Z ostatniej chwiliNowak odwołał Edmunda Klicha ze stanowiska szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych
Rośnie liczba klientów wybierających supermarkety kosztem osiedlowych sklepów. Tygodniowo wydajemy na zakupy już o 50 zł więcej niż rok temu. Większość Polaków nie chce zniesienia zakazu handlu w dni świąteczne.
Publikacja: 21 maja 2008, 03:00 Aktualizacja: 22 maja 2008, 11:44
Polacy coraz częściej i chętniej robią zakupy w supermarketach, rezygnując z hipermarketów i mniejszych, osiedlowych sklepów. Większość konsumentów nie chce zniesienia zakazu pracy w sektorze handlu w dni świąteczne, ale wciąż popierają przepisy ograniczające swobodną rozbudowę dużych obiektów handlowych - takie wnioski wynikają z najnowszego badania na temat zachowań i opinii Polaków związanych z robieniem codziennych zakupów, przygotowanego przez PBS/DGA na zlecenie Gazety Prawnej.
Główne zakupy w niedzielę robi niewielki procent gospodarstw domowych, ale 2/3 badanych przyznało, że czasem kupuje w tym dniu. Zmieniło się jednak nastawienie do zakazu handlu w dni świąteczne - rok temu niespełna połowa badanych chciała jakichkolwiek ograniczeń, dziś popiera je aż 75 proc.
Grupa badanych, którzy przyznają, że przynajmniej czasami robi zakupy w supermarkecie, wzrosła w ciągu roku o 8 proc. - do 78 proc. 30 proc. deklaruje, że w nich kupuje najczęściej. To efekt zmian polityki dużych sieci, wymuszonej przez przepisy ograniczające rozwój dużych sklepów (hipermarketów), które stawiają teraz na mniejsze obiekty w większej liczbie miast, nie tylko tych największych. Potwierdzają to odpowiedzi respondentów. Aż 62 proc. zapytanych przyznało, że w jego miejscowości znajduje się choć jeden supermarket (w 2007 roku 55 proc.), a kolejne 22 proc., że jest on w pobliżu (w 2007 roku 20 proc.).
Polacy więcej niż przed rokiem wydają na zakupy. Z 21 do 29 proc. wzrosła liczba tych, którzy wydają tygodniowo ponad 200 zł, a z 16 do 19 proc. tych, którzy wydaję między 151 a 200 zł. Średnio wydajemy na zakupy tygodniowo 218 zł, o 50 zł więcej niż przed rokiem. Chętniej kupujemy w super i hipermarketach także dlatego, że pozytywnie oceniamy jakość produktów, stosowane promocji i godziny otwarcia.
Aż dla 62 proc. nie ma znaczenia, czy sklep należy do polskiego czy zagranicznego właściciela. To o 4 proc. więcej niż rok temu. Aż 53 proc. przyznało, że w ciągu ostatniego roku kupiło coś w internecie, 45 proc. nie korzysta natomiast z sieci w tym celu.
Najczęściej - aż 48 proc. - kupowało on-line sprzęt elektroniczny.
OPINIA
WIRGINIA AKSZTEJN
analityk PBS DGA, firmy, która przygotowała badanie
Niemal 2/3 badanych przyznało, że przynajmniej czasem robi zakupy w niedzielę. Wydaje się jednak, że Polacy dość łatwo zaakceptowali zakaz handlu w dni świąteczne. W ubiegłym roku niespełna połowa badanych chciała wprowadzenia ograniczeń w czasie handlowania, obecnie 2/3 ankietowanych opowiada się za utrzymaniem zakazu pracy w handlu w 12 dni ustawowo wolnych od pracy. W wynikach badania widoczny jest wzrost znaczenia supermarketów w zwyczajach zakupowych Polaków. Rodzaj sklepu, w którym najczęściej są robione zakupy, zależy od wielkości miejscowości zamieszkania. Na terenach wiejskich wciąż najczęściej kupuje się w małych sklepach, choć i tam ich popularność znacząco spada. Na wzrost popularności sklepów wielkopowierzchniowych ma wpływ rozwój sieci obiektów handlu nowoczesnego. Już w roku ubiegłym niemal wszyscy mieszkańcy miast dużych i średnich mogli robić zakupy w lokalnym supermarkecie. Te sklepy zdają się wrastać w pejzaż małych miast. Na artykuły codziennego użytku gospodarstwo domowe wydaje tygodniowo średnio 218 zł, czyli prawie o 50 zł więcej niż przed rokiem. Mimo że sklepy wielkopowierzchniowe w wielu aspektach budzą wśród Polaków coraz lepsze skojarzenia, nie maleje liczba zwolenników sprawowania kontroli nad dalszą rozbudową ich sieci. W 2007 roku około 2/3 badanych było zdania, że budowa super- bądź hipermarketu powinna być każdorazowo uzależniona od zgody lokalnych władz.
1: mateusz z IP: 78.30.71.* (2008-05-21 06:31)
Ja NIE POPIERAM zakazu handlu. Może jeszcze zakazac go w każdą niedzielę? Niektórzy nie mogą kiedy indziej zrobic zakupów jak w święto, ale w imię katolickości naszego kraju dyskryminujemy ich i skazujemy się na biedę, a przynajmniej wolniejsze bogacenie się.
2: katolik z IP: 87.207.157.* (2008-05-21 06:43)
Po co ta propaganda, zapewne te 75 % idzie się modlić, bzdury.
3: ankieter z IP: 87.207.157.* (2008-05-21 06:49)
Według niezależnego sondażu tylko 7 % ankietowanych popiera ten zakaz.
4: młoda z IP: 85.128.12.* (2008-05-21 07:13)
ciekawe, że mnie sie nikt nie pytał czy popieram zakaz, bo nie popieram, kiedy mam robić zakupy jak jestem w pracy? wystarczy że na moją emeryturę nie będzie miał kto pracować, więc nawet jak będę miała wolne to nie będzie mnie stać na zakupy!!!! ludzie!
5: znik z IP: 89.167.46.* (2008-05-21 07:32)
PiS nam to zafundował.
6: Jerzy z IP: 83.14.139.* (2008-05-21 07:46)
Jest to znaczne utrudnienie, wystarczy zobaczyć tłumy w centrach handlowych w przeddzień święta, gigantyczne kolejki do kas, zmęczone kasjerki i po co to ? Nie musimy naśladować innych krajów, gdzie wystarczy jeden etat, żeby utrzymać rodzinę! Zmęczony Polak po pracy ma jeszcze dodatkowo perspektywę oczekiwania w tłumie do kasy.
Na drugi dzień nie pobiegnie z pewnością do kościoła z pieniędzmi na tacę!
7: mdm z IP: 83.12.235.* (2008-05-21 07:48)
osiedlowe sklepy niech zrezygnują z ogromnej marży to nie pójdę do supermarketu, ponadto to właśnie ci sklepikarze zaopatrują swoje sklepy w tych supermarketach...
8: Nie praktykujący z IP: 195.205.49.* (2008-05-21 07:53)
Jak zwykle jestem w mniejszości. Uważam, że zakaz handlu w dni świąteczne to kompletna bzdura. Ale widzę, że inni czytelnicy GP są tego samego zdania. A może tak zrobić NAKAZ chodzenia na mszę w te świąteczne dla równowagi ?
9: wujenka z IP: 83.14.49.* (2008-05-21 07:58)
A ja popieram zakaz handlu w niedzielę w wilekich sklepach. Kto powiedział, że oszołom to tylko polityk z LPR-u ? Oszołomy to też pracoholicy, którzy ciągle musza byc w ruchu, w ciagłym pędzie, kasa, kasa, kasa ... Pracoholik nie umie odpoczywać a kiedy ma usiąść i nic nie robic to dostaje fiksacji isobie zaraz szuka zajęcia np. w postaci wyprawy do hipermarketu. I to jest juz problem do rozwiązania przez psychoterapeutę albo i psychiatrę. Wolniej jedziesz - dalej zajedziesz ... Ci mądrale co chcą robic zakupy w niedziele niech się sami zatrudnią za 1200 zł na rękę na kasie w hipermarkecie.
10: Doswiadczony z IP: 83.12.68.* (2008-05-21 08:00)
od lat pracuję w handlu i w dnie wolne zawsze jest najwiekszy ruch, zakaz handlu w święta jest polityczną zagrywką, a żadne uzasadnienia pracy są nieprawdziwe, bo pracodaca zawsze bedzie przestrzegał obowiazujece prawo, a pracownik będzie dazył do wiekszych zarobków, to chyba normalne.
Pozdrawiam wszystkich czytelników i nie zawsze wierzcie opiniom, bo pytanie trafia nie do tych osób.

Eksport, silny popyt wewnętrzny, elastyczne firmy powinny pomóc Polsce przebrnąć przez drugą falę europejskiego kryzysu. Hamulcem mogą być spowolnienie inwestycyjne, zbyt mocny złoty oraz inflacja.
![]() |




