statystyki

O co chodzi w wojnie o norki?

autor: Dariusz Koźlenko18.03.2018, 20:00; Aktualizacja: 18.03.2018, 21:51
Wygląda więc na to, że w tej wojnie o rozejm będzie trudno. Jedna ze stron przegra. Ale na pytanie, czy jutro będzie futro, czy raczej po futrze, na razie nikt odpowiedzi nie zna.

Wygląda więc na to, że w tej wojnie o rozejm będzie trudno. Jedna ze stron przegra. Ale na pytanie, czy jutro będzie futro, czy raczej po futrze, na razie nikt odpowiedzi nie zna.źródło: ShutterStock

Czy cierpienie zwierzęcia to naturalny porządek rzeczy? Czy też futro to modowy kaprys? Tych dwóch stanowisk nie da się pogodzić.

Te futerka przejmie kto? Niemcy i Rosjanie najpierw. Czy kto jeszcze? (...) Tu się zastanawiają nad tymi futerkami, rozdzierają szaty, ale człowieka wolno zabić. I to prawica jest? I to ludzie są? Rozmawiałem z człowiekiem, który hoduje w Polsce zwierzęta futerkowe. Nabrane kredyty, siedem tysięcy ludzi pracuje i gdzie oni teraz mają pójść? Na bruk? Kto zapłaci za te kredyty, kto zapłaci za to wszystko?”.

Te słowa o. Tadeusza Rydzyka padły w Radiu Maryja na początku lutego. Cztery miesiące wcześniej grupa posłów PiS skierowała do Sejmu projekt ustawy o ochronie zwierząt. Jeśli prawo wejdzie w życie, skończy się trzymanie psów na łańcuchach, wykorzystywanie zwierząt w cyrkach, zaczną także obowiązywać surowsze kary za znęcanie się nad czworonogami. Te zmiany nie budzą jednak większych kontrowersji. Budzi je zapis, któremu w projekcie poświęcono ledwie parę zdań – o zakazie hodowli zwierząt na futra. I to właśnie do tego odnosiły się słowa o. Rydzyka.

W swoim oburzeniu nie jest odosobniony. Zakaz hodowli zwierząt futerkowych ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Podzielił także polityków i świat nauki – kiedy ponad setka naukowców w liście otwartym zaapelowała o likwidację przemysłu, ponad 340 naukowców związanych z branżą odpowiedziało kontrlistem otwartym w jej obronie. A kiedy zakaz wsparł Jarosław Kaczyński, mówiąc, że ludzie muszą być bardziej ludzcy, działacze prawicy zmartwili się, że lewicowe poglądy przeniknęły nawet do PiS.

Obie strony wytaczają coraz cięższe działa, obie szukają sojuszników. W walkę zaangażowani są lobbyści, specjaliści od PR, politycy i publicyści. Im bliżej rozstrzygnięcia, tym bardziej dyskusja nad ustawą przypomina wojnę. I to toczącą się na kilku frontach jednocześnie.

Front pierwszy. Dobrostan

Naukowcy, którzy popierają projekt likwidacji ferm futrzarskich, tłumaczą, że norki i lisy to zwierzęta, które w naturze zajmują terytoria liczące nawet kilkaset hektarów. „Jakakolwiek forma chowu klatkowego nie może więc w swej istocie spełnić potrzeb etologicznych tych dzikich drapieżników (...). Ze względu na to uzasadniona jest diagnoza, że chów klatkowy sprawia tym zwierzętom cierpienie” – przekonują.

Cierpienie – koronny argument ekologów z Fundacji Viva! i Stowarzyszenia Otwarte Klatki, którzy w tej wojnie są przeciwnikami hodowców. Argument tak istotny, że innych nie potrzeba. Ale nie dla wszystkich, więc obserwują fermy, dokumentują nieprawidłowości i alarmują. Że klatki za małe, że zwierzęta nawzajem się kaleczą. Że ich odchody są źle zabezpieczone i zanieczyszczenia przenikają do gleby i wód gruntowych. Że kontrole weterynaryjne są nieskuteczne, bo trwają za krótko i są niedokładne, co daje pole do nadużyć.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (27)

  • Munio(2018-03-19 11:04) Zgłoś naruszenie 284

    Jak to mówił Komorowski: zmień pracę, weź kredyt. Zwolennicy zakazu stosują podobną retorykę pogardy. Co ich przecież obchodzi los 50 tysięcy Polaków, prawda? PRZEBRANŻOWIĄ SIĘ

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Tom(2018-03-19 11:07) Zgłoś naruszenie 253

    Jakby chodziło o dobro zwierząt to by chcieli poprawy warunków a nie akurat zniszczenia polskiej branży, na czym zupełnym przypadkiem oczywiście zyskają Niemcy i Rosjanie.

    Odpowiedz
  • Zf(2018-03-19 11:09) Zgłoś naruszenie 243

    Dlaczego zawsze, jak coś działa dobrze, jest konkurencyjne w Europie to znajdują się ludzie, którzy chcą to zniszczyć tak by zyskały firmy z zagranicy?

    Odpowiedz
  • Monia(2018-03-19 11:05) Zgłoś naruszenie 235

    Polskie hodowle mają jedne z najlepszych warunków i podlegają bardzo wielu kontrolom. No ale lepiej manipulować, pokazać film z jednej na tysiąc ferm i wmawiać, że zwierzęta wszędzie są katowane.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Son(2018-03-19 11:14) Zgłoś naruszenie 202

    Dramat! Niedługo będziemy mieszkać w Polsce gdzie nic nie jest polskie bo wszystko oddamy innym krajom! Na miejsce ferm (naturalne utylizatornie mięsnych produktów ubocznych) będą się pojawiać niemieckie spalarnie takich produktów i czy to będzie takie Eko ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Basia(2018-03-19 11:21) Zgłoś naruszenie 182

    Tak jest, wszystko oddajmy za granicę. Goli i biedni ale chociaż ekolodzy moralnie zadowoleni...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Vix(2018-03-19 11:19) Zgłoś naruszenie 183

    Raporty na ten temat pokazują jasno - Polska na tym zakazie tylko straci. Niestety zwolennicy zakazu albo nie tego nie widzą albo nie chcą widzieć.

    Odpowiedz
  • Janusz(2018-03-19 11:24) Zgłoś naruszenie 173

    Hodowle w Polsce podlegają kontroli Powiatowych Inspektoratów Weterynarii, PIP, WIOŚ oraz PINB. To likwidacja tej branży skazuje zwierzęta na męczarnie bo fermy przeniosą się na Białoruś lub do Rosji, gdzie nikt ich kontrolować nie będzie.

    Odpowiedz
  • Jarek(2018-03-19 13:34) Zgłoś naruszenie 153

    Straszne rzeczy się dzieją posłowie "krzykacze" nawołują ekoświrów żeby ci narobili jeszcze większego szumu zagrali na ludzkich emocjach, że niby zwierzętom dzieje się krzywda co w konsekwencji miałoby doprowadzić do likwidacji przemysłu futrzarskiego. WSTYD i ŻENADA!

    Odpowiedz
  • GG(2018-03-18 22:07) Zgłoś naruszenie 1431

    Jakoś mi nie żal tego, co tak się żali, że kredyty, itp. Jakim trzeba być człowiekiem, by znęcać się nad takimi bezbronnymi zwierzątkami. Zapamiętaj człeku: Bez futra każdy może żyć!!! To nie jedzenie. Jak chciałeś się dorobić cierpieniem i zabijaniem dla futerek to dla mnie możesz iść pod most i współczucia ode mnie nie dostaniesz

    Odpowiedz
  • Dramat (2018-03-19 13:03) Zgłoś naruszenie 144

    Czy ktoś pytał hodowców o zdanie tworząc tą ustawę ? Wszyscy powołali się na raport pro zwierzęcych organizacji. Wstyd w stronę władzy

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Alek (2018-03-19 13:29) Zgłoś naruszenie 123

    Bo to jest najłatwiej Zniszczyć idzie szybko ale budować i dbać o Polskie interesy to już nie!!!! Ktoś dostanie za to kasę

    Odpowiedz
  • Joasia(2018-03-19 06:23) Zgłoś naruszenie 1228

    Szkoda, że hodowcy zwierząt futerkowych wydają pieniądze na artykuły sponsorowane, zamiast na oczyszczalnie na własnych fermach norek. A ojciec Rydzyk niech się lepiej zajmie podatkiem od samochodów, które dostaje od bezdomnych.

    Odpowiedz
  • auras(2018-03-19 15:23) Zgłoś naruszenie 34

    gdyby zależało im na zwierzętach, walczyliby o zakaz noszenia futer. nie o zakaz hodowli. hodowlę przejmą rosjanie, ukraińcy albo mołdawia. i co to zmieni dla zwierząt? tylko pogorszy ich dobrostan

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Mateusz (2018-03-19 14:30) Zgłoś naruszenie 24

    Wszystkich krzykaczy o cierpiących zwierzętach informuje że norki są usmiercane w znacznie mniej bolesny sposób niż kury lub ****** bo nie nożem ani prądem tylko bezwonnym gazem. Mamy bardzo restrykcyjne przepisy odnośnie sanepidu i ochrony zwierząt w przeciwieństwie do innych państw które chętnie wypełnią niszę na rynku jak u nas branża futrzarska zostanie zakazana

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • io(2018-03-19 15:21) Zgłoś naruszenie 10

    Ustawa o przyznaniu 10 tys. zł rekompensaty za deputat węglowy dla górniczych emerytów i rencistów została przyjęta ponad 4 miesiące temu. Pieniądze przyznano też wdowom i sierotom po emerytowanych pracownikach kopalni. Wyrównania nie należy się jednak grupie prawie 20 tys. osób - wdowom i sierotom po zmarłych górnikach, w tym ofiarach wypadków na kopalniach. Czy Ministerstwo Energii znowelizuje ustawę

    Odpowiedz
  • Jarek(2018-03-20 13:43) Zgłoś naruszenie 00

    Jak może wejść w życie ustawa, którą okrzyknięto wielkim bublem prawnym. Nie można sugerować się jakimś dziwnym raportem na zlecenie ekoświrów ze stowarzyszenia Otwarte Klatki do którego nie miały dostępu osoby trzecie i został tak spisany aby już na starcie zdyskredytować hodowców zwierząt futerkowych.

    Odpowiedz
  • nikosponn(2018-03-22 14:00) Zgłoś naruszenie 00

    Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze ;) przecież to jest oczywiste, niemieckie firmy utylizacyjne wysyłają euro polskim organizacjom pseudoekologicznym

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane