Poczta Polska może zakończyć rok 260 mln zł straty, przychody mają jednak wzrosnąć o ponad 5 proc., do 7,15 mld zł. Likwidacja ponad 2 tys. etatów i ograniczenie inwestycji to tylko część cięć zaplanowanych na ten rok. Zmiany organizacyjne sprawiły, że nieudolna Poczta już poprawiła wskaźniki terminowości przesyłek.
Poczta Polska przygotowuje strategię do 2015 roku, która ma określić miejsce firmy i sposoby konkurencji na rynku, który stanie się jeszcze bardziej konkurencyjny niż dziś. W 2013 roku rynek pocztowy ma zostać otwarty, co oznacza, że do walki o klientów wejść mogą tacy gracze jak np. Deutsche Post. Teraz z narodowym operatorem walczą firmy prywatne, które stale zyskują nowych klientów, w tym głównie biznesowych. Wśród największych konkurentów są takie firmy jak InPost, PAF Operator Pocztowy, Polska Grupa Pocztowa czy Miejska Poczta Doręczeniowa. Nad PP mają tę przewagę, że mogą skoncentrować się na dostarczaniu przesyłek tylko tam, gdzie im się to opłaca, a nie w całym kraju, do czego zobowiązany jest narodowy operator.
– W grudniu ubiegłego roku dostarczaliśmy 3,5 mln listów, w I kwartale 2009 r. ich liczba przekroczyła 5,5 mln. A 95 proc. naszych klientów to firmy. To najlepiej pokazuje, jak wygląda dziś sytuacja na rynku – mówi Rafał Brzoska, prezes InPost, największego konkurenta Poczty Polskiej.
Do końca roku jego spółka chce zwiększyć tę liczbę do 7–8 mln przesyłek miesięcznie. Operatorzy prywatni kuszą niższymi cenami, co sprawia, że firmy, choć nie rezygnują do końca z usług Poczty Polskiej, to w wielu przypadkach przenoszą część zleceń do prywatnej konkurencji. Robią tak już m.in. firmy telekomunikacyjne, czy operatorzy kablowi. Ale Rafał Brzoska przyznaje, że także wśród klientów prywatnych operatorów widać oznaki kryzysu i oszczędności.
– Są firmy, które ograniczyły zlecenia, bo to ma wpływ na ich płynność. Ale rekompensują to nowo pozyskani klienci, dzięki czemu możemy wciąż zwiększać przychody – dodaje.
Co gorsza, na Poczcie Polskiej zaczęły oszczędzać także instytucje publiczne. Ministerstwo Finansów chce zaoszczędzić około 3 mln zł, ograniczając liczbę korespondencji związanej choćby z rozliczeniem 1 proc. darowizn od podatku. PP odczuje też wyraźnie ewentualną likwidację abonamentu (ten pomysł wraca regularnie) – nadawcy płacą Poczcie Polskiej 7 proc. od ściągniętej kwoty, a w ubiegłym roku było to około 50 mln zł.
Choć sytuacja finansowa Poczty Polskiej jest znacznie gorsza niż w ostatnich dwóch latach, operator poprawił jakość usług, dokonując zmian w organizacji firmy i transporcie. Terminowość przesyłek w I kwartale jest dużo lepsza, przekracza wskaźniki ustalone przez Ministerstwo Infrastruktury.
– Poprawa jakości usług to był jeden z naszych najważniejszych celów i realizujemy te zamierzenia – mówi Andrzej Polakowski, dyrektor generalny Poczty Polskiej.
W kwietniu operator podwyższył ceny przesyłek na rynku krajowym, ale wczoraj kierownictwo firmy zapowiedziało, że dalszych podwyżek, mimo trudnej sytuacji, nie planuje.
– Przyglądamy się jednak cenom przesyłek na rynku międzynarodowym – dodał Mirosław Markiewicz.
Wprowadzenie wyższych cen nie jest natomiast wykluczone w przypadku innych usług świadczonych przez pocztę. Niektóre mają ulec zmianie pod kątem oferty, a niektóre mogą jednak zniknąć ze względu na koszty i niską opłacalność.
– Podam przykład. Usługa telegram pocztowy w obecnym kształcie i cenie nie może być kontynuowana – dodał Andrzej Polakowski.
1: IN POST - 1 dyrektor z IP: 80.240.172.* (2009-05-22 07:44)
Poczta Polska - 600 dyektorów, 1800 Naczelniów 35000 Kierowników 100000 z-c kierowników
A cięcia ??? --- Oczywiście dotyczą listonoszy ---
2: HL z IP: 195.205.254.* (2009-05-22 09:08)
Do 1: InPost to niech mi zwróci za przesyłkę, którą wysłałem 8 czerwca 2008 r., a która nie dotarła do adresata, tylko wróciła do mnie we wrześniu 2008 r. A były w niej... zaproszenia ślubne (na sierpień).
3: Gość z IP: 80.55.56.* (2009-05-22 09:46)
ciekawe kto na poczcie widział 12% podwyżkę??? bo chyba nie chodzi o te 50 zł brutto, które dali pracownikom na dole? i jakie nagrody roczne? to wszystko chyba dotyczy samej dyrekcji i nieudolnie zarządzających, a nie pracowników na okienku, tylko jak zwykle oni dostaną po tyłku!
4: Poczta Polska z IP: 80.240.172.* (2009-05-22 10:17)
Powinna się skupić na 1 zadaniu dostarzaniu przesyłek i paczek.
A nie rozdrabniać się niepotrzebnie na 1001 tzw produktów nikomu nie potrzebnych i generujących straty.
Jedyny zysk z tych produktów to biura dyrektorskie ds tego czy innego badziewia
5: ante z IP: 89.228.100.* (2009-05-22 11:17)
kto ukradnie namiej na pp,chyba ta panienka z okienka.I
6: pracownik robol z IP: 193.138.241.* (2009-05-23 11:05)
po co poczcie telegram to już w czasie instalacji był zabytek , znowu koledzy z telekomunikacji ograli pocztę a ta ma straty .To nic - roboli po zarobkach i cisza , kompletnie nie przemyślane decyzje , to jest dywersja za komuny taki afery ,,mięsna i inne ,, do kary śmierci włącznie , a tu jeszcze nagrody ordery .Mam 40 i nieogarniam już tego .Okienka i listonoszy ścigeją o 5 groszy niedopłaty co w całym kraju może 1000 zł na rok, TO SĄ AFERY GODNE POTĘPIENIA I NAPIĘTNOWANIA
7: ika z IP: 89.77.123.* (2009-05-24 10:53)
ciekawe jak się uwłaszczą na poczcie przy komerc i prywat za grosz będzie znów komisja śledcza itp ale co z tego jak ludzi około 100 tyś wywalą na bruk
8: listek z IP: 213.134.160.* (2009-06-04 00:32)
Listonosz który jest ostatniąi najważniejszą drogą usługi w doręczniu przesyłek ma nad sobą 5 kierowników i 5 dyrektorów ,3 kontrolerów,oraz przedstawicieli Banku Pocztowego i OFE. Dostaje marną pensje a pozostali za to mają wysokie dodatki funkcyjne, nagrody i inne przywileje. Oszczędności szuka się na najbardziej obciązonych stanowiskach eksploatacyjnych a nie w rozbudowanej administacji.
9: listonosz z IP: 89.78.165.* (2009-09-13 21:56)
jak ma nie być opóżnien w doręczniu skoro zwalnia się listonoszy?w takim razie niech administracja idzie w rejon i niech pokażą jak to się robi aby było na czas
10: barbara z IP: 84.38.98.* (2009-10-23 15:41)
jak czytam tego rodzaju brednie o poczcie i pracy to szlak mnie trafia mądrale.przyjdzcie tam pracować to zobaczycie czy jest tak slodko. wy to tylko kojarzycie pocztę z okienkami a najbrudniejszą pracę wykonuje tak zwane zaplecze czyli przewóz, który pracuje całą dobę. więc dość tej dyskusji bzdur ma temat mojego zakładu pracy.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




