Zatwierdzona przez radę nadzorczą nowa strategia Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), której udział w rynku produkcji energii wynosi około 40 proc., a w rynku sprzedaży ponad 20 proc., zakłada daleko idącą konsolidację wewnętrzną. Zarząd PGE dostał zgodę na łączenie spółek działających w obszarze wydobycia węgla i produkcji energii (kopalnie, elektrownie, elektrociepłownie), w energetyce odnawialnej (wodna, wiatrowa, biomasa), dystrybucji (z ośmiu firm ma powstać jedna) i sprzedaży detalicznej (również osiem firm, a ma być jedna). Strategia zakłada powołanie spółki, która będzie się zajmować inwestycjami w energetykę jądrową, oraz utrzymanie odrębnej firmy do hurtowego handlu energią.

– To ułatwi zarządzanie. Nie będzie już tylu szczebli decyzyjnych, pozostaną tylko dwa: na poziomie PGE i spółki-córki odpowiedzialnej za dany obszar – wyjaśnia Marcin Zieliński, przewodniczący rady nadzorczej PGE.

Docelowo PGE będzie miała sześć głównych spółek zależnych. Te nie będą już miały spółek-córek, lecz zakłady i oddziały. Zmiany nie nastąpią gwałtownie. W ocenie Marcina Zielińskiego konsolidacja obrotu czy dystrybucji mogłaby się zakończyć najwcześniej w drugiej połowie 2010 r.

Zmiany czekają nie tylko firmy zajmujące się działalnością związaną z wytwarzaniem, dystrybucją i sprzedażą prądu. Spółki PGE, które nie prowadzą takiej działalności, mają być wniesione do firmy, która ma być czymś w rodzaju funduszu inwestycyjnego. Później, w zależności od oceny ich przydatności dla grupy mogą być sprzedawane. Celem reorganizacji PGE jest usprawnienie zarządzania, ale też koncentracja działań na podstawowym biznesie.

– Nikt z zarządu ani z rady nadzorczej, nie zamierza wykorzystywać reorganizacji do zwalniania pracowników. Chodzi o to, żeby wydzielać działalność, która nie jest związana z produkcją czy sprzedażą prądu. W PGE mamy ponad 200 różnych spółek – mówi przewodniczący Marcin Zieliński.

Niemniej przynajmniej na stanowiskach kierowniczych spółek grupy należy się spodziewać istotnych zmian, bo konsolidacja będzie oznaczała, że znikną dziesiątki stanowisk w zarządach i radach nadzorczych. Tomasz Zadroga, prezes PGE, oceniał przed zatwierdzeniem nowej strategii, że konsolidacja powinna przynieść grupie roczne oszczędności powyżej 1 mld zł. Zarząd PGE ma przedstawić szczegóły konsolidacji w poniedziałek.

– Nie znam szczegółów rozwiązań, które chce zastosować PGE w restrukturyzacji, ale jeśli tworzy wyraźne linie biznesowe i tych obszarów nie jest zbyt dużo, to jest to krok w dobrym kierunku. Odejście od dotychczasowej rozdrobnionej struktury PGE może rozwiązać wiele problemów z zarządzaniem spółkami na najniższym poziomie hierarchii organizacyjnej – mówi Wojciech Hann, partner w firmie doradczej Deloitte.