statystyki

Od start-upów można się wiele nauczyć [WYWIAD]

autor: Adam Pawluć08.05.2018, 08:05; Aktualizacja: 08.05.2018, 08:10
" Nie postępujemy zgodnie z utartymi schematami. Każdy start-up ma w Grupie Azoty swojego opiekuna. Między innymi to właśnie sprawia, że współpraca przebiega bez zakłóceń."

" Nie postępujemy zgodnie z utartymi schematami. Każdy start-up ma w Grupie Azoty swojego opiekuna. Między innymi to właśnie sprawia, że współpraca przebiega bez zakłóceń."źródło: ShutterStock

- Współpraca z młodymi, dynamicznymi firmami to z jednej strony przejaw myślenia długofalowego, z drugiej realizacja naszej strategii, w której stawiamy również na produkcję niskotonażową i wysokomarżową - mówi Grzegorz Kądzielawski w rozmowie z DGP.

dr Grzegorz Kądzielawski, wiceprezes zarządu Grupy Azoty odpowiedzialny za obszar badawczo-rozwojowy

Podpisaliście państwo list intencyjny ze start-upem na produkt daleki od waszego głównego obszaru działalności. Chodzi o ScienceBioTech i płytki przeznaczone do zabiegu korekcji złamanej kości. To element szerszej strategii dywersyfikacji?

Grupa Azoty znana jest z produkcji nawozów, tworzyw i chemii specjalistycznej. Obecnie prowadzimy wiele działań zmierzających do dywersyfikacji naszego portfela produktowego. Współpraca ze start-upami takimi jak ScienceBioTech to z jednej strony przejaw myślenia długofalowego, z drugiej realizacja naszej strategii, w której stawiamy również na produkcję niskotonażową i wysokomarżową. Wspomniana technologia materiałowa związana z płytkami używanymi do osteotomii to właśnie taki rodzaj produktu.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane