Banki uważają, że kredyty studenckie są nieopłacalne, bo zbyt nisko oprocentowane. Studenci domagają się większej dostępności. W ciągu dwóch miesięcy Ministerstwo Nauki przedstawi projekt zmian.
Publikacja: 14 maja 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 maja 2009, 10:07
Prawdopodobnie już w nowym roku akademickim 2009/2010 będą obowiązywać nowe zasady udzielania kredytów studenckich. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) pracuje nad projektem zmian, który ma być gotowy najdalej za dwa miesiące.
– Formuła z 1998 roku nie przystaje do obecnych wymagań rynku, dziś już jest anachroniczna. Dlatego naszym celem jest wypracowanie nowoczesnego instrumentu kredytowego dla studentów, aby banki zaangażowały się w tę akcję w szerszym zakresie – mówi Bartosz Loba, rzecznik MNiSW.
Dodaje, że nowe rozwiązanie ma być opłacalne i dla banków, i dla studentów.
– Z informacji przekazanych przez BGK oraz z korespondencji z bankami wynika, iż z uwagi na niskie oprocentowanie kredytów, utrzymywanie ich w portfelach banków jest nieopłacalne. Rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 27 kwietnia 2007 r. sztywno określa maksymalne oprocentowanie tych kredytów, przez co marża na tych produktach jest znikoma – tłumaczy Bartosz Loba.
Dodaje, że banki podkreślają, iż jest to produkt bardzo pracochłonny.
– Mówią, że wymaga ciągłego monitoringu i comiesięcznych wypłat transz kredytu. Sprawna obsługa systemu wymaga wsparcia informatycznego, na które stać jedynie banki posiadające duży portfel takich kredytów – wylicza rzecznik Ministerstwa Nauki.
Zmiany mają sprawić, że banki będą chciały udzielać takich kredytów. Na razie oficjalnie Bank Gospodarki Żywnościowej, jeden z pięciu zaledwie banków zaangażowanych w kredytowanie studentów, oficjalnie wycofał ten produkt ze swojej oferty.
Pozostałe banki nie planują na razie rezygnować, ale liczą na zmiany. I w oczekiwaniu na nie wstrzymują się od komentowania tego tematu, tak jak bank Pekao, który bierze udział w pracach nad projektem zmian.
– Produkt jest w ofercie banku, ale nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem. Nie wiadomo również, jak w przyszłości będzie wyglądać spłata tych kredytów – mówi krótko Aldona Łuczak, naczelnik w Departamencie Produktów Bankowych Gospodarczego Banku Wielkopolski.
Z kolei studenci mają nadzieję, że kredyt studencki stanie się w końcu powszechnie osiągalny. Na razie tę formę pomocy trudno uzyskać, gdy nie ma się odpowiedniego poręczenia.
– Rozważamy zmiany w kwestii poręczeń, form spłaty, dostępności. Trzeba się zastanowić nad zwiększeniem zakresu poręczeń, aby kredyty był lepiej dostępne dla najbardziej potrzebujących. Chcemy też uproszczenia przyznawania kredytów i wprowadzenia w przyszłości tzw. kredytu na legitymację – mówi Bartosz Loba.
W trwającym roku akademickim liczba złożonych wniosków spadła o ponad 5 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy ich liczba przekroczyła 16,3 tys.
Ministerstwo nie ma jeszcze oficjalnych danych, ale szacuje się, że w tym roku udzielono około 12–13 tys. kredytów w porównaniu z ponad 16 tys. w roku akademickim 2007/2008.
1: arribada z IP: 89.234.101.* (2009-05-14 18:19)
Pamiętam, że jako student 2go roku poszedłem do banku (BZWBK) dowiedzieć się o szczegóły przydzielenia kredytu studenckiego. To było 6-6 lat temu. Bank powalił mnie na kolana: zażądał 2 żyrantów oraz zarobków ponad 2,500 zł netto na tamte czasy. Powiem Wam szczerze, że jakbym miał dostęp do takich żyrantów (rodzina itd) to nie musiałbym starać się o taki kredyt. Poprzeczka była bardzo wysoko ustawiona. Niedowiadywaniem się o wymogi w innych bankach. Zamożniejsi koledzy pobrali kredyty i ulokowali pieniądze w lokatach. A biednemu wiatr piaskiem w oczy. No cóż...tylko zal pozostał ale teraz nie muszę nic spłacać i mam święty spokój. Taka polemika...

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




