zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Lepiej kupować na kredyt z ROR

skomentuj

Oprocentowanie kredytu na rachunku oszczędnościowym (ROR) jest od 7 do 9 punktów proc. niższe od kredytu gotówkowego. Dlatego kupując telewizor czy komputer lepiej skorzystać z kredytu na ROR - radzą eksperci.

Publikacja: 4 marca 2009, 17:04 Aktualizacja: 4 marca 2009, 17:09

"Kredyty gotówkowe i karty kredytowe są najbardziej popularnymi formami kredytowania zakupów, ale zarazem najdroższymi" - powiedział PAP analityk Open Finance Mateusz Ostrowski. Dodał, że banki często stosują najwyższe oprocentowanie dozwolone przez tzw. ustawę antylichwiarską, które obecnie wynosi 22 proc.

"W przypadku limitowanego kredytu na rachunku oszczędnościowo- rozliczeniowym (ROR), oprocentowanie jest znacznie niższe" - dodał Ostrowski.

Także ekspert Bankier.pl Wojciech Boczoń podkreślił w rozmowie z PAP, że znacznie tańszy jest kredyt przyznawany przez banki posiadaczom rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych.

"Oprocentowanie takiej pożyczki wynosi 13-15 proc. Jest zatem dużo niższe niż kredyt gotówkowy" - powiedział ekspert Bankier.pl. Istotne jest to, że odsetki od kredytu na rachunku oszczędnościowo- rozliczeniowym naliczane są tylko od faktycznie wykorzystanych pieniędzy.

Boczoń wyjaśnił, że kredyt na ROR to dodatkowe pieniądze, z których można skorzystać, jeżeli wypłaci się już wszystkie własne środki znajdujące się na rachunku. "Taki kredyt to szczególnego rodzaju debet" - powiedział Wojciech Boczoń.

Wyjaśnił, że wysokość takiego kredytu zazwyczaj wynosi dwu - lub trzykrotność miesięcznych pensji osoby mającej ROR.

Ostrowski podkreślił natomiast, że kolejną zaletą takiego kredytu jest to, że jego wysokość może się zmniejszać w miarę wpływu na konto pieniędzy np. pensji.

"Jeżeli ktoś zadłużył się np. na 3 tys. zł, bo taki miał limit na swoim rachunku, a następnie wpłynęło na jego konto wynagrodzenie wynoszące również 3 tys. zł, to zadłużenie zmniejszyło się w danym momencie do zera" - powiedział Ostrowski.

Podkreślił, że zadłużenie powstanie dopiero wtedy, jeżeli posiadacz rachunku znów zacznie korzystać z kredytu.

Analitycy wskazali na jeszcze jedną korzystną formę finansowania zakupów dóbr konsumpcyjnych. "Jest to nieoprocentowany kredyt ratalny. Niektóre sieci handlowe porozumiewają się z bankami i oferują zapłatę za telewizor czy lodówkę np. w 20 nieoprocentowanych ratach" - powiedział Ostrowski.

Ostrowski natomiast wyjaśnił, że w takim przypadku kredytu na zakup udziela klientowi bank. Klient spłaca tylko zaciągnięty dług. Nie płaci odsetek ani prowizji. "Koszty te ponosi sieć handlowa" - powiedział analityk Open Finance.


Komentarze: 2

  • 1: Agata z IP: 81.190.255.* (2009-03-04 20:13)

    To jest oczywista oczywistość. Nie ma prowizji, śmiesznych wniosków i takich tam. Ale przede wszystkim niższe koszty obsługi. W grudniu potrzebowałem 2200 zł. na dzień dzisiejszy mam 220 zł na plusie, a odsetki wyniosły ok.20zł.

  • 2: Nie taka Straszna Karta Kredytowa z IP: 212.76.37.* (2009-03-04 21:23)

    Niektóre banki mają też w ofercie kredyt w karcie kredytowej, a może i wszystkie. O którym klient często nie wie, ponieważ bank ma lepszy zysk z oprocentowania na karcie, średnio 22%, a oprocentowanie kredytu w karcie około 12% i prowizja okolo 1%. Multibank ma na pewno, o ofertę pytajcie u Siebie w banku.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste