Największym powodzeniem cieszą się usługi szewskie i dorabianie kluczy. Warto też uzupełnić ofertę o usługi kaletnicze, ksero, grawerowanie czy wyrób wizytówek.
Publikacja: 20 lutego 2009, 09:00 Aktualizacja: 20 lutego 2009, 09:39
Branża usługowa należy do tych, które mogą zyskać na kryzysie. Zaciskanie pasa przez konsumentów w okresie spowolnienia gospodarczego nie sprzyja kupowaniu nowych rzeczy, lecz raczej naprawianiu oraz noszeniu czy użytkowaniu jak długo się da już posiadanych.
Sama naprawa obuwia czy dorabianie kluczy, zresztą podobnie jak usługa grawerowania czy ksero, może być nieopłacalna. Ale oferowanie ich wszystkich naraz, w połączeniu z laminowaniem dokumentów, wymianą baterii w zegarkach, wyrobem pieczątek, wizytówek może dawać niezłe profity. Wysokość zysku jest jednak uzależniona od lokalizacji punku. Są to w zdecydowanej większości niedrogie usługi, dlatego trzeba mieć w miesiącu kilkuset klientów, by punkt był opłacalny.
- Najlepsze są centra handlowe. Stały napływ klientów przez 12 godzin dziennie powoduje, że niektóre punkty prosperują naprawdę świetnie - mówi Wojciech Sierocki ze spółki Cezar, która rozwija wielousługowe punkty na zasadzie franczyzy.
Dobrą lokalizacją są też osiedla mieszkaniowe. Wówczas jednak nasza klientela zostanie ograniczona do okolicznych mieszkańców, co ograniczy zyski w porównaniu z centrum handlowym. Jeśli chcemy natomiast działać na bazarze, to musimy wziąć pod uwagę, że z powodu ograniczonej powierzchni w istniejących na jego terenie pawilonach nie uda się zgromadzić zbyt wielu maszyn. Nasze usługi będą musiały zostać ograniczone.
- Polecam usługi szewskie oraz dorabianie kluczy. Mają one zdecydowanie największe powodzenie wśród klientów - mówi Wojciech Sierocki.
Jeśli jednak chcemy oferować inne usługi, jak na przykład ksero, grawerowanie czy bindowanie, to zdecydowanie lepiej poszukać lokalu w centrum miasta.
- Jeden z naszych punktów znajduje się w centrum Warszawy. Słynie on z usług poligraficznych. Każdego dnia można w nim spotkać pracowników z okolicznych biur, szkół lub zwykłych przechodniów, którzy potrzebują skserować dokumenty na własne potrzeby czy do urzędu, wyrobić wizytówkę, pieczątkę - wyjaśnia Marta Krajewska z Kray-Grey. Według niej usługa dorabiania kluczy, choć nadal jest popularna, to w związku z upowszechnianiem się elektronicznych zamków powoli zaczyna notować odpływ klientów.
- Dlatego lepiej traktować ją jako uzupełnienie oferty - uważa.
Aby w lokalu pomieściło się kilka maszyn do wykonywania różnych usług, a przy tym, by pozostał on funkcjonalny, musi posiadać powierzchnią minimum 20-25 mkw.
- Za taką powierzchnię w centrum handlowym trzeba zapłacić średnio 50 euro za mkw. - informuje Wojciech Sierocki.
Przy głównej ulicy miasta tej samej wielkości lokal można znaleźć o 20-30 proc. taniej. A jeszcze mniej zapłacimy za jego wynajęcie na terenie osiedla mieszkaniowego.
Innym minusem są umowy najmu, które najczęściej są zawierane na pięć lat. Po tym czasie zarządca obiektu albo przedłuży, albo nie umowę z dotychczasowym właścicielem lokalu. Zarządy przekazują lokal w stanie surowym. Do tego oczekują jego wykończenia na wysokim standardzie, co podraża koszty uruchomienia działalności w centrum handlowym.
Dlatego, jeśli myślimy o otwarciu biznesu na terenie galerii handlowej, lepiej zrobić to za pośrednictwem działającej na rynku sieci franczyzowej.
- My, jako franczyzodawca, podpisujemy umowę na wynajem lokalu z zarządcą obiektu. Bierzemy też na siebie koszty jego wykończenia i wyposażenia. Umowa z franczyzobiorcą jest zawierana natomiast na okres minimum jednego roku - wyjaśnia Wojciech Sierocki. Franczyzobiorca, jak dodaje, partycypuje jedynie tylko w niektórych wydatkach, jak kaucja za wynajem powierzchni, zakup maszyn czy zatowarowanie.
1: ddd z IP: 79.191.193.* (2009-08-02 00:45)
ble ble ble
2: szewczyk z IP: 80.52.183.* (2012-02-05 14:37)
Tylko jakby więcej płacili za tego typu pracę a wiem co mówię, to było by bardzo dobrze a nie prawie minimalną płace

Biuro turystyczne Excalibur Tours zgłosiło do marszałka woj. małopolskiego upadłość. Poza granicami przebywa grupa klientów biura, która dzisiaj wróci do kraju - poinformował w niedzielę kierownik biura prasowego urzędu marszałkowskiego Piotr Odorczuk.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





