Rząd przyjął rozporządzenie rozdzielające limity poziomu emisji dwutlenku węgla (CO2) między poszczególne branże przemysłu i energetykę - poinformował premier Donald Tusk.
Publikacja: 1 lipca 2008, 16:18 Aktualizacja: 1 lipca 2008, 16:29
Na wtorkowej konferencji w przerwie posiedzenia rządu minister środowiska prof. Maciej Nowicki podał, że przydział limitów darmowych emisji CO2 dla przemysłu jest na poziomie rzeczywistych emisji z 2006 r. lub 2007 r. Wybrany będzie rok korzystniejszy dla przedsiębiorstw, gdy miały wyższy poziom emitowanego CO2.
W energetyce darmowe przydziały będą o 11 proc. niższe od rzeczywistej emisji CO2. Nowicki uważa, że zmusi to energetykę do racjonalizacji działań, ograniczających emisję dwutlenku węgla do atmosfery.
Zmniejszenie limitów emisji CO2 o 11% spowoduje wzrost cen energii o około 4% - podkreślił Nowicki
Jeśli emisje CO2 w przedsiębiorstwach będą większe lub będą się one rozwijać, firmy będą musiały dokupić dodatkowe limity na wolnym rynku, ograniczyć emisję CO2 lub płacić kary za przekroczenie limitów.
Przyjęty we wtorek podział limitów dotyczy lat 2008-12 i obejmuje ok. tysiąca przedsiębiorstw w Polsce
Nowicki powiedział, że plany UE na lata 2013-20 (pakiet energetyczno-klimatyczny) są niekorzystne dla Polski i w obecnym kształcie oznaczają znaczne podwyżki cen energii.
"Obecna decyzja to tylko preludium do tego, co będzie w późniejszym okresie" - podkreślił.
Komisja Europejska przedstawiła 23 stycznia pakiet propozycji, dotyczący m.in. zmniejszenia emisji CO2. Zakłada on, że do 2020 roku z 8,5 do 20 proc. ma wzrosnąć udział energii odnawialnej w UE, a emisja CO2 ma spaść o 20 proc. w porównaniu z rokiem 1990. W Polsce 15 proc. zużywanej energii ma w 2020 roku pochodzić ze źródeł odnawialnych. Obecnie ich wykorzystanie wynosi w naszym kraju 7,2 proc. Emisje CO2 branż objętych systemem handlu emisjami ETS mają być mniejsze o 21 proc. w porównaniu z rokiem 2005.
Komisja zaproponowała, by od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami. Polska chciałaby, by sektor energetyczny miał możliwość stopniowego dochodzenia do 100 proc. poziomu uprawnień nabywanych przez aukcje.
1: MP z IP: 195.90.107.* (2008-07-01 16:56)
Problem emisji CO2 rozwiazal by sie sam gdyby wszyscy ktorym ta emisja przeszkadza zaczeli jej ograniczanie od siebie i przestali oddychac.
2: Mateusz z IP: 212.76.37.* (2008-10-12 17:31)
My też możemy pomóc w walce ze zmianami klimatycznymi!
My również, dzięki prostym zmianom w codziennym życiu możemy wesprzeć firmę Vattenfall, która jako pierwszy duży przedsiębiorca rozpoczął produkcję energii nie powodującej emisji CO2 do atmosfery. Wejdź na stronę, tam możesz obejrzeć krótki film tym, co powoduje emisję CO2 do atmosfery i oddaj swój głos na tak – pomagam w walce ze zmianami klimatycznymi!
3: Iźka z IP: 82.210.179.* (2008-10-16 10:57)
Popieram zdecydowanie. Sama się podpisałam. Wzywam wszystkich - opamiętajmy się w chęci posiadania więcej i więcej. Biznes to nie wszystko, ratujmy przyrodę dla przyszłych pokoleń. Dla innych chętnych adres strony: http://podpisdlaklimatu.vattenfall.pl
4: Olaf z IP: 82.210.179.* (2008-10-18 12:58)
Z tym oddychaniem to oczywiscie proba sprowadzenia problemu do absurdu. To dobry wybieg dla tych, ktorzy wola nie robic nic w tej sprawie. Kazdy z nas powinien natomiast wymienic zarowki na energooszczedne, wylaczac ladowarki z kontaktow po naladowaniu telefonu, a nawet uszczelnic okna przed zima. To realny wplyw kazdego czlowieka na poziom emisji CO2, a apel do politykow to wyraz dojrzalosci do partycypacji obywatelskiej. Oczywiscie wart poparcia. Dlatego tez chetnie zlozylem swoj podpis.
5: Włodzimierz z IP: 193.200.20.* (2009-03-25 15:10)
Jedna sensowna na cztery wypowiedź, reszta będzie utykać okna i nabijać kabzę producentom szkodliwych dla zdrowia źródeł światła. Limity CO2 to nic innego jak genialny w swej prostocie pomysł na "carbon tax. Pod płaszczykiem zielonej ideologii zostają "ukarane" i w przyszłości doprowadzone do bankructwa kraje, w których głównym źródłem do wytwarzania energii elektrycznej jest węgiel. Dlaczego wszystko, nawet największy idiotyzm szkodzący naszej Ojczyźnie, pochodzący z Brukseli przyjmowany jest przez naszych rządzących z nabożnym poddańczym posłuszeństwem. Już na CIRE ukazał się nieśmiały głos klimatologów o końcu okresu globalnego ocieplenia. Ciekawe, jaki podatek zostanie wymyślony do nowych czasów, a że jakiś będzie- nie mam wątpliwości. Nasz kraj posiada zasobów węgla na circa 500 lat i gonić mi każdego, kto każe mi w kotłach energetycznych spalać lasy (drewno) lub żywność lub produkty do jej wytwarzania. Natomiast środki pozyskane w wyniku zawetowania pozwoleń- na geotermię.

Nie grozi nam scenariusz bułgarski, czyli moratorium na wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego. Rząd zapewnia w Brukseli, że gaz łupkowy ma poparcie Polaków.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




