Spółka O2, właściciel m.in. portalu O2. pl, uruchomiła właśnie serwis Kowbojki.pl, adresowany do dziewczyn między 12 a 22 rokiem życia. Tam znaleźć mają odpowiedzi na pytania o modzie, zakupach, fitnesie. To już 10 serwis spółki adresowany do kobiet. I nie ostatni – w tym roku mają pojawić się jeszcze dwa kolejne.

Serwisy dla kobiet to jeden z segmentów, w którym wszyscy wydawcy internetowi mają największą ofertę wortali i stale ją rozwijają. Jest ona zdecydowanie bogatsza niż oferta dla mężczyzn, choć z sieci wciąż korzysta – minimalnie – więcej mężczyzn niż kobiet.

– Kiedyś kobiety korzystały z tych samych serwisów co faceci, choć były robione pod facetów. Teraz po prostu internet dzieli się na męski i kobiecy. Ten pierwszy jest bardziej konkurencyjny i trudniej zbudować w nim popularność. Po części wynika to z tego, że mężczyźni inaczej korzystają z sieci, mniej wchodzą w interakcje, rzadziej ulegają modom niż kobiety – mówi Michał Brański, członek zarządu i współwłaściciel spółki O2.

A strategię tworzenia kolejnych serwisów dla pań tłumaczy specyfiką internetu.

– W każdym segmencie internetu następuje co kilka lat wymiana liderów, pojawiają się nowe gwiazdy. Wprowadzamy nowe serwisy, by zwiększyć prawdopodobieństwo, że kolejnym liderem zostanie nasz produkt – dodaje Michał Brański.

Wydawcy koncentrują się dziś na sprawdzonych grupach internautów, bo nie mają innego wyjścia.

– Z internetu wciąż korzysta mniej niż połowa Polaków. Nie ma niezagospodarowanych segmentów w sieci, chyba że myślimy o ludziach, których po prostu nie ma w internecie – mówi Andrzej Garapich, prezes spółki Polskie Badania Internetu.

Według firmy badawczej Gemius w 2008 roku 84 proc. użytkowników to osoby między 16 a 24 rokiem życia. Z sieci korzysta jedynie 30 proc. mieszkańców wsi.

Zdaniem Andrzeja Garapicha wśród niedocenianych użytkowników są ludzie powyżej 55 roku życia, którzy stanowią na razie jedynie 11,5 proc.

– To może być coraz atrakcyjniejsza grupa. W niektórych krajach zachodnich jest cały segment serwisów dedykowanych seniorom – mówi Andrzej Garapich.

– Takie osoby są niedoceniane, bo są jeszcze mało aktywne, wolą papier i telewizję. Interakcji się boją, słabo redagują mejle, nie wspominając już o korzystaniu z Google czy wymianie myśli na forum – dodaje Michał Brański.

Przedstawiciele branży podkreślają, że polski internet jest generalnie odtwórczy, a nowe serwisy są najczęściej inspirowane zachodnimi pierwowzorami.

– Z drugiej strony gigantyczny sukces oglądalnościowy, choć wciąż nie biznesowy, Naszej-Klasy pokazuje, jak dużo ludzi gotowych jest korzystać z serwisu, który zaspokaja ich potrzeby – mówi przedstawiciel jednego z wydawców internetowych.