Umacniający się złoty sprzyja posiadaczom kredytów we frankach szwajcarskich - po raz kolejny w ciągu tygodnia rata przeciętnego kredytu denominowanego w CHF spadła.
Publikacja: 2 maja 2008, 03:00
W przypadku kredytu we frankach o wartości 200 tys. zł i 30-letnim okresie spłaty rata wynosiłaby w tym tygodniu 938,43 zł, czyli była o ponad 13 zł niższa niż tydzień wcześniej. Oprocentowanie takie kredytu nie uległo zmianie i wyniosło 4,27 proc. Nie zmieniło się także oprocentowanie dla kredytów złotowych i wynosi 7,58 proc. Rata kredytu złotowego była wyższa od raty kredytu we frankach o 470 zł. Nadal najtańszym sposobem zadłużania jest amerykański dolar - głównie dzięki słabemu dolarowi, bo oprocentowanie jest nieco wyższe niż przy frankach. Rata dla naszego wzorcowego kredytu wyniosłaby 823,92 zł. Jednakże ze względu na duże wahania kursu dolara i częste zmiany stóp w USA Polacy praktycznie nie zadłużają się w tej walucie.
Najczęściej szukaną wartością kredytu hipotecznego dla zadłużenia w złotych było 228 510 zł, a dla franka 255 071 zł. Oznacza to odpowiednio wzrost o prawie 6 tys. zł i spadek o ponad 2,4 tys. zł. Rata dla najczęściej poszukiwanych kredytów wynosiła w przypadku złotego 1589,64 zł, a w przypadku franka 1271,83 zł.
Spadły ceny mieszkań w Poznaniu - mkw. kosztował tam średnio 7463 zł, czyli o prawie 1,6 proc. mniej niż tydzień wcześniej. Nieznacznie obniżyły się także ceny w Trójmieście, a minimalnie więcej trzeba było zapłacić za mkw. w Warszawie i Wrocławiu.
1: Naiwniak z IP: 78.8.101.* (2008-05-28 11:25)
Z reguły biorą go ludzie bogaci i znajomi. tam stopy się tak nie podnosi. Kredyt złotówkowy dla pospólstwa - wzięli niech płacą, a pot im z czoła spływa.
Takie całe nasze państwo - żyć nie umierać.
2: kredyt we frankach z IP: 193.0.242.* (2008-06-06 08:55)
nie jestem ani bogata ani znajoma, ale zdecydowałam się wziąć kredyt we frankach dwa lata temu. Poznałam argumenty za i przeciw, ale przemówił do mnie argument, ze kredyt we frankach jest i był po prostu tańszy. Poza tym na kredyt zlotowy nie miałam wystarczającej zdolności kredytowej (było to jeszcze przed wejściem rekomendacji S). W ciągu dwóch lat rata mojego kredytu spadła. Nawet jeśli w Szwajacrii podniesione zostaną stopy procentowe, nic nie wskazuje na to żeby ta proporcja sie odwróciła. Póki co warto było podjąć to rzekomo większe ryzyko.
3: Lala z IP: 83.15.71.* (2008-06-10 00:13)
Tu nie chodzi o ryzyko, ale żeby dostać kredyt we frankach wymagana jest większa zdolność kredytowa niż na kredyt w złotówkach. Przeciez ludzie nie są debilami ( z reguły :)) i od dawna wiadomo, że kredyt we franklach lepiej jest opłacalny niz w złotówkach, ale niestety nie każdy go dostanie...
4: MB z IP: 79.187.249.* (2008-06-19 15:11)
niestety muszę się zgodzić z Lalą i Naiwniakiem....taka prawda...
5: zzz z IP: 83.2.68.* (2008-08-04 17:13)
Ja miałam brutto 3.500 i 4 osoby. Dostałam kretyt w CHF na 28 lat 120tyś.
6: Mika z IP: 83.15.244.* (2008-08-21 13:44)
Ryzyko ryzykiem, podjąć należy bo wiadomo taniej.Ale nie każdy dostanie,w innym oprzypadku banki były by kilkakrotnie biedniejsze niz teraz.

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




