Od 1 stycznia 2009 r. rozpocznie się wydawanie świadectw energetycznych nieruchomości. Wkrótce do 80 tys. ekspertów wydających świadectwa dołączą kolejne osoby.
Budownictwo w Polsce zużywa aż 35-40 proc. wytwarzanej w kraju energii, transport 21 proc., a przemysł tylko 7 proc. Jak zmniejszyć energochłonność budownictwa kubaturowego przy wykorzystaniu m.in. funduszy unijnych (387 mln euro) - zastanawiali się posłowie i eksperci na wtorkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury.
Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury, zapowiedział, że w ramach wdrażania Dyrektywy Europejskiej 2002/91/WE, z końcem maja, wejdzie w życie rozporządzenie o świadectwach energetycznych budynków oraz warunkach technicznych, jakim powinien odpowiadać budynek (współczynnik przenikania ciepła ścian zewnętrznych na poziomie 0,3). Przepisy te, przy sporządzaniu projektu budowlanego, wprowadzają również obowiązek analizy wykorzystania alternatywnych źródeł energii dla budynków o powierzchni użytkowej powyżej 1000 mkw.
- Działania legislacyjne pozwalają na sprawne kontynuowanie rozwoju systemu wspierania termomodernizacji, chociaż są obawy o niewystarczającą w stosunku do potrzeb inwestorów wielkość środków premiowego Funduszu Termomodernizacyjnego, - przyznał minister.
Między innymi z tych powodów Stanisław Gawłowski, wiceminister ochrony środowiska, zaproponował wykorzystanie środków zgromadzonych na Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a pochodzących z opłat zakładów energetycznych, w kwocie 405 mln zł. Mogą też być one użyte do budowy kolektorów słonecznych, elektrowni wiatrowych i wodnych oraz wykorzystania źródeł geotermicznych.
Wiceprzewodniczący Komisji Krzysztof Tchórzewski (PiS) przyznał, że akcja ocieplania budynków napotyka liczne przeszkody.
- Najmniej zgłasza się właścicieli domów indywidualnych, których przerażają korowody biurokracji związane z 25-proc. umorzeniem kosztów. Dodał, że coraz droższe staje się ocieplanie budynków, tylko w 2008 r. cena styropianu wzrosłą o 37 proc., z 75-85 zł do 120-130 zł za 1 mkw.
- Mamy w kraju potężną zmowę cenową i powinien zająć się tym UOKiK - podsumował poseł Tchórzewski.
1: A po kiego grzyba komuś jakiś świstek papieru pod nazwą "świadectwo energetyczne"???! z IP: 81.15.226.* (2008-05-07 08:15)
Ciekawe, komu znów trzeba napchać kieszenie naszymi pieniędzmi???! Czyżby znów odezwało sie "kolesiostwo"?
Dlaczego mamy znów płacić za coś, co nie jest wielu z nas potrzebne??
Przecież zmienaić mieszkanei nie wszyscy będziemy, bo mieszkać też gdzieś musimy. A poza tym, czy od posiadania papierka bedzie nam cieplej??
Skoro znów wymuszają na nas jakieś dziwolągi papierkowe, za które na dodatek musimy słono zapłacić, to w ślad za tym MUSZĄ pójść obniżki cen ciepła!!!
A więc decydenci, do dzieła w kierunku obniżenia horendalnych cen ciepła!
2: A z IP: 79.187.45.* (2008-05-07 08:56)
Ciekawa cena za styropian. W zeszłym roku płaciłam faktycznie 75-80zł, ale w kwietniu tego roku 45zł (ten sam producent i parametry)
3: Irena Anna z IP: 80.51.186.* (2008-05-07 13:23)
Przed kilkoma miesiącami czytałam w prasie że od 2009 r każdy właściciel będzie musiał wykupić tzw.świadectwo energet.które podobno ma kosztować 1000 zł i będzie ważne przez 10 lat. Dodano również że wartość mieszkania będzie uzależniona od jego energooszczędności i notariusz nie podpisze umowy sprzedaży jeżeli nie będzie świadectwa energetycznego dzięki któremu osoba kupująca dom lub mieszkanie będzie miała jasny obraz sytuacji.Czytałam również że jest to dyrektywa unijna a Polska ma podobno zapłacić kary za to że dotychczas nie wprowadziłaq jej w życie.Przekształcanie mieszkań w odrębną własność pociąga zatem za sobą i tą konsekwencję że właściciel będzie musiał bulić za świadectwo.Niepotrzebny właścicielowi świstek papieru który musi wykupić bez względu na to czy zamierza sprzedać mieszkanie czy też nie.Być może już njiedługo niektórzy pod przymusem będą musieli i sprzedać np. bankom nastawionym wyłącznie na zysk o czym byłam mowa we wczorajszym atykule.
4: mysthic z IP: 87.198.60.* (2008-05-12 01:55)
Powoli wchodzimy w etap absurdalnych opłat niemalże za wszystko...
to z czego moglibyśmy się śmiać jeszcze dobrych parę lat temu teraz, ku naszemu totalnemu zdziwieniu wydaje się powoli nabierać rumieńców i realnego kształtu. Aż korci mnie by pójść dalej i może prócz specjalnych, jak zwykle nałożonych i wymaganych przez UE stawek za energie, obłożyć nas-ziemian i dumnych obywateli tego gospodarczego tworu kontynetu środka opłatą za świeże powietrze, za to że wogle możemy oddychać no i za dostęp do żarówy galaktycznej, a mianowicie słońca. przecież ono też ma jakąś czasową wytrzymałość i swoje energtyczne pokłady....na pocieszenie powiem, że internet potaniał;)

Kto chce bezproblemowo podróżować w czerwcu po Polsce, już powinien rezerwować bilety lotnicze. Bo podróż samochodem może się okazać prawdziwą drogą przez mękę.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





