Mimo że marzec przyniósł poprawę sytuacji na warszawskiej giełdzie, nie zachęciło to indywidualnych klientów do nabywania jednostek funduszy inwestycyjnych. W marcu wycofali 600 mln zł.
Publikacja: 20 kwietnia 2009, 09:35 Aktualizacja: 20 kwietnia 2009, 13:17
Od rozpoczęcia kryzysu finansowego z funduszy inwestycyjnych inwestujących na naszym rynku wycofano ponad 34,2 mld zł. W marcu klienci funduszy wypłacili z nich 3,3 mld zł, a wpłacili 2,7 mld. Saldo sprzedaży i umorzeń było więc znowu ujemne i wyniosło 620 mln zł - wynika z raportu Analizy Online. Dane te przygotowano na podstawie informacji z 328 krajowych funduszy inwestycyjnych.
- Trauma po tak dużych spadkach z jesieni ubiegłego roku pozostanie na dłużej. To, co nadal najbardziej zniechęca, to przykre doświadczenia osobiste - mówi Piotr Bielski, analityk z BZ WBK.
Marzec był podobny pod względem liczby umorzeń do lutego. Od początku roku z funduszy odpłynęły 2 mld zł.
- Już w kwietniu, a najdalej w maju nie będzie ucieczki kapitału z funduszy inwestycyjnych - twierdzi Maciej Kossowski, prezes firmy Wealth Solutions.
Z rywalizacji o pieniądze zwycięsko wychodzą banki.
- Więcej pieniędzy trafia na bezpieczne lokaty, nawet jeśli ich oprocentowanie spada - mówi Piotr Bielski.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




