Stanowiąca część pakietu klimatycznego nowa tzw. zielona dyrektywa przewiduje dla Polski osiągnięcie w 2020 roku 15-procentowego udziału energii pochodzącej z odnawialnych źródeł energii (OZE) w finalnym zużyciu energii, co dla kraju, w którym nadal ponad 90 proc. energii wytwarzane jest w wyniku spalania węgla, stanowi nie lada wyzwanie.

Systemy wsparcia

Obowiązujące systemy wsparcia, oparte na wykorzystaniu mechanizmu świadectw pochodzenia, oraz świadectw pochodzenia z kogeneracji, będą stanowiły jedne z głównych narzędzi stymulujących rozwój OZE oraz kogeneracji.

System świadectw pochodzenia, wspierający rozwój energetyki odnawialnej, został wprowadzony w Polsce w 2005 roku w związku z koniecznością implementacji postanowień zielonej Dyrektywy 77/2001/WE. Z kolei system świadectw pochodzenia z kogeneracji wprowadzono dwa lata później, tym razem w związku z implementacją tzw. Dyrektywy CHP (2004/8/WE), promującej wytwarzanie energii elektrycznej w skojarzeniu z wytwarzaniem ciepła.

Zarówno wytwórcy energii, jak i przedsiębiorstwa obrotu, sprzedający energię odbiorcom końcowym zobowiązani są uzyskać i przedstawić do umorzenia prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki (URE) świadectwa pochodzenia (dla OZE - tzw. zielone świadectwa) oraz świadectwa pochodzenia z kogeneracji (odrębnie dla jednostek opalanych paliwami gazowymi lub o łącznej mocy zainstalowanej źródła poniżej 1 MW - tzw. żółte świadectwa, oraz odrębnie dla pozostałych źródeł kogeneracyjnych - tzw. czerwone świadectwa) albo alternatywnie uiścić opłatę zastępczą obliczoną zgodnie z obowiązującymi przepisami, której wysokość stanowi swoisty punkt odniesienia dla kształtowania się ceny rynkowej praw majątkowych wynikających ze świadectw pochodzenia oraz świadectw pochodzenia z kogeneracji.