracy. czerwoni mają się w polsce lepiej jak za komuny.
10: MB z IP: 79.162.164.* (2009-05-29 23:10)
A kogo obchodzi dzisiaj bezrobotny i jego trudna sytuacja finansowa., życiowa. Nie masz pieniędzy na podatki od nieruchomości, umowy zawartej na wywóz śmieci, nie podłączony do kanalizacji miejskiej, a swoje szambo, i masz śmietnik, musisz płacić, ponieważ nie znalazłeś się w sytuacji losowej, jak powódż, pożar. Mało tego. Będą grzebać w życiorysie skąd masz chleb i dlaczego jeszcze żyjesz. W sądach jest tak samo. Dostaniesz wyroki sądowe i musisz zawrzeć umowy i nikt ci nie będzie współczuł. Totalitaryzm, kapitalizm, a nie demokracja. To się w głowach komuś przekręciło, że taką mamy sytuację my bezrobotni nie z własnej winy.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




