We wtorek wieczorem w Kancelarii Premiera odbył się "Tweetup". Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu towarzyszą ministrowie jego rządu, w tym m.in. minister finansów Teresa Czerwińska, minister środowiska Henryk Kowalczyk, szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, a także szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk i szef gabinetu politycznego Marek Suski.

"Analizujemy uwagi o PPK, tam gdzie są one merytoryczne. Jesteśmy jednak zdeterminowani, żeby ten projekt wprowadzić" - powiedziała Czerwińska.

Projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych przewiduje, że od początku 2019 r. program ma obowiązywać przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób, a małe firmy i jednostki sektora finansów publicznych dopiero od połowy 2020 r.

Zgodnie z założeniami PPK składki opłaca pracownik i pracodawca, odpowiednio w wysokości 2,0-4,0 proc. wynagrodzenia brutto i 1,5-4,0 proc. (według uznania); w efekcie połączona składka może wynieść minimalnie 3,5 proc, kiedy obie strony wybierają opcję minimum i 8,0 proc. maksymalnie.

Zgodnie z szacunkami projektodawców, przy założeniu 75 proc. uczestnictwa i wyboru minimalnych stawek przez pracownika i pracodawcę w 2021 powtarzalny roczny napływ środków do PPK powinien osiągnąć ok. 15 mld zł. Przedtem powinien być widoczny szybki przyrost z 6 mld zł w 2019 r. do 12 mld w 2020 roku w miarę jak do systemu będą dołączać kolejne grupy pracodawców.

Słabszy złoty to dobra wiadomość dla eksporterów

Słabszy złoty to dobra wiadomość dla eksporterów - powiedziała dziennikarzom we wtorek minister finansów Teresa Czerwińska podczas "Tweetupu" w Kancelarii Premiera.

Czerwińska, pytana przez dziennikarzy, czy nie martwi jej najsłabszy od lutego złoty, powiedziała, że kurs walutowy należy rozpatrywać w dłuższym terminie. "Najpierw mieliśmy aprecjację złotego i były obawy związane z eksporterami, czyli jak sobie poradzą na rynku, jeżeli mamy do czynienia z coraz silniejszą walutą" - tłumaczyła. Dodała, że teraz "mówimy o tym, że złoty lekko się osłabia". "To jest tendencja krótkoterminowa, aczkolwiek dla eksporterów to dobra wiadomość" - oceniła szefowa MF.

Dochody z VAT w lutym '18 były wyższe niż rok wcześniej

Dochody z podatku VAT w lutym 2018 roku były wyższe niż w lutym 2017 roku - poinformowała dziennikarzy minister finansów Teresa Czerwińska podczas "Tweetup" w Kancelarii Premiera.

Zapytana o ściągalność VAT w lutym 2018 r. Czerwińska powiedziała, że: "Będzie to kwota lepsza niż w lutym 2017 roku".

Według szacunkowych danych MF w styczniu 2018 roku dochody z podatku VAT były o ok. 3,6 mln zł niższe niż rok wcześniej. Spadek wpływów resort tłumaczył wysoką bazą w styczniu 2017 r., a także znacznie przyspieszającymi w czwartym kwartale 2017 roku inwestycjami.

W 2017 r. dochody z podatku VAT są szacowane przez resort finansów na 156,8 mld zł. W stosunku do dochodów w 2016 r. były one wyższe o 23,9 proc. (czyli 30,2 mld zł). W stosunku do ustawy budżetowej na 2017 r. dochody z VAT były wyższe o 13,3 mld zł, tj. o 9,3 proc.

Po lutym w budżecie - wynik nadwyżkowy

Po lutym w budżecie będzie wynik nadwyżkowy - powiedziała we wtorek minister finansów Teresa Czerwińska podczas "Tweetupu" w Kancelarii Premiera. Dodała, że porównując wpływy z VAT w lutym tego roku do tych rok wcześniej, to są one lepsze.

We wtorek wieczorem w Kancelarii Premiera odbywa się "Tweetup". Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu towarzyszą ministrowie jego rządu, w tym m.in. minister finansów Teresa Czerwińska, minister środowiska Henryk Kowalczyk, szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, a także szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk i szef gabinetu politycznego Marek Suski.

Czerwińska, pytana o wykonanie budżetu po lutym tego roku, poinformowała, że "będzie wynik nadwyżkowy".

Wyjaśniła, że porównując wpływy z VAT w lutym tego roku do tych w lutym zeszłego roku, to są one lepsze. Przyznała, że w styczniu br. wpływy z VAT były niższe w ujęciu rocznym, ale w lutym nastąpił powrót do tendencji wzrostowej.

Była też pytana, czy wzrost gospodarczy osiągnięty w czwartym kwartale ubiegłego roku w wysokości 5,1 proc. może się utrzymać w dłuższym terminie odpowiedziała: "Nie przywiązywała do cyfry".

"Dla nas ważna jest bardziej stabilności niż szybkość. Lepiej, żeby wzrost był stabilny, nawet na niższym poziomie, niż jednorazowo albo okazjonalnie wysoki. Na pewno jesteśmy w cyklu koniunkturalnym" - zaznaczyła szefowa MF.

Jej zdaniem trudno będzie utrzymać wynik z ostatniego kwartału zeszłego roku w całym 2018 roku.