Jesienne propozycje dla biznesmenów mają dziś w swoich kolekcjach największe sieci odzieżowe. Szary flanelowy garnitur, wąski krawat, iPhone i Mac Book Pro są w stylu nowoczesnego menedżera. Okres od września do grudnia generuje nawet 40 proc. rocznej sprzedaży w markowych sklepach.
Publikacja: 14 sierpnia 2008, 03:00 Aktualizacja: 14 sierpnia 2008, 09:42
Co najmniej 11,5 tys. zł musi wydać menedżer na skompletowanie modnego stroju i wyposażenia biznesowego.
Kończące się wakacje to najlepszy moment, w którym menedżerowie - chcący wyglądać modnie i zgodnie z zasadami dress code - mają czas, aby odświeżyć garderobę przed okresem większej aktywności.
- Granaty, czernie są jak najbardziej na miejscu, ale namawiałbym na jasne szarości, drobne kratki, które robią świetne wrażenie - radzi Tomasz Ossoliński, projektant mody.
- W modzie męskiej króluje nowoczesna elegancja w chłodnych kolorach, najczęściej różnych odcieniach szarości - dodaje Magdalena Rosłaniec, szefowa działu mody magazynu dla mężczyzn Logo.
Wielu menedżerów wybiera się właśnie teraz za granicę, do Londynu czy Nowego Jorku, aby, korzystając z niezwykle taniego dolara, kupić nową odzież. Część będzie jednak szukać czegoś nowego w Polsce. Tak czy owak, aby wyglądać modnie, muszą spełnić kilka warunków.
Największe sieci odzieżowe są gotowe na odwiedziny menedżerów. Nowa jesienna kolekcja jest już dostępna w Paradise Group, sprzedającej w Polsce takie marki jak Ermenegildo Zegna, Burberry, Church czy Hugo Boss. Do okresu większej jesiennej sprzedaży szykuje się też Vistula i Wólczanka czy Bytom, a także producenci butów, dystrybutorzy zegarków czy wyrobów ze skóry, np. takich firm jak Wittchen czy Ochnik.
- Nowa kolekcja jest już w sklepach. Zazwyczaj sezon jesienny jest bardzo dobrym okresem sprzedażowym spodziewamy się, że tak również będzie w tym roku. Okres od września do grudnia generuje do 30-40 proc. sprzedaży - dodaje Szymon Fryc, dyrektor marketingu spółki Bytom.
Nie wszyscy menedżerowie, nawet zarabiający bardzo dużo, chętnie wydają duże pieniądze na odzież. Są tacy, choć w mniejszości, którym nie zależy na markach, a jedynie na świetnym wykonaniu. Jeden z takich menedżerów, proszący o anonimowość, ubiera się w małym zakładzie krawieckim. Na dodatek prowadzonym przez Chińczyka.
- Szyje pięknie na miarę z każdego materiału, o jaki poproszę. A jeśli ktoś chce metkę znanej marki, to może ją po prostu doszyć. Garnitur kosztuje 500 zł, a nie 5000 zł, a wygląda lepiej niż oryginał - mówi.
Na nowy garnitur, buty, koszulę, krawat, torbę, a także gadżety, czyli nowy telefon komórkowy i laptop, zegarek menedżer wyda co najmniej 11 tys. zł. Odświeżenie garderoby biznes-woman pochłonie co najmniej 12 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że to szacunkowe ceny tylko jednego kompletu wyjściowego, dlatego wydatki mogą być znacznie większe, szczególnie w przypadku pań. W zależności od osoby, jej potrzeb i zawartości portfela ceny te mogą być znacznie wyższe. GP wzięła pod uwagę ceny najbardziej uśrednione.
Co należy nosić tej jesieni? Projektant Tomasz Ossoliński uważa, że dobry kostium to podstawa ubioru każdej biznes-woman.
- Najchętniej widziałbym wszystkie panie w spódnicach. Dla pani menedżer świetna byłaby spódnica za kolano. Nie wszystkie jednak to lubią, dlatego spodnie są zawsze na miejscu, tym bardziej że wchodzi moda z końcówki lat 80. - mówi.
- Panowie przede wszystkim muszą się nauczyć, że inny garnitur nosimy jesienią czy w zimie, a inny wiosną i latem - podkreśla.
Magdalena Rosłaniec, szefowa działu mody magazynu Logo, podkreśla, że w przypadku mężczyzn wciąż królują garnitury bardzo dobrze skrojone na miarę i przylegające do sylwetki.
- Dominuje szarość i jej wszystkie odcienie. Wysokiej jakości wełny i bawełny. Wciąż modna jest jednak klasyka, czyli czerń z bielą - mówi.
- Jesienią powinniśmy postawić na cieplejsze tkaniny, które mogą otulić i dać poczucie bezpieczeństwa, typu wełna czy flanela. Tej ostatniej panowie jeszcze się boją, ale robi na nich niesamowite wrażenie - dodaje Tomasz Ossoliński.
Do tego trzeba pamiętać o krawacie - najlepiej jednolitym i gładkim, a przy tym wąskim i wąsko związanym. Buty i pasek dobiera się według klasycznych zasad. Poza tym menedżer musi wybrać jeszcze zegarek (od 600 zł).
- W modzie są zegarki z dużą tarczą, ale nie każdemu zalecam założenie takiego zegarka, przy tym sportowego, do eleganckiego garnituru. Na to mogą sobie pozwolić nieliczni - dodaje.
W przypadku dodatków panowie mają prościej, bo muszą zadbać o dobrej jakości skórzaną torbę (od 500 zł).
1: Jacek z IP: 83.29.83.* (2008-08-14 10:22)
Chyba autorzy artukułu upadli na głowy, albo dopiero co przeszli z redacji Faktu, lub SE. Bo to taki poziom newsa który nie licuje z poziomem GP. Co za bzdety... Taak.. Z całą pewnością całe stada nowoczesnych polskich menedżerów co miesiąc wymienia laptopy, komórki, slipy i co tam jeszcze chcecie na "nowy model jesienny". Bzdury!
2: Adam z IP: 217.98.88.* (2008-08-14 10:25)
Ja tam tez wole garnitur od Chinczyka... Beijing 2008 ;)
3: Andrzej z IP: 89.108.235.* (2008-08-14 10:52)
od kiedy iPhone jest telefonem biznesowym?
4: Warszawiaczek Ci ja z IP: 89.78.51.* (2008-08-14 12:57)
A ja kupiłem Asusa P750 :) wydawało mi się że będzie bardziej przydatny niż iPhone ;)
5: GENERAL MANAGER z IP: 213.158.196.* (2008-08-15 21:44)
idiotyzmy!!!1
6: meg z IP: 78.152.26.* (2008-08-23 21:27)
Bzdury
jestem menadżerem i ubieram sie za 1/10 tego i świetnie wyglądam.

Główny ekonomista niemieckiego Deutsche Banku Thomas Mayer ocenił we wtorek w rozmowie z telewizją ARD, że w pogrążonej w kryzysie Grecji pojawi się druga równoległa do euro waluta, którą eksperci banku nazwali "geuro".

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




