Gazprom zadeklarował gotowość do uzupełnienia dostaw gazu do Polski, po podpisaniu aneksu do umowy jamalskiej - poinformowało dziś biuro prasowe resort gospodarki. Chodzi o gaz, którego nie otrzymujemy od RosUkrEnergo.
Publikacja: 5 lutego 2009, 18:15 Aktualizacja: 5 lutego 2009, 18:25
Otrzymanie takiej deklaracji potwierdziła rzeczniczka Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) Joanna Zakrzewska.
"Gazprom deklaruje gotowość do uzupełnienia dostaw gazu do Polski, jeśli zostanie podpisany stosowny aneks do umowy jamalskiej. Strona rosyjska oczekuje, że Polska wystąpi z wnioskiem o rozpoczęcie negocjacji międzyrządowych w tej sprawie (z Rosją)" - powiedział Piotr Żbikowski z Biura Prasowego MG.
Jak dodał, wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak wystąpił już do premiera Donalda Tuska o wyrażenie zgody na rozpoczęcie procesu negocjacji.
RosUkrEnergo wstrzymał dostawy gazu do Polski
27 stycznia PGNiG poinformowało, że RosUkrEnergo wstrzymał dostawy gazu do Polski, co oznacza zmniejszenie dostaw z kierunku wschodniego o 24 proc.
W celu uzupełnienia brakujących dostaw PGNiG kontaktowało się m.in. z Gazpromem, do wtorku bez skutku.
Pawlak mówił w środę, że Gazprom może dostarczać brakujący gaz do Polski, albo "w ramach rozszerzenia kontraktu jamalskiego", co wymagałoby modyfikacji umowy międzyrządowej, albo na podstawie "kontraktu krótkoterminowego z Gazpromem".
W ramach kontraktu jamalskiego do Polski trafia rocznie ok. 7 mld m sześc. gazu. Umowa ta ma charakter długoterminowy, obowiązuje do 2022 roku.
1: Bacz z IP: 193.24.200.* (2009-02-05 20:44)
Ciekawe dlaczego nie pisze się dlaczego RusUkrEnergo nie dostarcza gazu do Polski?
Pewnie po to aby chronić dobre imię Ukrainy, która ten gaz "aresztowała", co jest przecież zwykłym bandytyzmem.
http://szczesniak.pl/node/1085
Gdyby tak zrobili Rosjani wrzask byłby na cały Świat.
2: Tym z IP: 89.75.67.* (2009-02-05 21:15)
Patrzcie państwo... Czyżby to gest Putina w stronę Tuska po rozmowie w Davos? A co do Ukrainy - to sprawa jest bardziej złożona. Przede wszystkim sami Ukraińcy nie wiedzą czego chcą. Poza tym dla nich Polska to trochę jak dla nas Niemcy. Niby chcą, żebyśmy byli ich adwokatami w Europie, ale tak naprawdę nami gardzą za "okupację" Lwowa.

Dotychczasowa polityka przetargowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad się nie sprawdziła. Wykonawcy nie wywiązali się z zobowiązań, a wiele firm stanęło na skraju bankructwa.

Jeśli Grecja opuści strefę euro, jej upadek będzie bezcelowy. »






