Prywatny klient TP nie może przenieść usług na własną firmę, bo zapłaci karę. - Widzimy problem i to zmienimy - mówi TP po naszej interwencji.
Publikacja: 6 kwietnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 6 kwietnia 2009, 10:19
Czytelnik GP (imię i nazwisko znane redakcji) z Legionowa założył 1 kwietnia firmę. Do września 2009 r., jako prywatnego klienta, wiąże go jednak umowa z TP na usługi telefonii stacjonarnej i internet.
- Chciałem, na zasadzie cesji, przenieść te usługi na firmę. Ale pracownica telepunktu powiedziała mi, że nie mogę tego zrobić. Moja firma jest bowiem nowym klientem i tak się nie da - opowiada.
Od pracownika TP usłyszał, że jest jedna możliwość: operator rozwiąże umowę z winy klienta, a ten zapłaci karę.
- Usłyszałem, że to 1,3 tys. zł. Dopiero wtedy mogę podpisać umowę na firmę. Jeśli zapłacę taką karę, by rozwiązać umowę, na pewno nie podpiszę nowej umowy z TP, która mnie tak potraktowała. Przecież to jakieś kuriozum - dodaje.
Dla Telekomunikacji Polskiej taki brak elastyczności to strzał we własną stopę - zwłaszcza teraz, gdy wiele osób zakłada własne firmy i będzie myślało o przeniesieniu usług operatora.
- Rzeczywiście. Widzimy ten problem i zamierzamy to zmienić, ale nie jestem dziś w stanie powiedzieć, kiedy to się stanie - mówi Mariusz Loch, z biura prasowego Telekomunikacji Polskiej.
ZE STRONY PODATKÓW
Prowadząc działalność gospodarczą w domu, do kosztów uzyskania przychodów zalicza się wydatki za używanie telefonu prywatnego do celów związanych z działalnością. Faktury nie mogą zostać zaliczone w całości do kosztów podatkowych. Na dowodzie należy wykazać tylko te wydatki, które na podstawie billingu są związane z prowadzonym biznesem. Należy sporządzić dowód wewnętrzny, który będzie podstawą wpisu w podatkowej księdze przychodów i rozchodów.
1: major z IP: 89.77.42.* (2009-04-08 22:21)
Netia chyba tak samo robi, tylko nikt nie krzyczy na nią, że krzywdzi klientów.
Postępują według swoich regulaminów, a takie niełatwo się zmienia (cały łańcuszek decyzyjny...), więc trzeba dać im chwile na zmianę tych nikorzystnych dla klientów przepisów.

Nie grozi nam scenariusz bułgarski, czyli moratorium na wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego. Rząd zapewnia w Brukseli, że gaz łupkowy ma poparcie Polaków.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




