Komisja Europejska (KE) wyda w środę negatywną decyzję w sprawie polskich stoczni, odwlekając jej wykonanie o trzy miesiące - dowiedziała się dziś PAP ze źródeł w KE.
Publikacja: 15 lipca 2008, 10:26 Aktualizacja: 15 lipca 2008, 14:14
Źródła KE potwierdzają informacje PAP z poniedziałku, że Polska dostanie dodatkowy czas - do jesieni - na rozmowy z inwestorami w sprawie restrukturyzacji stoczni i prywatyzacji zakładów w Gdyni i Szczecinie.
Jeśli do tego czasu Polska nie przedstawi planów, które spełnią surowe warunki KE, stocznie będą musiały zwrócić pomoc szacowaną w tej chwili przez KE na ponad 7 mld złotych (łącznie z udzielonymi rządowymi gwarancjami na produkcję statków). KE nie ujawnia, jaka będzie ostateczna kwota pomocy do zwrotu.
Zwrot pomocy przesądza o upadłości stoczni, ale nie oznacza zakończenia działalności ekonomicznej
KE domaga się, by plany restrukturyzacji stoczni w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie zapewniały ich długoterminową rentowność, przewidywały redukcję mocy produkcyjnych, wysoki wkład własny inwestorów i nie prowadziły do dalszego wsparcia zakładów z budżetu państwa (czyli dalszej pomocy publicznej).
Jeśli KE uzna, że plany nie spełniają tych warunków, decyzja (o konieczności zwrotu pomocy - PAP) będzie musiała być wykonana.
Formalnie decyzja ma zapaść na środowym posiedzeniu komisarzy w Brukseli. Na wtorek minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział jeszcze "kluczową" rozmowę telefoniczną premiera Donalda Tuska z przewodniczącym KE Jose Barroso.
Zwrot pomocy przesądza o upadłości stoczni, ale nie oznacza zakończenia działalności ekonomicznej.
1: AdaMskI z IP: 83.26.12.* (2008-07-15 11:23)
to tylko odwlekanie agonii, za 3 miesiace scenariusz sie powtorzy
2: ekonomista z Opola z IP: 83.26.137.* (2008-07-15 12:40)
A upadłość nie oznacza likwidacji firmy. Dobry syndyk może również wszcząć postępowanie naprawcze dążące do osiągnięcia rentowności. Wtedy prosta droga do przejęcia istniejących tam spółek przez pracowników.

Nie grozi nam scenariusz bułgarski, czyli moratorium na wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego. Rząd zapewnia w Brukseli, że gaz łupkowy ma poparcie Polaków.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




