Mimo działań NBP i Rady Polityki Pieniężnej wspierających płynność w polskim sektorze bankowym, w drugim z kolei kwartale doszło do silnego ograniczenia kredytu we wszystkich segmentach rynku kredytowego. To zagraża potencjałowi polskiej gospodarki.

W celu stymulowania gospodarki NBP wprowadził Pakt na Rzecz Rozwoju Akcji Kredytowej w Polsce. Działanie to miało na celu wspieranie wzrostu gospodarczego poprzez zapewnienie dostępności kredytów dla przedsiębiorstw i osób indywidualnych. Płynność, którą dostarcza na rynek bank centralny, np. w postaci obniżenia stopy depozytowej do 0 proc. czy redukcji rezerwy obowiązkowej, nie przynosi oczekiwanych efektów.

Także Rada Polityki Pieniężnej już pod koniec ubiegłego roku zmieniła swoje nastawienie z restrykcyjnego na neutralne. Przyczyniły się do tego sygnały silniejszego i szybszego niż oczekiwano obniżenia aktywności gospodarczej w kraju i na świecie, słabnąca presja inflacyjna oraz utrudniony dostęp do kredytu, wynikający ze znacznego zaostrzenia warunków kredytowych przez banki. Rada w ciągu kilku miesięcy sprowadziła stopy procentowe do najniższego poziomu od momentu jej (RPP) powstania.

Mimo wielu obniżek stóp procentowych i działań banku centralnego wspierających płynność sektora finansowego, instytucje finansowe, w obawie przed kryzysem, nie są skłonne do podejmowania ryzyka. Koszt kredytu nadal utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie, a banki zaostrzyły nawet kryteria udzielania kredytów. Zmiany w polityce kredytowej wynikają z dużej niepewności co do przyszłego stanu koniunktury, która utrudnia bankom poprawną wycenę ryzyka kredytowego. Wiele banków zmniejszyło podaż kredytów ze względu na nasilające się ograniczenia kapitałowe, co szczególnie dotknęło segment kredytów dla przedsiębiorstw. Dodatkowo spadek podaży kredytów podyktowany jest pogorszeniem się jakości portfeli kredytowych, posiadanych przez banki.

Zaostrzenie polityki kredytowej banków można uznać za jeden z najważniejszych kanałów oddziaływania światowego kryzysu na polską gospodarkę. Zaostrzenie polityki kredytowej banków spowodowało, że małe i średnie przedsiębiorstwa mają trudności z wykorzystaniem funduszy unijnych, przeznaczonych na inwestycje. Brak finansowania z banku spowodował konieczność wniesienia wkładu własnego, który nie był uwzględniany w pierwotnych kalkulacjach.