statystyki

Walka polskich kurczaków o chińskiego klienta

autor: Patrycja Otto11.10.2018, 07:36
Duży wolumen eksportu oznacza zaangażowanie znacznej części mocy przerobowych zakładów oraz w wielu przypadkach poważne nakłady inwestycyjne.

Duży wolumen eksportu oznacza zaangażowanie znacznej części mocy przerobowych zakładów oraz w wielu przypadkach poważne nakłady inwestycyjne.źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Otwarcie dalekowschodniego rynku dla polskiego drobiu rozbudziło apetyt producentów. Kolejne zakłady starają się o możliwość eksportu

W 2016 r. wartość drobiu sprzedanego z Polski do Chin wyniosła ponad 125 mln zł. Rok później spadła do zera. Powód? Rynek został zamknięty w związku z ptasią grypą. Teraz wracamy do gry. 25 września Chiny ponownie otworzyły się dla polskich zakładów drobiarskich. Na razie pięciu. Ale jest szansa na rozszerzenie tej listy.

O możliwość eksportu aplikuje ok. 50 firm. Połowa z nich już wysłała dokumenty. To oznacza, że wystarczy tylko wizytacja przedstawicieli chińskich służb weterynaryjnych, by współpraca ruszyła. Sprawdzenie nowych zakładów jest możliwe przy okazji odwiedzin w eksportujących już zakładach, które starają się o rozszerzenie asortymentu. Powodzenie przedsięwzięcia, a co za tym idzie data inspekcji zależą, zdaniem branży, od obecności Polski na targach ImportExpo, które na początku listopada odbędą się w Szanghaju.

– Uważamy, że nasz kraj powinien reprezentować premier Mateusz Morawiecki lub minister rolnictwa. Tylko wtedy damy sygnał, jak ważny jest dla nas chiński rynek – informuje Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej. Dlatego, jak dodaje, organizacja wysłała w tym tygodniu pismo w tej sprawie do resortu rolnictwa.

Na skutek rozszerzenia listy zakładów wartość eksportu mogłaby ulec przynajmniej podwojeniu. Chiny dołączyłyby więc do grona naszych największych odbiorców mięsa i produktów drobiowych. Liderem są Niemcy. Ich udział w eksporcie wartym ponad 2 mld euro wynosi ponad 20 proc. Drugie miejsce należy do Wielkiej Brytanii – ok. 16 proc., a trzecie do Francji – ok. 8 proc.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane