zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Elektrownia jądrowa w Polsce ma szansę zostać uruchomiona w 2020 r.

skomentuj

Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce ma szansę zostać uruchomiona w 2020 r., zgodnie z rządowym planem - uważa nowy prezes Państwowej Agencji Atomistyki prof. Michał Waligórski. Jego zdaniem, Polska jest do tego dobrze przygotowana.

Publikacja: 7 marca 2009, 10:55 Aktualizacja: 7 marca 2009, 13:11

13 stycznia br. rząd przyjął uchwałę, zgodnie z którą Polska Grupa Energetyczna (PGE) do 2020 r. zbuduje w Polsce jedną lub dwie elektrownie jądrowe. Jak powiedział prof. Waligórski w rozmowie z PAP, to realny scenariusz, bo mamy odpowiednie rozwiązania prawne, sprawnie funkcjonujące instytucje kontrolne oraz wzrastający poziom akceptacji społecznej. Jednak dla terminowego uruchomienia elektrowni inwestor musi się pospieszyć z wyborem lokalizacji i typu reaktora, ogłoszeniem i rozstrzygnięciem przetargu, ponieważ nie jesteśmy jedynym państwem, które planuje rozwój energetyki jądrowej.

Jak tłumaczył profesor Waligórski, pod względem regulacji prawnych, Polska jest gotowa na rozwój energetyki jądrowej. "Ustawa prawo atomowe w obecnej postaci umożliwia wejście na drogę prowadzącą do energetyki jądrowej" - tłumaczył. Jak zastrzegł, prawo będzie jedynie wymagało unowocześnienia, bo np. trzeba w nim będzie zapisać tryb i procedury nadawania uprawnień osobom zajmującym w elektrowni jądrowej stanowiska istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa. "Celowo tego wcześniej nie zrobiono, bo trudno było przewidzieć, jakie będą technologie w nowej elektrowni, a od tego będą zależały te stanowiska" - tłumaczył.

Prezes PAA podkreślił, że zmienia się nastawienie społeczeństwa do energetyki jądrowej. Polacy, uprzedzeni do tego typu elektrowni po katastrofie w Czarnobylu w 1986 r., powoli zmieniają swoje zapatrywania. PAA regularnie monitoruje nastroje społeczne związane z energetyką jądrową. Od roku 1989 do 2008 systematycznie rośnie odsetek osób, które w sondażach opowiadają się za budową elektrowni jądrowej w Polsce. W 1989 r. 32 proc. badanych było "za", 12 proc. udzieliło odpowiedzi "nie wiem", 56 proc. - "przeciw".

W badaniach Pentora przeprowadzonych w grudniu 2008 r. na zlecenie PAA, Polakom zadano pytanie: "Czy Pana(i) zdaniem Polska powinna w najbliższym czasie zbudować elektrownię jądrową?". 21 proc. ankietowanych udzieliło odpowiedzi "zdecydowanie tak", 26 proc. - "raczej tak", 21 proc. - "raczej nie", 17 proc. - "zdecydowanie nie", a 15 proc. nie miało w tej sprawie opinii. Co łącznie daje 47 proc. odpowiedzi "za", 15 proc. - "nie wiem" i 38 proc. - "przeciw".

Dla ekspertów, jak tłumaczył prof. Waligórski, katastrofa w Czarnobylu, chociaż bardzo poważna, jest paradoksalnie uspokajająca. Według niego, trudno sobie wyobrazić, że stanie się coś gorszego od pożaru w Czarnobylu, gdzie palił się otwartym płomieniem rdzeń reaktora, wyrzucając radioaktywny dym na kilka kilometrów w górę. W czasie gaszenia tego pożaru zginęły 32 osoby w wyniku pochłonięcia wysokich dawek promieniowania jonizującego. Tymczasem dla okolicznej ludności skutki skażenia były o wiele mniej groźne niż się spodziewano.

Prof. Waligórski przytoczył wyniki prac Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR), w którym reprezentuje Polskę. Według badań komitetu, jedyny skutek napromieniowania ludności po katastrofie to wzrost o ok. 4 tys. liczby osób (zwłaszcza dzieci) chorujących na raka tarczycy na skażonych terenach. Ten wzrost zachorowań spowodowany był emisją radioaktywnego izotopu jodu. Skutki tej emisji najprawdopodobniej spotęgował występujący na tym obszarze (część Białorusi, zachodnie pogranicze Rosji, północ Ukrainy) niedobór jodu.

"Natomiast nie ma żadnego wzrostu zachorowań na inne choroby nowotworowe, widocznego statystycznie u ludzi z tamtego obszaru. Wobec tego ok. 300 tys. osób z okolic elektrowni przesiedlono niepotrzebnie. To była decyzja polityczna. I jeżeli mówimy o skutkach Czarnobyla, to są one skutkami społecznymi, a nie radiacyjnymi" - ocenił prof. Waligórski.

Jak podkreślił prezes PAA, od PGE, czyli inwestora, zależy terminarz prac związanych z budową elektrowni, bo na ten cel trzeba będzie pozyskać kredyty oraz zatrudnić doświadczonych specjalistów. Przy czym, już teraz polskie uczelnie techniczne zaczynają wzbogacać swoją ofertę o kierunki związane z energetyką jądrową. "Prowadzę zajęcia na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Widzę coraz większe zainteresowanie tym tematem. Nie tylko zresztą na tej uczelni. Być może zajdzie konieczność +importu+ doświadczonych ludzi z praktyką" - powiedział prof. Waligórski.

Kadra nie będzie zresztą jedynym problemem. "Kolejna istotna rzecz dla inwestora to obecny renesans energetyki jądrowej na świecie. Jeżeli się nie pospieszymy, nie będzie gdzie tego kupić. Np. kiedy Chińczycy przygotowywali się do olimpiady, to na całym świecie brakowało stali. Tu mamy trochę podobną sytuację. Potrzebne jest duża liczba bardzo konkretnych elementów. W tej chwili na świecie buduje się prawie 50 elektrowni jądrowych, nowe powstają w Europie, w Chinach oraz w innych państwach Dalekiego Wschodu, w Ameryce Południowej. Wobec tego zaczyna brakować na rynku dostawców. Deklaracja rządu jest ważna, bo pozwoli inwestorowi rezerwować dostawy" - ocenił prezes PAA.


Komentarze: 11

  • 1: Hehehe -Donald niech Jąrami swoimi się pobawi z IP: 84.234.1.* (2009-03-07 13:50)

    a elektrownie atomowa na Helu buduje bo wówczas w Gdyni bedzie ładnie wygladalo zjawisko TSUNAMI - pracowałem w energetyce i wiem jak lamie sie tu zasady bezpieczeństwa!
    Co do szybkosci budowy to bedzie jak z terminalem na Okęciu i CUDAMI cwaniaka.

  • 2: Madry z IP: 213.158.196.* (2009-03-07 18:14)

    Przyjdzie nowy premier to zbuduje bezpiecznie atomowe silownie.Handlarz kaczorowy Tusk zakonczy kadencje wkrotce razem z Fotyga.Bardzo szukam madrych niezaleznych ludzi na ktorych zaglosuje.

  • 3: inż. z IP: 89.75.115.* (2009-03-07 20:36)

    do powyższych komentarzy, elektrownie jądrowe buduje się około 10 lat więc szybko nie będzie, co do bezpieczeństwa to przy obecnej technologi promień skażenia to max. kilkastet metrów wokół elektrowni. Tak przy okazji w promieniu 300km od granic Polski znajduje się kilkadziesiąt elektrowni atomowych, a energia atomowa to 1/3 energii w europie. 100% energii z E.A. mają Francuzi bardzo przodują też rosjanie. Nawet Mińsk sobie funduje takie elektrownie, tylko my jesteśmy ciemnogród i zacofanie jak zwykle zresztą. Ps. jeśli nie wybudujemy elektrowni to zgodnie z przepisami unijnymi kary jakie bedziemy płacić w polsce spowodują 2 krotne podniesienie cen elektryczności w polsce. A dla zielonych pytanie lepiej truć środowisko CO2 czy niewielkimi ilościami odpadów radioaktywnych, które się w całości przechowuje i które podlegają przeróbce? Jak się czegoś nie wie, to polecam doczytać a nie powielać stereotypy, trochę samodzielnego myślenia to nie boli.
    pozdrawiam

  • 4: dziadek z IP: 83.12.198.* (2009-03-08 08:45)

    Chodzi o rok 2120.

  • 5: do inż i innych teoretyków z IP: 84.234.1.* (2009-03-08 10:46)

    Szanowny panie inz - obecnie wg rozporządzenia Min. Gospodarki w sprawie sposobu prowadzenia prac przy Urząd. Energ. nie wolno prowadzić ruchu tych urzadzeń bez zalaczonych zabezpieczeń. Tylko nic w rozporządzeniu nie ma ,ze nalezy prowadzić monitoring zalączonych zabezpieczęń - a wie Pan dlaczego ! bo większość Urządzeń była by wyłaczona a to by powodowalo zbyt duze straty. My mamy piekne przepisy ale one są tyle warte co Cuda tuska i prawo emerytalne!.
    Praktyk

  • 6: RATUNKIEM ATOMÓWKI. z IP: 84.10.67.* (2009-03-08 13:04)

    Jestem za rozpoczęciem budowy dwóch elektrowni jądrowych dlatego że;
    -naciski ekologiczne będą nie do przeskoczenia;
    -lobby związkowe i przywileje górnicze będą windować ceny węgla.
    W niedalekiej przyszłości możemy mieć NAJDROŻSZY PRĄD W EUROPIE.

  • 7: AK z IP: 89.77.107.* (2009-03-08 14:09)

    Szanowny Panie Inżynierze. Czy może Pan podać z czego energię czerpie np. Szwajcaria ? Być może jestem tym "ciemnogrodem", ale bardzo mnie to ciekawi. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  • 8: AK z IP: 89.77.107.* (2009-03-08 14:12)

    I jeszcze jedno, niedawno byłem w Solinie i zwiedzałem tamtejszą zaporę i elektrownię, która wg oprowadzającego nas przewodnika wykorzystywana jest zaledwie w 4%. Czy może Pan to jakoś skomentować?

  • 9: karolinka z IP: 91.94.227.* (2009-03-08 21:19)

    Sami durnie z glupim Tuskiem niszcza Polske.Ciekawe ile bedzie pobierac haraczau ta chora unia od Polski za odpady po elektrowni,bo wedlug obecnych obliczen to przewyzszy cene energii.Trzeba wywozic do innych krajow bo Polska nie ma miejsc,chyba ze bedziemy promieniowac Polske tak mala i narod bedzie chory,ale to kolejny biznes dla liberalno-lewackich przyglupow.Jeszcze jedno,dlaczego Tusk i jego cholota tak zaciekle trzyma w tajemnicy to,ze w Toruniu Luxveritatis odkryla gorace wody,malo tego Tusk i jego zgraja zerwali umowe,a mimo to Veritatis doprowadzila do odkrycia,wiec cholota liberalno-lewacka nasyla "kontrole skarbowe" itp, aby zniszczyc.Jezeli ktos nie da sie przekonac,ze Radio Maryja mowi prawde ,to niech obejrzy angielski dokumentalny program TV potwierdzajacy prawde,ze wiele lat mozemy Polske ogrzewc za darmo bez zatruwania terenow.Tu chodzi o oglupianie naiwnych,zeby sprzedac obcym ,ktorzy beda za energie pobierac od Polakow haracze.To jest cel obecnych grabarzy Polski

  • 10: karolinka cd z IP: 91.94.227.* (2009-03-08 21:25)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste