Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała, że pięć regionów Polski, które w latach 2009-2010 najlepiej będą sobie radziły z realizacją unijnych projektów dostaną z ministerstwa dodatkowe środki.
Publikacja: 9 lutego 2009, 18:31 Aktualizacja: 9 lutego 2009, 19:07
O rozdysponowaniu tych pieniędzy - jak mówiła minister - zdecydują samorządy wojewódzkie. Przyznała, że obecnie poziom pisania i realizowania projektów w poszczególnych regionach jest bardzo zróżnicowany.
Minister rozwoju regionalnego spotkała się w poniedziałek w Olsztynie z urzędnikami i beneficjentami środków unijnych z regionu. Poinformowała, jak w skali kraju wykorzystywane są fundusze UE.
Na konferencji prasowej Bieńkowska wystąpiła wspólnie z kandydatem PO na prezydenta miasta Krzysztofem Krukowskim. "Pierwszy raz widzę tego człowieka na oczy, ale jeśli ma on pomóc Olsztynowi w pozyskiwaniu środków unijnych, nie mam nic przeciwko, by się pokazywał przy mnie" - powiedziała Bieńkowska pytana o Krukowskiego.
Jak dodała, Olsztyn do tej pory bardzo słabo radził sobie z pozyskiwaniem unijnych pieniędzy, władze złożyły dwa wnioski, a potem je wycofały. "Więc miasto potrzebuje kogoś, kto będzie potrafił pozyskiwać fundusze" - podkreśliła Bieńkowska.

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa.

Jeśli Grecja opuści strefę euro, jej upadek będzie bezcelowy. »






