Osoby i firmy, które wysyłają, zlecają lub zarabiają na wysyłaniu spamu, będą mogły zostać ukarane za to karą w wysokości od 100 zł do 100 tys. zł - poinformowała dziś wiceminister infrastruktury Magdalena Gaj. To założenia projektu nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego.
Publikacja: 20 maja 2009, 18:47 Aktualizacja: 23 lipca 2009, 12:01
"Po wakacjach nowelizacja znajdzie się w Sejmie"
Jak powiedziała dziś prezes UKE Anna Streżyńska, zapisy dot. spamu znajdują się w tzw. unijnej części projektu nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego, która obecnie trafiła do uzgodnień międzyresortowych. Jej zdaniem uzgodnienia te zakończą się jeszcze przed wakacjami. "To oznacza, że po wakacjach nowelizacja znajdzie się w Sejmie. Mam nadzieję, że projekt zostanie przyjęty jeszcze w tym roku" - dodała.
Jak wyjaśniła Streżyńska, zgodnie z nowelizacją karane mają być tylko osoby fizyczne i firmy, które świadomie wysyłają spam. "Spam można wysyłać świadomie, ale również nieświadomie z komputerów, które są zakażone przez oprogramowanie służące do wysyłania spamu. Oczywiście osoby, które robią to nieświadomie, nie będą ponosiły konsekwencji" - podkreśliła.
"Mnóstwo spamu, który odbieramy w naszych komputerach, przychodzi z zagranicy - Rosji czy Stanów Zjednoczonych. Temu nie możemy przeciwdziałać" - dodała.
Powiedziała też, że w projekcie ustawy opisany jest proces walki ze spamem, w którym główną rolę spełnia UKE. "Urząd Komunikacji Elektronicznej będzie również wspierany przez policję, Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji i CERT" - dodała.
CERT Polska działa od 1996 r.
CERT (ang. Computer Emergency Response Team) Polska jest zespołem powołanym do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w internecie. CERT Polska działa od 1996 roku, a od roku 1997 jest członkiem FIRST (ang. Forum of Incidents Response and Security Teams). W ramach tej organizacji współpracuje z podobnymi zespołami na całym świecie. Zespół CERT Polska działa w strukturach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). Działalność zespołu jest finansowana przez NASK.
Jak wyjaśniła Streżyńska, CERT będzie zajmował się sprawdzaniem, skąd spam jest wysyłany i czy jest wysyłany świadomie czy nieświadomie z zakażonego komputera.
"Jeżeli będzie to przykładowo spam, w którym znajdują się treści pornograficznie, to będzie się tym zajmowała policja. Jeżeli będzie to spam handlowy, to sprawą zajmie się UOKiK i UKE" - zaznaczyła.
Dodała, że kary będą nakładane proporcjonalnie do skali zjawiska i od rodzaju spamu. "Jeżeli ktoś nagminne wysyła spam, zarabia na tym otrzymując pieniądze od firm, które się w ten sposób reklamują, to kary będą wyższe, tak, żeby go odstraszyć od takiej działalności. Ale mogą to być np. nieletnie osoby, które nie robią tego nagminnie i nie wiedzą, że łamią prawo. Wtedy kara powinna być niższa" - dodała.
Powiedziała też, że zapisy projektu ustawy dotyczą zarówno spamu wysyłanego do komputerów, jak i telefonów komórkowych. "Można sobie wyobrazić, że w przyszłości pojawią się nowe urządzenia, do których wysyłany będzie spam, np. set-top boxy do odbioru telewizji cyfrowej" - dodała.
Set-top box (STB) jest elektronicznym urządzeniem podłączanym do telewizora. Umożliwia odtwarzanie m.in. video, dźwięku oraz pozwala m.in. na odbiór programów cyfrowych w standardach MPEG-2 lub MPEG-4.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




