Firma mimo braku potencjału kadrowego lub technicznego będzie mogła ubiegać się o kontrakt publiczny. Warunkiem ma być złożenie odpowiedniego zobowiązania innego przedsiębiorcy do udzielenia jej wsparcia.
Publikacja: 6 maja 2008, 03:00
ANALIZA
Przyjęta przez rząd nowelizacja prawa zamówień publicznych ułatwi przedsiębiorcom ubieganie się o duże kontrakty publiczne. Małe i średnie firmy, mimo braku zasobów kadrowych i technicznych będą mogły startować w przetargu po kontrakt publiczny, jeśli tylko przedstawią zobowiązanie innego przedsiębiorcy do udzielenia im wsparcia. Dziś muszą natomiast dysponować potencjałem technicznym i osobami zdolnymi do wykonania zamówienia.
- Proponowana zmiana umożliwi występowanie w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego mniejszym przedsiębiorcom, którzy nie dysponują potencjałem odpowiednim do wymagań zamawiającego - ocenia Kamila Podwapińska, prawnik z Kancelarii Sikorski & Majewski Spółka Adwokacka. Jej zdaniem, dzięki tej zmianie rynek zamówień publicznych otworzy się dla większej grupy wykonawców.
- W praktyce będzie to oznaczać możliwość spełnienia przez firmę warunku udziału w postępowaniu przy pomocy innych podmiotów, co na gruncie dziś obowiązujących przepisów w zasadzie nie jest możliwe - dodaje Kamila Podwapińska.
Wykonawcy nie będą musieli zawierać konsorcjum jeszcze przed przetargiem ze względu na brak wymaganego potencjału technicznego oraz osób zdolnych do wykonania zamówienia.
- Po nowelizacji art. 22 ust. 1 pkt 2 p.z.p. wykonawca, aby wziąć udział w postępowaniu nie będzie musiał inwestować w sprzęt lub pracowników, nie mając pewności otrzymania zamówienia. Może bowiem umówić się z innym przedsiębiorcą, który taki potencjał posiada, że w razie wyboru jego oferty przedsiębiorca ten na warunkach umownych udostępni mu np. odpowiednie narzędzia lub będzie świadczył określone usługi poprzez wyspecjalizowane osoby - wskazuje Jan Roliński, adwokat, wspólnik w Kancelarii Wierciński, Kwieciński, Baehr.
Głównym celem zmiany jest umożliwienie wykazania spełniania warunków udziału w postępowaniu przez wykonawców, którzy nie dysponują samodzielnie wymaganym potencjałem do wykonania zamówienia, ale w przyszłości będą dysponować takim zapleczem dzięki współpracy z inną firmą.
- Już dziś wykonawca nie musi w chwili składania oferty czy wniosku faktycznie władać narzędziami i urządzeniami niezbędnymi do wykonania zamówienia, ani też np. zatrudniać osób, które będą wykonywać zamówienie - wskazuje Marcin Płużański, prawnik specjalizujący się w zamówieniach publicznych.
Wystarczy, że zapewni sobie odpowiedni potencjał techniczny i ludzki poprzez zawarcie porozumień z innymi podmiotami i osobami.
- Jednak obecnie zasadniczo wykonawcy mają obowiązek składania sporządzonych przez siebie wykazów dotyczących potencjału technicznego i ludzkiego, jakim dysponują. Nowelizacja natomiast umożliwi wykonawcom złożenie również pisemnych zobowiązań innych podmiotów do udostępnienia potencjału technicznego i osób zdolnych do wykonania zamówienia - dodaje Marcin Płużański.
- Bez wątpienia planowana zmiana art. 22 ust. 1 pkt 2 p.z.p. zwiększy konkurencyjność w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Można się również spodziewać podwyższenia jakości wykonywanych zadań, przy jednoczesnym obniżeniu cen - ocenia Kamila Podwapińska.
Zdaniem prawników, można także liczyć, że w wyniku nowego brzmienia przepisu będzie mniej protestów wykonawców kwestionujących rzeczywistą zdolność techniczną lub kadrową konkurentów.
- Protestujący dotychczas często argumentowali, że ich konkurenci wbrew przepisom p.z.p. na dzień złożenia ofert nie dysponowali określonym potencjałem, lecz zamierzali go pozyskać od innych podmiotów dopiero po wygraniu postępowania - uważa Jan Roliński.
Liberalizacja wymagań wobec uczestników przetargów pociągnie za sobą także pewne ryzyko dla zamawiających. Kamila Podwapińska zwraca uwagę, że przy nieprawidłowym ustawieniu pozostałych warunków udziału w postępowaniu zmiana może dać możliwość wygrania postępowania przez podmiot nieprzygotowany do jego realizacji. Poza tym według niej wykonawcy, którzy będą chcieli korzystać z potencjału innego podmiotu, będą musieli się liczyć również z dodatkowymi kosztami.
1: Pozostało mi 675 znaków z IP: 78.8.115.* (2008-05-06 08:29)
Otworzy się, jak sklep Hugo Bossa:-)
Będą mogli sobie wejść, popatrzeć, a na pytanie:
- W czym mogę pomóc?
Odpowiedzieć:
- Dziękuję, tylko ogladam.
Co to za firma, która udziela poparcia, sama nie wykorzystując okazji zarobku?
Chyba taka, co jej się nie chce nic robić, a za kwity poparcia, będzie brała kasę.
Coś tu nie gra
2: zzz z IP: 79.184.212.* (2008-05-06 11:34)
Bo sama nie jest w stanie zrealizować całości projektu, bo albo wykonuje tylko specjalistyczną pracę, albo jest za słaba i potrzebna jest współpraca. przecież to jest nawet w tym artykule :/ jak to nie wykorzystując okazji do zarobku ? ehh
3: Bo kolesie będą mogli z IP: 84.234.1.* (2008-05-06 18:02)
bez zaplecza wygrywać przetargi

Kto chce bezproblemowo podróżować w czerwcu po Polsce, już powinien rezerwować bilety lotnicze. Bo podróż samochodem może się okazać prawdziwą drogą przez mękę.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





