Analitycy i obserwatorzy rynku nie mieli złudzeń, że podniesienie opłat przez banki to tylko kwestia czasu. Spadające stopy procentowe NBP, załamanie na rynku kredytów hipotecznych oraz wywołana jeszcze jesienią 2008 roku wojna na depozyty znacznie zwiększyły presję na kurczenie się marży odsetkowej (różnicy pomiędzy oprocentowaniem, po jakim banki pożyczają nam pieniądze, a tym, po jakim je przyjmują od klientów). To negatywnie wpływa na wynik odsetkowy, jedno z głównych źródeł przychodów wszystkich banków. Dlatego banki tak skwapliwie szukają dodatkowych przychodów, podnosząc opłaty za korzystanie ze swoich usług.

Miliony dla największych

- Kurczenie się marży odsetkowej, a także niższe wolumeny sprzedaży produktów głównie po stronie kredytowej, już odbijają się na wynikach banków. Dlatego poszukują one dodatkowych przychodów. A można w miarę łatwo to zrobić, podnosząc opłaty - uważa Marta Czajkowska, analityk KBC Securities.

Jej zdaniem ostatni krok ze strony PKO BP, największego gracza na rynku, będzie sygnałem dla innych banków do wprowadzenia zmian w swoich tabelach prowizji i opłat.

Dla największych graczy, takich jak PKO BP, Pekao czy ING Bank Śląski, obsługujących miliony klientów, nawet stosunkowo niewielkie przesunięcia w tabeli opłat i prowizji oznaczają dodatkowe przychody idące co miesiąc w miliony złotych. Zresztą patrząc na podwyżki, jakie zapowiedziały już PKO BP i ING BSK, nie są one wcale takie niewielkie. W tym pierwszym banku miesięczna opłata za korzystanie z podstawowego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego (Superkonta) rośnie z początkiem maja z 5 do 6,9 zł (wzrost o 27 proc.). W ING Banku Śląskim skala podwyżki za użytkowanie Konta Z Lwem Standard jest niższa (z 7 na 8 zł, czyli wzrost o 14 proc.), ale już opłaty za miesięczne użytkowanie niektórych kart debetowych wzrosną nawet o 50 proc. Jeszcze bardziej radykalnie bank podszedł do wypłat z bankomatów innych banków. Zamiast dotychczasowych 5 zł, będzie pobierał 3 proc. wartości transakcji, ale minimum 5 zł.

- Decyzja o zmianach jest wynikiem analizy kosztów, ale także przyjętej strategii osiągnięcia pozycji najbardziej internetowego banku w Polsce. Zachęcamy do korzystania z elektronicznych kanałów, takich jak system ING BankOnLine czy sieć wpłatomatów. Podwyższamy opłaty dotyczące głównie operacji dokonywanych w oddziałach - tłumaczy zmiany w tabeli opłat i prowizji, które zaczną obowiązywać od 29 kwietnia, Roman Jędrkowiak, dyrektor ING BSK odpowiedzialny za marketing.