DEBATA

Panie Prezydencie, jaki jest pożytek ze świadomości finansowej? Dlaczego warto ją kształtować już wtedy, kiedy jest się dzieckiem?

Bartosz Bartoszewicz: To bardzo ważna kwestia. Niezależnie od tego, z jakich jesteśmy szkół, czy gdzie pracujemy, każdy z nas ma jakieś plany. Planujemy to, co będzie działo się w weekend, zaplanowaliśmy sobie udział w dzisiejszym spotkaniu, każdy z nas ma też plany na popołudnie. Czasami planujemy też z większym wyprzedzeniem – takie rzeczy, jak na przykład kupno mieszkania, założenie rodziny.

Jeśli chodzi o planowanie dalszej przyszłości, to trzeba się do tego dobrze przygotować. Bardzo ważne przy robieniu planów są pieniądze. Trzeba o nich myśleć, abyśmy nie znaleźli się w sytuacji, gdy nagle musimy szukać rozwiązania naszych problemów. Pośpiech jest zawsze złym doradcą.

Aby spokojnie planować swoją przyszłość, musicie być otwarci na nową wiedzę, nawet jeśli wydaje się ona trudna czy z początku niezrozumiała.

Skąd czerpać wiedzę o finansach?

B.B.: Dziś żyjemy w przestrzeni, w której informacji jest bardzo dużo. Kluczową sprawą jest dobór właściwych wiadomości – wiedzę można zdobywać od zaufanych organizacji, w szkole, od rodziców. Chciałbym was zachęcić do otwartości na nową wiedzę, bo dziś już wiemy, że trzeba cały czas uczyć się czegoś nowego. Kiedy będziecie dorośli, za 20–30 lat, będą już zupełnie inne sposoby oszczędzania, płatności, wymiany pieniędzy niż dziś. Żeby pokazać wam, jak szybko świat idzie do przodu, poproszę was, żebyście wyobrazili sobie rok 1990. Przelew bankowy potrafił iść wtedy nawet dwa tygodnie! Dziś można go wykonać w kilka sekund.

Co może nas czekać za te 20 lat?

Waldemar Zbytek: Wczoraj byłem na debacie na uniwersytecie w Toruniu. Jeden z naukowców powiedział, że trwają prace nad stworzeniem systemu płatności, który będzie reagował na myśl ludzką. To znaczy człowiek stanie, pomyśli „chcę zapłacić” i z jego konta popłyną pieniądze za zakupy.

To trochę niebezpieczne...

W.Z.: Dyskutowaliśmy o tym, że to skrajnie niebezpiecznie. Ale w jednej z restauracji w Chinach jest testowany system płatności uśmiechem. To znaczy: trzeba podejść do terminalu i uśmiechnąć się, a komputer rozpoznaje nasz wyraz twarzy. Uśmiech znaczy, że klient zaakceptował płatność.

Mamy dziś rozmawiać o tym, jak odkładać i mnożyć pieniądze. W tym kontekście często używa się słowa „przedsiębiorczość”. Słyszymy je w bardzo wielu kontekstach. Jak być przedsiębiorczym, by zadbać o swoją finansową przyszłość?

W.Z.: Większość z Was pewnie myśli, że przedsiębiorczość to jest sposób na prowadzenie firmy, a w konsekwencji zarabianie pieniędzy. Ale musimy pamiętać, że tak naprawdę przedsiębiorczość to jest sposób funkcjonowania w każdym miejscu – przedsiębiorczym można być w domu, w kole naukowym, w harcerstwie. Gdziekolwiek w życiu będziecie, cechy przedsiębiorczości będą się przydawać.

Kiedy będziecie się zastanawiać, jak się tej przedsiębiorczości nauczyć, to pamiętajcie, że to każda umiejętność, która pozwala wam zrealizować swoje pomysły. Ale to nie zawsze musi być związane z własną firmą.

Jak być przedsiębiorczym?

W.Z.: Robiąc coś w życiu, trzeba się zaangażować. Jeżeli będziecie dobrzy w tym, co będziecie robili, jeśli inni będą was doceniać, będą chcieli was mieć w swojej firmie, bo przecież można być też przedsiębiorczym pracownikiem, nauczycielem, dyrektorem szkoły, prezydentem!

Wszyscy mówią o tym, że przedsiębiorczość jest taką nowoczesną postawą. To nieprawda. Już niedługo będziemy prowadzić program edukacji finansowej dla uczniów. Będzie się opierał na książce, która została wydana sto lat temu – „Bankructwo małego Dżeka”, napisanej przez Janusza Korczaka. Ta książka to najlepsza definicja przedsiębiorczości dla wszystkich dzieci od siedmiu do kilkunastu lat. Chcemy dzięki temu przywrócić podstawową wiedzę potrzebną do myślenia o tym, co to jest przedsiębiorczość. Pamiętajcie: Janusz Korczak napisał, że powinniście móc robić różne rzeczy i popełniać błędy, bo to na nich najwięcej się nauczycie. Macie prawo do błędów.

A co o tym, skąd się biorą oszczędności, jak i gdzie oszczędzać, co zrobić, aby oszczędności nie tylko leżały, ale było ich coraz więcej, sądzą dzieci?

Bartosz Balcerowicz, Szkoła Podstawowa nr 29: Oszczędności biorą się z banku. Ale żeby je mieć, trzeba na nie zapracować i nie wydawać od razu. Trzeba też robić mądre wybory. Na przykład nie kupować tego, co widzisz, tylko to, co jest potrzebne. Dzięki temu nie wyda się wszystkiego, co się ma. No i trzeba też oszczędzać na cele, żeby było wiadomo, po co się odkłada pieniądze.

Tomasz Adamczewski, Szkoła Podstawowa nr 51: My pomyśleliśmy tak samo. Najważniejsze to, żeby ich nie wydawać. I żeby wiedzieć, na co się oszczędza. To bardzo ważne, żeby mieć cel.

Henryk Wołek, Szkoła Podstawowa nr 51: Wydawanie mniejszych kwot na co dzień pozwala zaoszczędzić. Trzeba też planować większe wydatki i robić przemyślane zakupy. Bardzo ważne jest też porównywanie cen. Na przykład zawsze warto spojrzeć, ile rzeczy kosztują w internecie. W sklepie często jest drożej, a jak się zobaczy na przykład na Allegro, to wtedy można zaoszczędzić.

Tomasz: Ale w internecie często nie można zobaczyć rzeczy, które chcielibyśmy kupić.

Bartosz: Ja chciałem jeszcze dodać, że nie warto oszczędzać w kryptowalutach. Bo to jest bardzo ryzykowne. Jednego dnia mogą być warte 7 milionów dolarów, a drugiego – 7 dolarów.

Czyli są niestabilne?

Bartosz: dokładnie tak.

To ciekawa uwaga, o tym więcej porozmawiamy za chwilę, kiedy będziemy myśleć nad mnożeniem oszczędności. Teraz spróbujmy skupić się na drugim pytaniu. Jak i gdzie można oszczędzać?

Maciej Ławicki, Szkoła Podstawowa nr 6: Oszczędzać trzeba albo w ukrytej dobrze skarbonce, albo w banku, na koncie, na którym się mnożą pieniądze. W banku nawet lepiej, bo tam są specjalne zabezpieczenia. Trzeba tylko uważać na banki, które mają nieprawdziwe oferty i mogą oszukać.

Waldemar Zbytek: Muszę się wtrącić. Banki to instytucje zaufania publicznego i one nie oszukują. Może chodziło wam o różne firmy, które udają banki? Niestety takie się zdarzają i trzeba na nie uważać.

Maciej: Tak, trzeba dobrze sprawdzać.

A jak to zrobić?

Maciej: Można zapytać znajomych albo zobaczyć reklamy.

Czy na pewno można wierzyć reklamom? Znacie taką firmę jak Amber Gold?

Chóralne: Taaaak!!!

A przecież ona się reklamowała.

Bartosz: No tak, tylko to była piramida finansowa. To polega na tym, że grupka ludzi zakłada firmę i namawia innych, żeby dali im pieniądze, a potem dostaną dużo więcej. Później namawiają kolejnych i z ich pieniędzy płacą tym pierwszym. I tak dopóki nie mogą znaleźć już następnych klientów. Potem zabierają pieniądze i uciekają.

Czyli trzeba uważać na takie reklamy. Ale wróćmy do sposobów oszczędzania...

Maria Hendzel, Szkoła Podstawowa nr 6: Też myślę, że trzeba odkładać pieniądze w banku. Dobrze mieć swoje konto.

Julia Mrówka, Szkoła Podstawowa nr 6: Nie tylko na koncie, ale można też założyć lokatę, ona jest wyżej oprocentowana. Można też ustawić na koncie dzienny limit wydatków tak, żeby nie móc wydać za dużo naraz. No i można też inwestować na przykład na giełdzie.

A co zrobić, żeby oszczędności nie tylko leżały, ale żeby było ich z czasem coraz więcej?

Kacper Romanowski, Szkoła Podstawowa nr 29: Można inwestować pieniądze. Na przykład w akcje, są też ludzie, którzy inwestują w kryptowaluty. Można inwestować w nieruchomości, bo z czasem ich wartość rośnie. Chodzi też o to, żeby coś kupić taniej, a potem drożej sprzedać. Dzięki temu zarabiamy i znowu możemy odkładać na konto.

Tymon Wsiurnicki, Szkoła Podstawowa nr 29: Akcje można kupować tylko od firm zaufanych. Można też liczyć na odsetki z konta bankowego.

Bartosz: Pieniądze trzeba odkładać w takim banku, żeby się mnożyły. Z czasem będzie ich więcej. Trzeba też sobie wyznaczać sumę, którą się odkłada w miesiącu i się tego trzymać. Jak się dostaje pieniądze, to od razu trzeba przelewać, a nie czekać do końca miesiąca. Trzeba też wyznaczać sobie cele oszczędzania.

W czymś jeszcze warto lokować pieniądze? Na przykład w złocie?

Bartosz: W złocie nie, bo sztabki są ciężkie, można je ukraść. A jak się kupi biżuterię, to ona za jakiś czas nie będzie ładna i będzie mniej warta.

Alex von Overveld, Szkoła Podstawowa nr 29: Ale też dobrze jest nie trzymać wszystkiego w jednym miejscu.

Waldemar Zbytek: Masz rację, to się nazywa dywersyfikacja.

Aby nasze oszczędności rosły, trzeba być przedsiębiorczym. Wiecie, kiedy zachowujemy się przedsiębiorczo? Potraficie podać jakieś sytuacje z waszego życia?

Maria: W naszej szkole urządziliśmy kiermasz, z którego dochód przeznaczyliśmy na schronisko dla zwierząt.

Maciej: U nas w szkole był kiermasz na bibliotekę.

Henryk: Ja chciałbym założyć własną firmę.

Jaka to będzie działalność?

Henryk: Wolałbym jeszcze nie mówić, ale na pewno to jest moje marzenie.

A jak już rozmnożymy nasze oszczędności, to co zrobić, żeby one nie zniknęły z naszych kont bankowych? Jak się zabezpieczyć? Potraficie podać kilka zasad, których warto się trzymać?

Tymon: W komputerze trzeba mieć programy antywirusowe, żeby hakerzy się nie dostali do naszego konta.

Maria: I jeszcze trzeba je aktualizować, bo cały czas źli ludzie wymyślają nowe sposoby, żeby nas okraść.

Bartosz: Trzeba wchodzić tylko na zaufane strony w internecie.

A jak je rozpoznać?

Batosz: Mają zieloną kłódkę!

Henryk: Trzeba też uważać na linki, które dostajemy w e-mailach, bo to może być próba przechwycenia naszych danych, czyli phishing. Złodzieje liczą na to, że podamy nasze dane do logowania do konta, a oni je poznają i wykorzystają.

Waldemar Zbytek: To bardzo ważne, co mówisz. Pamiętajcie, że żaden bank nigdy nie poprosi was w e-mailu o podanie danych do logowania.

Maria: Trzeba też mieć różne hasła do konta, a nie tak, że mamy jedno przez cały czas. Albo używamy tego samego hasła w różnych miejscach.

Dużo mówicie o zagrożeniach cyfrowych. Co jeszcze warto robić, by ustrzec oszczędności?

Maciej: Trzeba chronić swoją kartę do bankomatu. Nie wolno podawać nikomu PIN-u, bo może ukraść nasze pieniądze. I trzeba uważać na fałszywe bankomaty.

Alex: Ważny jest też mądry PIN do karty. Czyli taki, że nie składa się z cyfr 1111, ale z różnych.

Maciej: I uważać na fałszywe pieniądze.

Bardzo dziękujemy za te pomysły. Poprosimy jeszcze pana Prezydenta o słowo podsumowania.

Bartosz Bartoszewicz: Bardzo mnie cieszy, że tak dużo wiecie o finansach. Nie wie tego wielu dorosłych. Pamiętajcie jednak, żeby w życiu nie skupiać się tak bardzo na pieniądzach, ale raczej na tym, żeby być dobrym w tym, co chcecie robić. A jak już będziecie dobrzy, to pieniądze się w którymś momencie znajdą. Pieniądze nie mogą być celem. One staną się skutkiem fajnej aktywności, którą będziecie w różnych dziedzinach realizować.

Waldemar Zbytek: A ja, żeby uchylić wam rąbka tajemnicy, powiem, że mały Dżek z książki Janusza Korczaka szybko podniósł się po bankructwie.