Powództwo wspólnika (akcjonariusza) stanowi wyjątek od zasady podziału kompetencji właścicielskich i menedżerskich w spółce. Kodeks spółek handlowych, uznając jego specyfikę, nadaje mu charakter subsydiarny.
Powództwo wspólnika (akcjonariusza) stanowi wyjątek od zasady podziału kompetencji właścicielskich i menedżerskich w spółce. Kodeks spółek handlowych, uznając jego specyfikę, nadaje mu charakter subsydiarny. Actio pro socio może być bowiem wniesione przez wspólnika (akcjonariusza) dopiero wówczas, gdy spółka, reprezentowana przez zarząd lub radę nadzorczą, nie wytoczy powództwa w terminie jednego roku od ujawnienia się czynu szkodzącego. Dopiero zatem bezczynność spółki reprezentowanej przez organy pierwszoplanowo uprawnione do ochrony jej praw i interesu, stwarza uprawnienie do dochodzenia roszczeń po stronie udziałowców. Jednocześnie, po stronie wspólnika (akcjonariusza), występują pewne ułatwienia w egzekwowaniu roszczeń, w stosunku do zwykłego trybu ich dochodzenia. W sytuacji gdy pozew o odszkodowanie wytacza się na podstawie art. 295 (486) k.s.h., pozwany nie może się powoływać na udzielenie mu przez zgromadzenie absolutorium ani też na dokonane przez spółkę zrzeczenie się roszczeń o odszkodowanie.
Co do zasady, nie stanowi także okoliczności zwalniającej od odpowiedzialności fakt, że członek organu, wyrządzając spółce szkodę, działał w oparciu o uchwałę innego organu spółki, np. zgromadzenia. Zwolnienie od odpowiedzialności z tytułu wykonywania uchwały innego organu spółki istnieje tylko wówczas, gdy członek zarządu lub rady nadzorczej był – na podstawie przepisów prawa lub umowy (statutu) – zobowiązany ją wykonać, a nadto uchwała była zgoda z prawem i statutem. Jeżeli jednak uchwała była formalnie wadliwa, członek zarządu lub rady powinien odmówić jej wykonania i podjąć czynności zmierzające do jej uchylenia. Zarząd nie jest bowiem jedynie wykonawcą uchwał innych organów spółki, ale stoi na straży jej interesów, a w szczególności przestrzegania w spółce prawa i statutu. Nie może odnosić się do celowości decyzji innych organów spółki, ale może i powinien weryfikować ich legalność.
Aby zapobiec nadużywaniu powództwa pro socio przez wspólników (akcjonariuszy) mniejszościowych i ich niezasadnemu wnoszeniu, przewidziano, iż na żądanie pozwanego o odszkodowanie, zgłoszonego przy pierwszej czynności procesowej, powód obowiązany jest złożyć kaucję na zabezpieczenie pokrycia szkody grożącej pozwanemu ze względu na wytoczone powództwo (art. 295 par. 2 i 3, 486 par. 2 i 3 k.s.h.). Wysokość tej kaucji i sposób jej złożenia określa sąd, a sankcją za jej nieuiszczenie jej odrzucenie powództwa. Jednocześnie istnieje możliwość zasądzenia odszkodowania na rzecz pozwanego, jeżeli actio pro socio było nieuzasadnione. Można je za takie uznać jedynie, gdy zostało merytorycznie rozstrzygnięte, i to negatywnie, czyli oddalone. Warunkiem zasądzenia odszkodowania w takiej sytuacji jest jednak, aby wspólnik (powód), wnosząc je, działał w złej wierze lub w warunkach rażącego niedbalstwa (art. 295 par. 4, 486 par. 4 k.s.h.).
Dwa tysiące złotych od uchwały, czyli ile kosztuje kwestionowanie decyzji walnych zgromadzeń

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




