Przed rozpoczęciem działalności, którą będzie organizowanie imprez paintballowych, warto ubezpieczyć firmę od odpowiedzialności cywilnej. Nie jest to wymagane, ale wskazane. Paintball to sport kontaktowy i o uszkodzenie ciała nietrudno. Najbardziej narażone na zranienie są oczy i uszy. Łatwo też można przewrócić się i zwichnąć czy złamać nogę, a w najlepszym razie tylko poobijać.

– Prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie organizacji imprez paintballowych można objąć ochroną w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ogólnej. Zakres umowy może zostać, poza szkodami tzw. deliktowymi, rozszerzony o szkody związane z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania – wyjaśnia Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU.

Dodaje, że przy sumie gwarancyjnej 100 tys. zł, a jest to zdaniem PZU najniższa kwota, jaką powinien posiadać przedsiębiorca prowadzący taką działalność, składka wynosiłaby od 700 do nawet 2 tys. zł.

Dlatego wielu organizatorów rezygnuje z wykupienia ubezpieczenia. Wówczas, jak przestrzega Mariusz Pietrzycki, zajmujący się organizacją imprez paintballowych z Gorlic, trzeba pamiętać o przestrzeganiu kilku zasad.

– Przede wszystkim o zorganizowaniu szkolenia dla uczestników zabawy, podczas którego zapoznają się oni z zasadami gry i jej regulaminem. To powinno zostać przez nich potwierdzone, przez podpisanie oświadczenia. W ten sposób biorą na siebie odpowiedzialność za ewentualne uszkodzenia ciała w trakcie gry – mówi Mariusz Pietrzycki.

Dobrze jest też zaoferować ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Szczególnie, że pyta o nie coraz więcej osób zainteresowanych grą w paintball. Na razie jednak mało która firma je proponuje. W rejonie Warszawy jest to dwóch, trzech organizatorów.

– Oferujemy je wszystkim uczestnikom, co oznacza, że w razie ewentualnego wypadku otrzymają oni odszkodowanie – zapewnia Marcin Kopczyk, właściciel SILT Paintball, jednej z większych firm organizujących imprezy paintballowe.

Przed założeniem firmy organizującej imprezy paintballowe warto zdobyć doświadczenie w tej dziedzinie. Przynajmniej miesiąc poświęcić na odwiedzenie istniejących już firm, tylko po to, by skorzystać z ich doświadczenia w zakresie zabezpieczenia terenu oraz uczestników w trakcie gry.

– Najlepiej, jeśli przyszły organizator sam weźmie udział w kilku rozgrywkach – doradza Krzysztof Dąbrowski, właściciel pola do paintballu w Krakowie.

Bo, jak zauważa, bezpieczeństwo jest najważniejsze. A często zdarza się, że osoby schodzące z pola do tzw. strefy bezpiecznej zapominają o zablokowaniu spustu markera. Nie pamiętają też o innych zabezpieczeniach lufy, jak na przykład o wciśnięciu gumowego grzybka albo też naciągnięciu na nią torebki, zaczepianej o wystające elementy pistoletu.

Co więcej, wiele pół do paintball nie proponuje ich nawet. A w czasie zawodów i gier wymóg stosowania zabezpieczeń lufy jest częścią regulaminu.