statystyki

Atrakcyjne działki rekreacyjne mogą wkrótce zdrożeć

autor: Roman Grzyb11.04.2008, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Rynek Za metr kwadratowy działki budowlanej na Mazurach trzeba zapłacić nawet 100 złotych. Podobne ceny obowiązują nad morzem i w górach. Im bardziej atrakcyjne położenie, dostęp do mediów i większe możliwości budowy na działce domu, tym cena wyższa.

Sprzedając w Warszawie dwupokojowe mieszkanie, można kupić na Mazurach siedlisko z dużą działką i budynkami. Pozostaną nam jeszcze pieniądze na gruntowny remont.

Ważne!

Największy popyt na duże działki 1500-2000 mkw.

Patrząc na mapę Polski, nietrudno wskazać miejsca, gdzie popyt na działki rekreacyjne jest największy. Kazimierz Kirejczyk, prezes REAS przyznaje, że najbardziej atrakcyjne miejsca to Wybrzeże Bałtyku, pas górski na południu kraju i Kraina Wielkich Jezior. Duży popyt jest również na działki rekreacyjne leżące w promieniu 100 km od dużych miast. Liczy się wówczas przede wszystkim krótki czas dojazdu i możliwość wyjazdu na jeden, dwa dni. Takim miejscem dla mieszkańców stolicy jest region Zalewu Zegrzyńskiego. Każde duże miasto w Polsce ma w pobliżu podobne rejony.

O atrakcyjności działki rekreacyjnej decyduje jej położenie. Na Mazurach najbardziej atrakcyjne są działki z bezpośrednim dostępem do jeziora i lasu. Nad morzem - im bliżej brzegu, tym cena działki rośnie. W górach głównym magnesem przyciągającym inwestorów jest krajobraz.

Na Mazurach działka z dostępem do linii brzegowej jeziora może być nawet trzy razy droższa od działek blisko jeziora, ale bez bezpośredniego dostępu do linii brzegowej.

W ostatnim roku zmiany ceny tego typu nieruchomości gruntowych nie odbiegały od ogólnych trendów - mówi Dariusz Sobolewski z Mazurskiego Biura Nieruchomości w Giżycku. Wzrost cen był więc znaczny. - W niektórych wypadkach działki gruntowe zdrożały nawet o 100 proc. rok do roku. Dariusz Sobolewski nie ukrywa, że klienci kupujący takie działki to głównie mieszkańcy centralnej i południowej Polski (Warszawa i Śląsk) oraz klienci z zagranicy (Polacy mieszkający i zarabiający w USA, we Włoszech, w Anglii, Irlandii czy w Niemczech).

Okazyjnie tania działka rekreacyjna staje się znacznie droższa, gdy dodamy do ceny jej zakupu bardzo wysokie koszt doprowadzenia mediów: prądu lub wody. Przed zakupem należy dokładnie sprawdzić możliwość uzbrojenia terenu, ponieważ może okazać się to bardzo trudne i kosztowne - mówi Dariusz Sobolewski. Według niego w najbliższym czasie ceny nieruchomości gruntowych będą rosły. W tym roku spodziewa się wzrostu cen o 25-30 proc. Oczywiście nie wszystkie nieruchomości i nie wszędzie będą drożały w tym samym stopniu.

Na działce rekreacyjnej można postawić tylko domek sezonowy. Natomiast budynek całoroczny powstaje wówczas, gdy przewiduje to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jeśli takiego planu nie ma, a tak jest niestety w większości gmin w Polsce, decyzje o rodzaju zabudowy dopuszczalnej na działce podejmuje organ administracyjny.

CENY DZIAŁEK GRUNTOWYCH NAD MORZEM

Darłowo, woj. zachodniopomorskie

7467 mkw. - 80 000 zł (11 zł/mkw.) - rolna

Ustronie Morskie, woj. zachodniopomorskie

986 mkw. - 4 500 000 zł (4564 zł/mkw.) działka rekreacyjna na klifie nadmorskim z gotowym projektem budowy 2 budynków wolno stojących.

Jarosławiec, woj. zachodniopomorskie

5100 mkw. - 306 000 zł (60 zł/mkw.) - rekreacyjna, nieogrodzona.

OPINIA

Michał Wilczyński

serwis nieruchomości www.szybko.pl

Decydując się na zakup działki rekreacyjnej, warto dobrze przyjrzeć się w urzędzie gminy lokalnemu planowi zagospodarowania przestrzennego - dzięki temu będziemy mogli dowiedzieć się, czy w pobliżu działki za pięć lat nie jest planowana droga lub inny obiekt, który mógłby niekorzystnie wpłynąć na walory otoczenia i wartość naszej działki. Warto również zasięgnąć informacji, czy grunt ten nie leży w strefie ochrony konserwatorskiej lub na terenie chronionym - to znacznie utrudnia uzyskanie pozwolenia na budowę. Zapowiedź przekształcenia działek rekreacyjnych w budowlane może nieznacznie podwyższyć cenę. Główna zmiana będzie dotyczyła wysokości płaconego podatku, który zależy do rodzaju posiadanego gruntu. Podatek od gruntów budowlanych jest niższy niż podatek od działek rekreacyjnych. Jednak zmiana ta najbardziej odbije się na cenach gruntów położonych w bezpośrednim sąsiedztwie miast.

  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 11

  • 1: Stan@ z IP: 83.26.188.* (2008-04-14 09:10)

    Oto przykład sztucznego napędzania cen gruntów. Autor wymienia pozycję "działka rekreacyjna" - to tylko umowny tytuł. W prawie nie ma takiej pozycji prawnej - i tu zaczynają się problemy. Jak nie ma miejscowego planu zagospodarowania to nie ma działki budowlanej a tym bardziej rekreacyjnej. Tego problemu nie widzi nawet Ministerstwo Infrastruktury. Działkę pod rekreację traktuje się jak działkę budowlaną dla budownictwa mieszkaniowego jak dla dewelopera. Grunty podzielone na małe działki nie mają statusu działek rekreacyjnych i leżą odłogiem. Ten temat nadaje się do komisji Palikota, gdzie gminy nie tworzą na podzielonych gruntach planów. Grunty podzielone - kasa miejscowym napędzona - a decyzji ( zagospodarowania przestrzennego ) z podzielonych gruntów brak. Wyrok ETPC mówi jednoznacznie, że państwo odpowiada za zaniedbania w zagospodarowaniu przestrzennym.

  • 2: Jaga z IP: 83.26.67.* (2008-04-16 08:38)

    Grunty się podzieli ale za tym nie idą miejscowe plany. Nabijanie cen na tym polega - a samowola gminna doprowadza do robienia łaski obywatelom. A przecież prawo mówi, że jak nie ma planu miejscowego to Wojt ma max. 12 miesięcy na wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu - ale tu jest następne władztwo urzędnicze i dlaczego "ktoś" ma decydować o mojej własności - święte prawo własności - to w RP fikcja jak ma nad tym decydować urzędnik z nadania politycznego.

  • 3: Krystyna z IP: 88.156.65.* (2008-04-16 15:03)

    A ja mam dzialke na klifie w jastrzebiej gorze w parku lesnym do ktorej nie mam dostepu , chociaz place podatki i mam ksiege wieczysta , czy to jest normalne w panstwie prawa pytam sie , moze ktos mi udzieli odpowiedzi z gory dziekuje .

  • 4: Kaszub@ z IP: 83.26.200.* (2008-04-17 18:50)

    Nikt Pani Krystyno nie udzieli odpowiedzi - państwo, wojewoda, wójt gminy śpi, a ludzie mają problemy. Też posiadam działkę podzieloną w roku 1992 w Karwieńskich Błotach i przez 16 lat nie tworzy się na nich planów zagospodarowania. U Pani władze we Władysławowie - u mnie w Krokowej, nie reagują na nasze problemy (obywateli). Patrzą tylko na swoje interesy - a władza w państwie nie reaguje. Starosta Pucki Jabłoński też nie chce widzieć problemów, jak i Wojewodowie Pomorscy. Władza jest tylko dla klik gminnych i partyjnych.

  • 5: Krystyna z IP: 88.156.65.* (2008-04-18 07:53)

    Dziekuje Panu za odpowiedz , duzo czytalam o dzialkach w Karwienskich Blotach i orientuje sie jaki Pan i inni ludzie maja problem . Prosze pana wladze we Wladyslawowie calkowicie pozbawily mnie wladztwa nad nieruchomoscia . Na swojej wlasnosci nie moge postawic nawet namiotu i kempingu , wogle nie mam uzytkowania . A wladza nic z tego sobie nie robi , chociaz jest juz uchwalony nowy plan zagospodarowania przestrzennego . Nadal nie moge wejsc na swoja wlasnosc , i wladze wladyslawowa sie tym nie przejumuja . Juz podalam ich do sadu cywilnego i nie zaprzestane wlaczyc o swoja wlasnosc , niech Pan tez walczy o swoje jestesmy teraz w unii europejskiej , kazdy wlasciciel ma prawo do swojej nieruchomosci . Pozdrawiam .

  • 6: Radek@ z IP: 83.26.58.* (2008-04-21 09:16)

    Jestem też posiadaczem takiej działki już słynnej na całą Polskę w GMINIE KROKOWA. Władze gminne nie reagują na potrzeby działkowiczów. Doprowadziły i nadal doprowadzają do poprzez swoje działnia do bezprawia. Posiadam działę o pow. 800 m kw. podzielonej w 1993 r. i do dnia dzisiejszego nie nie mogę na niej postawić małego domku pod kątem rekreacyjnym. Czekam już trzy lata na warunki zabudowy - dlaczego - bo gmina łamie prawo a obywatel nie ma żadnego wpływu na to bezprawie. Organy Starosty, Wojewody znają temat ale żden z nich nie reaguje na to bezprawie. Nie ma co się dziwić, że obywatele - działowicze nie wytrzymują tego bezprawia tej gminy i też bezprawnie budują swoje domki na tych gruntach. WNIOSEK jest jeden - Jeżeli pańtwo (Gmina, Starostwo, Wojewoda ) mogą łamać prawo to obywatel też jest zwolniony z obowiązku stosowania tego prawa w postaci sprzeciwu obywatelskiego. W region ten może chwalić się w statustykach o NAJWIĘKSZEJ SAMOWOLI BUDOWLANEJ. Chore pańtwo - chore prawo.

  • 7: POLAK z IP: 83.8.95.* (2008-06-29 14:51)

    Muszę przeklnąć jak to czytam ,k....wa w jakim p......onym kraju żyję ! Pozdrawiam wszystkich rodaków boksujących się z chorymi przepisami, urzędasami i temu podobnymi przepisami ograniczającymi obywateli!
    Czasami tak nie wiele potrzeba ,żeby wszystko bylo O.K ZE STRONY IV RP !

  • 8: doz z IP: 88.156.24.* (2009-10-17 18:01)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 9: deeler z IP: 84.142.225.* (2009-10-24 23:15)

    Witam, tak czytam sobie o tych Karwienskich Blotach II ... przed ponad dziesieciu laty kupilem trzy dzialki rekreacyjne na terenach rolnych (tak opisano je w akcie wlasnosci) i leza sobie, czekaja na zmiane planu zagospodarowania przestrzenego. W chwili obecnej nie ma nikogo ze smietanki w Krokowej i przede wszystkim w Karwii, komu zalezaloby na przeksztalceniu tych terenów w budowlane. Ci, którzy maja tam cos do powiedzenia, w przypadku zmiany w tym planie - musieliby zaczac obawiac sie konkurencji. Nowe hotele, pensjonaty itd. Sadze, ze to tylko kwestia czasu, kiedy ci prowincjalni biznesmeni wypchnieci zostana przez prawdziwa kase ludzi, którzy bede chcieli cos zrobic z tego zadupia, gdzie bedzie mozna zarobic. Na razie siedzi we wladzach gminnych tzw. beton, który tylko wlasne plany ma przed oczami. Cierpliwosci !!! Pozdrawiam, deeler

  • 10: deeler z IP: 84.142.225.* (2009-10-25 00:00)

    Urzad Gminy zezwalajac na podzial i sprzedaz dzialek rolnych kasowal podatki i zarabial na tym (kasuje i zarabia do dzis). Nikt niestety nie poinformowal kupujacych tego typu dzialki o problemach, a raczej o niemozliwosci przeksztalcenia tych gruntów. Tego chyba nie trzeba komentowac !!!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie