statystyki

Przyleciały jaskółki czyli drgnęło coś w sprawie sukcesji

autor: Prof. zw. dr hab. Andrzej Kidyba23.07.2018, 17:30
Zarządca sukcesyjny ma zapewnić ciągłość prowadzenia działalności gospodarczej. Może on być wyznaczony za życia przedsiębiorcy albo po jego śmierci. Chodzi o to, aby przedsiębiorstwo mogło funkcjonować bez przerwy po śmierci właściciela i bez oczekiwania na przedłużające się w polskich warunkach sądowe postępowanie spadkowe

Zarządca sukcesyjny ma zapewnić ciągłość prowadzenia działalności gospodarczej. Może on być wyznaczony za życia przedsiębiorcy albo po jego śmierci. Chodzi o to, aby przedsiębiorstwo mogło funkcjonować bez przerwy po śmierci właściciela i bez oczekiwania na przedłużające się w polskich warunkach sądowe postępowanie spadkoweźródło: ShutterStock

Coś drgnęło, gdy chodzi o otoczenie przedsiębiorców będących osobami fizycznymi. Ustawa o sukcesji broni się. Miejmy nadzieję, że wywoła zamierzone skutki w praktyce.

O statni felieton dotyczył umierania nadziei. Dobrze, że jeszcze nie umarła. Przychodzi jednak konstatacja, że pewne jest to, iż umrzemy wszyscy. Tak jest. Dotyczy to również osób prowadzących indywidualną działalność gospodarczą, wpisanych do ewidencji działalności gospodarczej. Niektórzy później, niektórzy wcześniej. Jeżeli wierzyć statystykom, to ok. 10 proc. wszystkich przedsiębiorców – osób fizycznych ma ponad 65 lat.

Na wypadek śmierci

Los naszych majątków po śmierci reguluje prawo spadkowe. Jednakże nie jest ono wystarczające dla rozwiązania problemów związanych ze śmiercią osoby prowadzącej działalność gospodarczą czy w przypadku wspólnika spółki cywilnej. Ściślej, problemów związanych z majątkiem, jaki pozostał. Najczęściej nie jest to majątek pasywny, ale aktywny, będący podstawą świadczonej przez ludzi pracy, wymiany gospodarczej, tworzący relacje z klientami. Dlatego też z zadowoleniem należy przyjąć, że wreszcie została uchwalona ustawa z 7 czerwca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwa osoby fizycznej. Coś jednak drgnęło, gdy chodzi o otoczenie przedsiębiorców – osób fizycznych. Inaczej jest w stosunku do pozostałych, głównie spółek, gdzie ma miejsce ciągłe nieprzemyślane psucie prawa. Potwierdziły to stanowiska ministra sprawiedliwości i Rady Legislacyjnej odrzucające projekt populistycznej prostej spółki akcyjnej wprowadzony z powodu tego, że kiedyś taką ustawę zaplanował premier Morawiecki. Ale nie zapowiedział knota legislacyjnego. Wracając do osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, to kolejny krok w kierunku prawidłowego ukształtowania ich statusu. Przypomnijmy więc: skutki wpisu do ewidencji dla uczestników obrotu są daleko silniejsze niż kiedyś (choć przedsiębiorcy nie mogą korzystać z pełnej jawności materialnej), istnieje możliwość przekształcania przedsiębiorcy jednoosobowego w spółkę kapitałową, nie ma wątpliwości, że może on udzielić prokury, a teraz sukcesji. Brak mi jednak odrębnego potraktowania majątku przedsiębiorcy w kontekście jego odpowiedzialności ograniczonej tylko do masy majątkowej związanej z prowadzoną działalnością gospodarczą (pisałem o tym w felietonie „Przedsiębiorcy z o.o.”, DGP z 19 lipca 2016 r.). Jest trochę lepiej, ale czy odpadły podstawy do pytania, czy prowadzący działalność jako osoba fizyczna ma słabszą pozycję od innych przedsiębiorców i czy to gorsze traktowanie jeszcze trwa? (felieton „Ten gorszy”, DGP z 24 maja 2016 r.).


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane