W ubiegłym roku średnia płaca w polskich firmach wzrosła o 10,1 proc. Na tym tle zarobki szefów giełdowych banków wyglądają imponująco. Szczególnie, że ich wynagrodzenie zwiększyło się o blisko 25 proc., w porównaniu z 2007 r. - pisze "Rzeczpospolita".
Listę najlepiej opłacanych prezesów banków giełdowych otwiera Jan Krzysztof Bielecki - Pekao SA, z kwotą 4,5 mln zł. Jednak podobnie jak przed rokiem, więcej od byłego premiera zarobił wiceprezes Pekao SA, Włoch Luigi Lovaglio, na którego koncie pojawiło się 6 mln zł.
Z raportu o wynagrodzeniach, przygotowanego przez firmę Sedlak & Sedlak, wynika, iż do czołówki najlepiej opłacanych w 2008 r. menedżerów wdarł się - z zarobkiem wynoszącym 3,5 mln zł - Jarosław Augustyniak, prezes należącego do Leszka Czarneckiego Noble-Banku, najmniejszego pod względem wartości rynkowej banku na giełdzie. Wyprzedził Mateusza Morawieckiego, prezesa Banku Zachodniego WBK - 3,3 mln zł.
Źródło: PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
1: pole in britain z IP: 155.136.80.* (2009-03-27 10:46)
nie rozumiem jak osoba [mowie tu o K Bieleckim], ktora jeszcze rok temu mowila [na spotkaniu w londynie, na ktorym wyglosil przemowienie a na ktorym bylem obecny], ze hedge funds sa niezbedne w ekonomii [patrz: jak short-selling rozlozyl na lopatki nie jedna wcale dobrze prosperujaca firme], moze byc prezesem najwiekszego banku w polsce [i zarabiac takie pieniadze]
o panu Augustyniaku nawet nie wspomne, jako ze Noble Bank w/g mnie ma tyle wspolnego z Private Banking co ja z gospodarstem ekologicznym [dla zainteresowanych dodam: bardzo chcialbym byc ekologicznym farmerem i robic dobrze dla ludzi i przyrody itp, ale niestety znam sie na tym jak kura na pieprzu]
2: guzik z IP: 83.24.246.* (2009-03-27 11:40)
Ciekaw jestem,jakie osiągnięcia i sukcesy mają te osoby?
Moż pochwalą się nimi na lamach GP. Zarabiając rocznie 50000zl(brutto),
co jest dużą sumą , na owe 3mln powinienem pracować 60 lat.
Zastanawiam się czy jestem normalny.
3: Przegrana z IP: 195.20.110.* (2009-03-27 12:32)
Muszę pracować 47 lat aby osiągnąć dochody jak Pan prezes banku
w ciągu roku nie ma jak demokracja !!!
4: pole in britain z IP: 155.136.80.* (2009-03-27 13:49)
do 2 i 3: nie ma nic zlego w tym, ze zarabia sie takie pieniadze, sa tacy dla ktorych pan K i pan A i pan Leszek Czarnecki to leszcze, problem polega na tym, ze jak sie zarabia duze pieniadze, to powinno sie chociaz robic wrazenie, ze to nie przypadek lub uklady, a w przpadku pan K to wyglada tak, przepraszam ale zwroce sie bezposrednio do pana K (m.in. bazujac na tym co pan K wygadywal na owym spotkaniu o ktorym wspomnialem w moim pierwszym komentarzu): panie K, czasami lepiej milczec i udawac, ze sie jest idiota, niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci
Czy becikowe powinno zostać zlikwidowane?